Przeżyłem śmierć

Przeżyłem śmierć. Prawdziwa historia człowieka, który umarł dwa razy
Dannion Brinkley, Paul Perry
Studio Astropsychologii, Białystok 2011

Historia ta zaczęła się od pewnej rozmowy, którą badacz i reporter Paul Perry odbył z dr. Raymondem Moodym. Zabierając się do pisania nowej książki o Doświadczeniach Bliskich Śmierci (NDE), Perry poszukiwał wyrazistego casusu kogoś, kto znalazł się po drugiej stronie, po czym powrócił do świata żywych. Moody po zastanowieniu stwierdził, że chyba zna takiego człowieka: to były agent tajnych służb USA, który obecnie pracuje jako… wolontariusz w hospicjum (!) Czyż to nie fascynująca biografia? Chyba każdy dziennikarz poczułby się usatysfakcjonowany.

Dannion Brinkley - bo o nim mowa - został rażony piorunem, gdy rozmawiał przez telefon. Grom uderzył w pobliżu ucha, przeszywając jego ciało z taką siłą, że gwoździe w jego butach zespawały się z gwoździami w podłodze. Wyrzuciło go w powietrze i wylądował na łóżku, które załamało się pod siłą upadku. Tak zostało to opisane w książce. Następnie Brinkley ujrzał całe swoje życie. Obrazy przesuwały się przed jego oczami niczym taśma filmowa. Wszystkie dobre i złe uczynki przeżywał raz jeszcze, oglądając ich konsekwencje, które dotknęły innych ludzi. Widział, ile przyniosły im radości, a ile smutku. Ujrzał nawet kulę wystrzeloną do wroga w ramach działań wojennych na froncie, a potem wszystko to, co przeżywała jego rodzina - żal dzieci oraz żony.

Zanim mężczyzna powrócił do ciała, przed jego oczami pojawiły się anioły. W dekoracjach przypominających widzenie św. Jana na wyspie Patmos kolejno ujawniały mu pewne tajemnice. Po przebudzeniu w drodze do kostnicy Brinkley uznał, że nie potrafi żyć jak dawniej. Otrzymał - jak sam to nazywa - telefon od Pana Boga i musiał coś zmienić w swoim życiu. Ostatecznie stał się nauczycielem duchowym, kimś, kto doznał tak głębokiej przemiany wewnętrznej, że to, na czym skupia się większość ludzi: sprawy codziennej egzystencji i gonitwy za pieniędzmi, przestały mieć dla niego jakiekolwiek znaczenie.
Najciekawsze w tej historii jest jednak to, iż Brinkley faktycznie przewidział - w oparciu o informacje otrzymane od aniołów - znaczące wydarzenia na świecie, takie jak np. upadek Związku Radzieckiego w 1989 r. czy Wojna w Zatoce Perskiej.
Książka Przeżyłem Śmierć, będąca w istocie wyznaniem Brinkleya spisanym przez dziennikarza, bardzo szybko stała się bestsellerem. Pewnie także dlatego, iż przy całej wadze  i znaczeniu tej opowieści jej bohater ma do siebie i swoich przeżyć zdrowy dystans. Najlepszym tego dowodem jest stwierdzenie, pod którym się podpisuje, a które brzmi: Kiedy Bóg szukał proroków, musiał zadowolić się moją osobą - chyba z braku laku.

Recenzja: Nieznany Świata 9/2012

Bieżący numer



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.