Hitler i tajne stowarzyszenia

Hitler i tajne stowarzyszenia.
Philippe Valode
Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2010 r.

Teza, która jeszcze niedawno zdawała się pozbawiona sensu, a mianowicie, że nazistowski reżim Adolfa Hitlera miał w istocie podłoże okultystyczne, zyskuje coraz więcej zwolenników także w gronie ludzi profesjonalnie zajmujących się historią. Do takich właśnie autorów należy Francuz Philippe Valode, historyk, politolog i prawnik, który w swej najnowszej pracy zajął się postacią wodza III Rzeszy w kontekście jego kontaktów z tajnymi organizacjami, takimi jak Towarzystwo Thule.

 

Dokładne prześledzenie biografii przyszłego kanclerza umożliwia, jak się okazuje, znalezienie odpowiedzi na wiele pytań, które dotąd pozostawały w sferze domniemań. Valode pisze we wstępie do swej pracy: W jaki sposób młody człowiek, który oblewał egzamin po egzaminie, żołnierz, który nie zdołał awansować wyżej stopnia kaprala, mógł zostać wielbionym przez ponadsześćdziesięciomilionowy naród Führerem, władcą imperium, którego historia liczyła wiele stuleci?

I odpowiada: Otóż impuls, który rozbudził i skłonił do działania tego nieudacznika i który pozwolił mu uwierzyć, że czeka go niezwykła przyszłość, pojawił się, gdy Hitler nawiązał kontakty z Towarzystwem Thule.

Ten etap w życiu Adolfa jest zwykle marginalizowany, ale czy słusznie? Poglądy, jakie zafascynowały młodego człowieka – pangermańskie idee ezoteryczne – w późniejszym okresie jego życia stały się żyzną pożywką, na której wyrosła ideologia narodowego socjalizmu. Obecnie nawet tak znani badacze, jak Ian Kershaw i Joachim Fest zgadzają się, że to właśnie dzięki poparciu Towarzystwa Thule, Hitler zdołał w 1933 roku sięgnąć po władzę.

Organizacja, która na zewnątrz funkcjonowała jako Grupa badawcza nad starożytnościami germańskimi, była w istocie aktywnym ogniwem Zakonu Niemieckiego, zorganizowanego na kształt loży masońskiej. Nie da się ukryć, że to właśnie tam kształtowała się osobowość i główne idee twórcy Main Kampf – przekonuje Philippe Valode. Gdy spojrzy się na to zagadnienie w sposób analityczny i otwarty, nie sposób nie dostrzec podobieństwa pomiędzy głównymi punktami hitleryzmu, a tezami Guido von Lista – głosiciela ariozofii i duchowego ojca Towarzystwa Thule.

Książka stanowi sprawnie napisaną monografię i można polecić ją każdemu, kto pragnie zgłębić zasygnalizowany temat. Pozycje bardziej zaawansowane, takie jak np. Szatan i Swastyka Francisa Kinga, mogą stanowić następny etap zdobywania fascynującej wiedzy o okultystycznych korzeniach III Rzeszy.

Recenzja: Nieznany Świat 3/2011

Bieżący numer



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.