Nadodbiór

ImageNadodbiór. Dziennik.
Elżbieta Brejnak, Małgorzata Brejnak
Wydawnictwo Komograf, Ożarów Mazowiecki 2010

Dwie ezoteryczne malarki i zarazem pisarki (matka i córka), osoby na wskroś sensytywne, co zaznaczają w sposób wyrazisty  we własnej twórczości artystycznej, postanowiły zrelacjonować w swojej książce spotkania z nieznanym, jakie były ich udziałem w latach 1992-2007. To zapis pod wieloma względami niezwykły, biorąc pod uwagę fakt, że obie artystki – oprócz tego, że doświadczają na co dzień, czy to we śnie, czy na jawie, channelingów w krystalicznie czystej postaci – dzięki temu, że potrafią profesjonalnie posługiwać się malarskim pędzlem i zwykłym ołówkiem – są w stanie niektóre ze swoich wizji zaprezentować nie tylko w postaci przekazów werbalnych, lecz również wizualnych.

Jest więc w napisanym przez nie tomie co czytać, ale również i oglądać, zwłaszcza że Elżbieta i Małgorzata Brejnak – jeśli wierzyć sporządzonym przez nie zapiskom, a nie ma podstaw, by podważać ich autentyczność – najwyraźniej kontaktują się z przedstawicielami jednej z obcych kultur kosmicznych, bardzo szczegółowo zresztą przez nie scharakteryzowanej, czemu towarzyszą liczne refleksje o charakterze ontologicznym.
Myliłby się zarazem ktoś, kto większość zarejestrowanych w dzienniku  sekwencji byłby skłonny przypisać wyłącznie wyobraźni właściwej licznym artystom, w szczególności zaś malarzy. Niektóre utrwalone na jego kartach fakty i incydenty okazują się bowiem wyjątkowo smakowite. Jak np. pojawienie się pewnego razu we śnie Małgorzaty Brejnak uosabiającego cechy buddysty i chrześcijanina duchowego Mistrza Rishinandy, który na oczach współautorki Nadodbioru medytuje, a po chwili autorkę budzi dźwięk telefonu od wydawcy anonsującego, że jej książka Medytacja Rishinandy została przyjęta do druku (była to z dawna oczekiwana wiadomość). Takich zadziwiających wydarzeń jest w Nadodbiorze bez liku.
Niezmiernie ciekawe wydają się także rysunki stanowiące efekt kontaktów z załogantami pojazdów UFO (vide ilustracja z 8 kwietnia 1994 r. Wzięcie Megi w Ogrodzie Saskim). Całość – zaopatrzona w sugestywną okładkę – stanowi pasjonującą lekturę, zwłaszcza iż trudno przeoczyć, że niektóre zarejestrowane w Dzienniku fakty z ich metafizyczną oprawą układają się w aż nadto logiczny ciąg zdarzeń. Dodajmy również i to, że autorki przygotowują już kolejny tom spotkań z nieznanym
zatytułowany Łapacze pustki.

Recenzja: Nieznany Świat nr 5/2010

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.