Rekomendacja miesiąca 11/2019

WARIAT NA WOLNOŚCI
Wojciech Eichelberger
Znak, Kraków 2019

Długo rodziła się ta opowieść o moim życiu. Przy jej tworzeniu odkryłem nieznane mi dotąd wzory, zasady i sensy. Teraz nadszedł moment najtrudniejszy – gdy przychodzi podzielić się tym wszystkim z Wami – pisze Wojciech Eichelberger, anonsując publikację swojej autobiografii.

Autora przedstawiać specjalnie nie trzeba, ale dla porządku powiedzmy, że to jeden z najbardziej rozpoznawanych w naszym kraju psychoterapeutów, współtwórca Laboratorium Psychoedukacji, a także Instytutu Psychoimmunologii IPSI. Spod jego pióra wyszło wielu książek oraz artykułów. „Niepokorny buddysta”, jak często się go nazywa, w swojej pracy odwołuje się do terapii integralnej, która na równi traktuje ciało, energię i duchowość człowieka. Wielu czytelników może go też pamiętać z emitowanego w TVP2 znakomitego cyklu dokumentalnego Okna (1997-1999), w którym udało mu się nakłonić generała Wojciecha Jaruzelskiego do wspomnień z dzieciństwa (m.in. o koniku na biegunach J).

Teraz Eichelberger publikuje autobiografię, a składają się na nią jego wspomnienia oraz wywiady z dziennikarzem Wojciechem Szczawińskim. Wyjątkowa to książka, w której jej bohater opowiada o swoim życiu z rzadko spotykaną szczerością i dystansem. Kameralne, intymne wyznania niewiele mają wspólnego z autoprezentacją celebryty. To raczej filozoficzny namysł nad mechanizmami życia, które jawi się tu jako szereg lekcji do przerobienia.

Psychoterapeuta nie boi się pokazywać swoich słabych stron. Pisze o problemach w relacjach z matką i życiowymi partnerkami; odnotowuje zwycięstwa i porażki w roli ojca, którego sam był pozbawiony. Opowiada o mozolnym pokonywaniu kolejnych stopni wtajemniczenia w filozofię i praktykę zen. Nie unika także odniesień do sytuacji politycznej w kraju oraz tzw. gorących tematów: kary śmierci, legalizacji narkotyków, czy roli Kościoła w duchowym życiu Polaków.

Wariat na wolności to niezwykła książka, ponieważ uświadamia czytelnikowi, że wszyscy stwarzamy sobie fikcyjne ja, które uznajemy za prawdziwe i którego bronimy z uporem lepszej sprawy. A potem to „ja” – jak tłumaczy autor – sprawia, że stajemy się więźniami swoich wyobrażeń i gramy całe życie we własnym teatrze napisaną przez siebie postać i jej dramat. Eichelberger zapewnia jednak, że istnieją sposoby wyjścia poza tę iluzję – i że warto to zrobić, bo dopiero wtedy człowiek zaczyna naprawdę żyć. Z tą pozycją koniecznie trzeba się zapoznać!

Recenzja: Nieznany Świat 11/2019

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.