Rekomendacja miesiąca 6/2012

Dlaczego myślimy to, co myślimy o życiu i śmierci?

Tomasz Tubilewicz
Wydanie własne, Łódź 2011

Bardzo ciekawa książka. Autor, który od wielu lat odbywa wędrówki poza ciałem, dzieli się w niej swoimi doświadczeniami na tym polu, obudowując je licznymi refleksami duchowymi i filozoficznymi. Problemy świadomości i podświadomości sąsiadują tu z oryginalnymi przemyśleniami i niezwykle interesującymi epizodami ze stanów OBE. I nie chodzi jedynie o relacje z sesji regresingu, jakim Tomasz Tubilewicz poddał się w hipnozie, lecz także np. kontaktów ze zmarłymi, pamięci poprzednich wcieleń czy kwestii astralnych terapii (pojęcie czysto umowne, ale oddające istotę zagadnienia, o jakim mowa). Cytat:

Nasi przyjaciele z bardziej subtelnych rzeczywistości oprócz sprawowania nad nami opieki i dbałości o nasze zdrowie, cały czas się z nami kontaktują. Zdarzyło mi się kilka razy podczas doświadczeń w innych przestrzeniach, że byłem leczony lub poddawany pewnym operacjom. Oto opis takiego doświadczenia.
Odzyskałem świadomość w innej rzeczywistości. Leżałem na sali operacyjnej. (…) Zauważyłem, że moja głowa jest otwarta. Czaszka została rozcięta wzdłuż na pół (…). Jak to możliwe, że ja w takim stanie żyję? Wokół krzątali się lekarze. Wiedziałem, że przeprowadzają operację na moim mózgu, a konkretnie na jego bocznych płatach. Łączyli ze sobą pewne włókna nerwowe, wiedziałem, że aktywują mi pewne zwoje mózgowe. Te informacje napływały do mnie z zewnątrz, jakby ktoś wyjaśniał mi sytuację. Chciałem zobaczyć, jak to robią. Gdy tylko wyraziłem taką intencję, natychmiast wypłynąłem z ciała. Znalazłem się obok, ale jednocześnie część mojej świadomości przebywała w tamtym ciele. Spowodowało to, że całą operację mogłem obserwować z góry lub od środka, tak jakbym znajdował się wewnątrz głowy. Z jakiejkolwiek perspektywy chciałem oglądać przebieg operacji, prawie natychmiast było to możliwe. Nie byłem zdenerwowany, raczej ciekawy, co oni robią. Rozpoznałem swoich przyjaciół, wiedziałem, że ich znam z tamtej rzeczywistości i mam do nich pełne zaufanie. Chciałem zapytać, co robią? Miałem jeszcze kilka pytań odnośnie ich wcześniejszych przekazów. Ale jeden z nich stanął nade mną, kazał mi milczeć i powiedział, że pogadamy, jak synapsy zaczną lepiej działać. Podali mi coś w rodzaju narkozy i zasnąłem.

I dalej:
Z pewnością nie było to moje ciało fizyczne. Było to raczej jedno z ciał bardziej subtelnych. Jednak po tym doświadczeniu moja percepcja w ciele fizycznym wyostrzyła się. Podczas odbierania informacji spoza rzeczywistości fizycznej zauważyłem aktywność operowanych obszarów mózgu… odczuwałem jakby zwiększone pulsowanie krwi w tamtych obszarach głowy i lekkie napięcie.
Autor wyraża nadzieję, że opisane przez niego w książce przeżycia, a są one niekiedy frapujące, pozwolą czytelnikom pokonać lęk przed śmiercią, a być może także zainspirują ich do własnych poszukiwań i badań tego, co po drugiej stronie. W odręcznej dedykacji, jaką opatrzył swój tom, przesyłając go do naszej redakcji, napisał: Zmieniając myślenie, zmieniamy świat, w którym żyjemy.

Recenzja: Nieznany Świat 6/2012

Bieżący numer



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.