Flatlandia, czyli kraina płaszczaków

Flatlandia, czyli kraina płaszczaków. Powieść o wielu wymiarach.
Edwin A. Abbott
Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe, Gdańsk 2009

Gdy w roku 1884 ukazała się książka Edwina A. Abbotta Flatlandia, czyli kraina płaszczaków, idea wiary w istnienie czegoś, co znajduje się poza światem trzech wymiarów, uzyskała status pełnoprawnej hipotezy. Abbott udowodnił, iż – nie wyrzekając się logiki – możemy założyć prawdziwość istnienia „istoty wyższej”, która nie jest wyłącznie płodem naszej wyobraźni.

Jak wyraził się David G. Myers w swej książce Intuicja. Jej siła i słabość: Być może wszystkie intuicje duchowe są złudzeniami. A może osoby, którym brak duchowości, są jak postacie z fikcyjnego dwuwymiarowego świata Edwina Abbotta – płaskie i krótkowzroczne, nie potrafiące dostrzec innego wymiaru istnienia.

Książka, o której mowa, od ponad stu lat inspiruje czytelników do głębszego spojrzenia na sposób, w jaki funkcjonujemy w świecie. Narratorem powieści jest Kwadrat, który patrzy z wyższością na ograniczony Świat Linii. Dzieje się tak do momentu, gdy Flatlandię odwiedza Kula – podróżnik ze Świata Przestrzeni. Wówczas główny bohater zaczyna powoli pojmować, jak ograniczone jest jego postrzeganie rzeczywistości.

W latach 70. XX w. tematyką „płaszczaków” zajmował się również Alexander Dewdney, publikując szereg prac, w których udowodnił, że stworzony w wyobraźni Abbotta świat płaszczyzny może naprawdę istnieć.

Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że pomysł napisania książki Abbott zaczerpnął z wydarzeń jak najbardziej realnych, które rozgrywały się w wiktoriańskiej Anglii. Otóż głośny był wówczas proces słynnego medium materializacyjnego Henry`ego Slade`a. Człowiek ten zadziwiał swych współczesnych dokonywaniem rzeczy, które w powszechnym odczuciu uchodziły za cuda. Teleportował przedmioty, przesuwał ciężkie meble nie ruszając się z krzesła, odczytywał wiadomości z zalakowanych kopert, a nawet wydostawał artefakty z zaszpuntowanych butelek. Twierdził przy tym, że tak naprawdę czynią to duchy, na co dzień bytujące w czwartym wymiarze. Oskarżony o oszustwo, Slade doczekał się obrony ze strony… światowej sławy naukowców, m.in. astrofizyka Johana Zöllnera, fizyka Wilhelma Webera oraz noblisty J.J. Thompsona. Uczeni ci przekonywali sąd, że czwarty wymiar nie jest żadną mrzonką, a istoty, które go zamieszkują, mogą bez problemu czynić rzeczy uchodzące w naszym świecie za niezwykłe.

Recenzja: Nieznany Świat 10/2010

Bieżący numer



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.