Endoekologia zdrowia

Endoekologia zdrowia.
Iwan Nieumywakin, Ludmiła Nieumywakina
Wydawnictwo hartigrama, Warszawa 2010

Dopiero co (zob. nr 10) próbowaliśmy w tej rubryce zgłębić fenomen oszałamiającego powodzenia czytelniczego książki Iwana Nieumywakina poświęconej wodzie utlenionej, a tymczasem wydawca rzucił na rynek następny tom tego autora napisany wspólnie z żoną (przypomnijmy, że Nieumywakin, który jest profesorem medycyny, wiele lat sprawował opiekę nad kosmonautami, natomiast jego małżonka, z zawodu radiolog i internista, długo hołdowała dogmatom medycznym, dopóki dzięki metodom medycyny ludowej nie pozbyła się poważnych dolegliwości – i to w kilka dni! – co całkowicie zmieniło jej zapatrywania na tzw. naturalne terapie).

W swoim najnowszym dziele (niestety, opatrzonym trochę ryzykownym, gdyż nazbyt hermetycznym z punktu widzenia przeciętnego czytelnika tytułem Endoekologia zdrowia) Nieumywakinowie w bardzo interesujący sposób prezentują osiągnięcia naukowe w dziedzinie medycyny w połączeniu – uwaga! – z metodami duchowymi oraz sposobami zaczerpniętymi z medycyny ludowej. Ich książka – zważmy: napisana przez dwójkę lekarzy i naukowców – to w całym znaczeniu tego słowa nokautujący cios zadany medycznym dogmatykom na całym świecie, w tym także w Polsce, gdzie, mimo upływu lat, ciągle mają się oni wyśmienicie. Jej faktografia jest wręcz porażająca – by użyć tu ulubionego określenia pewnego polityka, a jej intelektualna obudowa budzi głęboki szacunek i uznanie. Endoekologia w ujęciu autorów stanowi punkt wyjścia do wspartych licznymi przemyśleniami rozważań na temat istoty bioenergetycznej człowieka (traktowanego jako samoregulujący się układ), tego, dlaczego ludzie chorują i starzeją się, wpływu sposobu odżywiania na stan zdrowia, a także duchowych aspektów naszego zdrowia i uniwersalnych sposobów hartowania organizmu. Rewelacyjne okazują się zwłaszcza serwowane w drugiej części edycji zalecenia dotyczące naturalnych terapii w odniesieniu do wielu schorzeń (warto też zwrócić baczną uwagę na zawarte w tej sekwencji relacje chorych). To istna kopalnia ważnych i użytecznych praktycznych wiadomości, które można by spiąć nieznanoświatowym hasłem: Człowieku, lecz się sam!

Tej pozycji nie powinien przeoczyć żaden lekarz, który poważnie traktuje swoje powołanie. Także naturalni terapeuci mogą się z niej wiele nauczyć. Któż bowiem np. wie, że głodówki sprzyjają także korekcji aparatu genetycznego, który można zregenerować w wyniku normalizacji procesów metabolicznych, albo że cukrzycy nie da się wyleczyć (bo to nieprawda, że jest ona chorobą nieuleczalną!) bez aktywnych ćwiczeń mających na celu zwłaszcza wzmocnienie mięśni brzucha i grzbietu? Znakomita książka. Znakomita.

Recenzja: Nieznany Świat 11/2010

Bieżący numer



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.