Wielka erupcja światła

Po chwili wielkiego cierpienia nadejdzie chwila wielkiego odrodzenia


Igor Witkowski, NŚ 6/2020

Zacytowana powyżej myśl to fragment jednej z zapowiedzi dotyczących obecnych wydarzeń, jakie przedstawiam w dalszej części artykułu. Postanowiłem podkreślić aspekt pozytywny, bo ludzie są przygnębieni pandemią, a zaistnieją jeszcze inne czynniki wywołujące lęki. Jednak ostatecznie przyszłość zapowiada się pozytywnie. Wkraczamy w nową epokę. Postaram się wyjaśnić, dlaczego mimo powszechności ponurych odczuć, będzie dobrze  a nawet lepiej niż było!

Musimy zacząć od tego, że obecne, przygnębiające wydarzenia są elementem pewnej strategii sił dużo bardziej od nas rozwiniętych.

Można dopuścić taką możliwość, nawet na podstawie tego, że wstrząsy, jakich doświadczamy, były zapowiadane w bardzo wielu źródłach. Wyjaśniano w nich dość obszernie, co je wywoła oraz (przede wszystkim!), jaki jest ich cel. Strategia ta wydaje się logiczna. Głównym, powtarzającym się przesłaniem jest motyw załamania się cywilizacji, jako procesu koniecznego, by przewartościować ludzką kulturę  w tym zwłaszcza to, jak ludzie widzą siebie i swój rozwój. Kryją się w tym bowiem tak poważne zagrożenia, że  gdyby nie zostały powstrzymane  doprowadziłyby ziemską cywilizację do zagłady.

Przeglądaj spis treści numeru 6/2020 lub zamów wersję elektroniczną NŚ

Wszyscy zapewne wiemy, że znajduje się ona na krawędzi ze względu na niszczenie środowiska, wymieranie gatunków w iście apokaliptycznym tempie, czy niekontrolowane przeludnienie. To problemy autentyczne, ale niebędące najważniejszym czynnikiem wymuszającym przewartościowania, i nie spowodują one przemiany właśnie teraz. Niestety głównego problemu zagrażającego dalszemu rozwojowi ludzkości, mieszkańcy Ziemi na razie (pomijając nieliczne wyjątki) w ogóle nie widzą  częściowo właśnie dlatego, że dotyczy on kwestii ślepoty na kwestie fundamentalne. Wkrótce jednak dostrzegą to, co konieczne, w jednej z faz przemian, którą roboczo można nazwać fazą czwartą.

Pierwsza rozgrywała się zasadniczo do końca roku 2019 r. i polegała na tym, że świat zaczął szybko staczać się na płaszczyźnie gospodarczej i społecznej...

To jedynie fragment artykułu. Pełną wersję przeczytasz w NŚ 6/2020 dostępnym także jako e-wydanie.

Bieżący numer



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.