Seks zaczyna się w mózgu?

Seks zaczyna się w mózgu. 12 lekcji, które udoskonalą twoje życie miłosne.
Daniel G. Amen
Wydawnictwo MEDIUM, Konstancin-Jeziorna 2010

Niby nic nowego – mowa o haśle wywoławczym – zwłaszcza dla tych, którzy znają np. książki Nancy Friday Zakochani mężczyźni i Kobiety górą (Dom Wydawniczy REBIS 1993, 1994) nie mówiąc o innych tomach tej autorki (Mój tajemniczy ogród czy Zakazany owoc). Wydana przez MEDIUM edycja wnosi jednak do sygnalizowanej tematyki nowe elementy, przede wszystkim na płaszczyźnie duchowej, a także tego, co można by nazwać niekonwencjonalnymi terapiami zaburzeń i zahamowań w sferze intymnej.

 Daniel G. Amen – skądinąd lekarz medycyny, neurobiolog i psychiatra w jednej osobie – nie unika intelektualnych prowokacji, jakich przykładem może być generalna teza wyartykułowana już we wstępie książki, zgodnie z którą Mózg to największy narząd płciowy (a wielkość się liczy). Czy rzeczywiście to on jest m.in. ośrodkiem orgazmów usytuowanym w prawej półkuli? Albo: czy biofeedback może w sferze seksu zrównoważyć – niską lub wysoką – aktywność płatów skroniowych, podobnie jak dieta z większą zawartością białka? „Bez myśli wstępnej”  nie ma wstępnej gry – podpowiada autor, rozwodzący się również nad chemią miłości. Jego zdaniem (lekcja druga) regularne uprawianie seksu poprawia nastrój, pamięć i ogólny stan zdrowia, z czym trudno się nie zgodzić, podobnie jak intuicyjnie wyczuwamy, iż twierdzenie (wynikające z badań), że prawdą jest, iż  uprawianie seksu zmniejsza ryzyko zawału serca i udaru. Czy jednak rada: Odstaw lekarstwa i kochaj się, aby na pewno tu wystarczy?

Książka amerykańskiego lekarza nie próbuje udzielać odpowiedzi na wszystkie pytania, bo  byłoby to niemożliwe. Bardzo dyskusyjne wydają się też zawarte w niej wywody dotyczące np. etiologii i metod łagodzenia objawów tzw. zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. Bez wątpienia jednak mamy do czynienia z ciekawą i wydatnie poszerzającą naszą wiedzę pracą dotyczącą dyskutowanych problemów. W tym kontekście zwracają m.in. uwagę  rozważania na temat taoizmu i tantry czy tzw. uniesień religijnych oraz seksualnych (mających niekiedy ze sobą – tak, tak! – wiele wspólnego. No i ważne wnioski: seks może stać się doświadczeniem duchowym (lekcja ósma), a przy poszukiwaniu najistotniejszych – w indywidualnym wymiarze – stref erogennych Po prostu znajdź ten cholerny punkt. A na końcu najważniejsza wskazówka, przywodząca na myśl – na zupełnie innej płaszczyźnie – czakrę koronną :-)) : Troska o mózg zwiększa Twoje szanse na wspaniały seks.

Recenzja: Nieznany Świat 5/2011

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.