Książka roku 2012 - Zmarli mówią

Zmarli mówią. Autobiografia jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego
Seria: Biblioteka „Dziennika Bałtyckiego”, tom 1 i 2
Katarzyna Świątkowska, Krzysztof Jackowski
Wydawnictwo Polskapresse, Gdańsk 2012

Unikatowa książka. Ważna, niezwykła, przede wszystkim zaś powalająca swoją faktologią. Najsłynniejszy polski jasnowidz, laureat Nagrody Honorowej Nieznanego Świata za 2000 r. (o której zresztą niestety nie napomknął ani słowem, ale może przyjdzie na to pora w kolejnej części jego wspomnień, bo to zaledwie ich dwa pierwsze tomy) już na okładce dedykuje swoje zapiski Komendzie Głównej Policji, Fundacji „Itaka” i księżom.

Tej pierwszej dlatego, że jej przedstawiciele – o czym pisaliśmy w – podobnie jak Fundacja ITAKA, wielokrotnie świadomie rozmijali się z prawdą, utrzymując w wypowiedziach publicznych, że nieznane są im przypadki, gdy jakiś jasnowidz przyczynił się do odnalezienia osób zaginionych. W świetle skanów dokumentów opublikowanych w książce napisanej wspólnie przez Krzysztofa Jackowskiego i dziennikarkę Katarzynę Świątkowską, a jest ich tam kilkadziesiąt – to stwierdzenia żenujące. Natomiast przedstawiciele kościoła okładkową dedykację zawdzięczają wąskiej, ale ekspansywnej grupie duchownych uporczywie utrzymujących, że Jasnowidztwo to kontakt z demonami. Oni również – w konfrontacji z zawartością sygnalizowanej edycji – powinni się wstydzić.

Jackowski to postać wielowymiarowa. Jego sukcesy w sferze jasnowidzenia są bezsporne i zostały potwierdzone setkami policyjnych podziękowań oraz notatek (kto nie wierzy, może się z nimi zapoznać w książce). O wielu z nich pisaliśmy w naszym miesięczniku, dziesiątki innych przypadków opisano w książce. Każdy jest wsparty rzetelną dokumentacją, wszystko można sprawdzić, nic nie zostało zmyślone. Owszem, Krzysztof Jackowski czasem się mylił; wizerunek trochę mu też popsuło zbyt łatwowierne udzielanie wywiadów tabloidom, w których wypowiadał się na temat problemów politycznych i gospodarczych. Ale nawet w tych dziedzinach jego prognozy okazywały się szokująco trafne. Jak np. wówczas, gdy w wypowiedzi dla portalu NAUTILUS na długo przed katastrofą smoleńską stwierdził, że Lech Kaczyński nie weźmie udziału w następnych wyborach prezydenckich, że widzi go, jakby spał; czy gdy przed kilku laty, kiedy nic jeszcze nie zwiastowało tego, co ma nastąpić, zapowiadał, że Unia Europejska wkrótce przeżyje potężne wstrząsy i konflikty, w efekcie których zacznie się rozpadać.

Ale najsilniejszą bronią Jackowskiego były – i nadal pozostają– jego genialne odczyty jasnowidze dotyczące losów ludzi zaginionych, zamordowanych, padających ofiarą zbrodni, nieszczęśliwych wypadków lub głębokiej depresji uwieńczonej popełnionym gdzieś w samotności samobójstwem, po którym długi czas nie zdołano natrafić na zwłoki. Rozwikłanie tych zagadek – jasnowidz z Człuchowa mówi o tym obecnie otwarcie – jest możliwe dzięki nawiązywaniu przez Krzysztofa Jackowskiego w jego sensytywnych poszukiwaniach kontaktu ze zmarłymi. Jak dalece brzmiałoby to nieprawdopodobnie, właśnie oni – zmarli – często naprowadzają go na trop, pomagają odkryć prawdę. I niech nikogo niepotrzebnie nie odstraszą szokujące niekiedy techniki, jakimi posługuje się w swojej pracy najwybitniejszy bodaj współcześnie na świecie ekstrasens (np. wąchanie należących do ofiar osobistych przedmiotów, czy też przykładanie ich do czoła, dzięki czemu dochodzi do nawiązania łączności z tymi, którzy nie żyją lub zaginął po nich ślad). Mówimy bowiem o faktach – i tylko o nich.

Frapująca książka. Frapująca i cholernie ważna. Nie tylko dlatego, że jej wsparta urzędowymi dokumentami faktologia – powtórzmy raz jeszcze – jest wręcz porażająca. Także z tego powodu, że, jak pisze sam Jackowski, w jego przypadku zapisy te oznaczają walkę ze wszystkimi o wszystko. Prezentując w swoich zapiskach skany dokumentów opatrzonych policyjnymi pieczęciami, autor traktuje je jak prawne dowody fenomenu jasnowidzenia, co od początku stanowiło dlań idee fix. Zachęcając zaś czytelnika do lektury, mówi: Zapraszam cię do świata umarłych, którzy, wbrew temu, co sobie wyobrażasz, żyją.

PS. Książkę Zmarli mówią recenzujemy z opóźnieniem, gdyż wydawca nie przysłał nam jej egzemplarza, a także nie nawiązał kontaktu z Księgarnią , by mogła ona autobiografię Krzysztofa Jackowskiego zacząć jak najszybciej sprzedawać (oczywiście obecnie już to czyni, a pierwszy tom zdążył parokrotnie znaleźć się na liście najlepiej sprzedających się edycji).

Recenzja: Nieznany Świat 11/2012

Bieżący numer



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.