Co wie twój kot?

CO WIE TWÓJ KOT? Poznaj sposób rozumienia świata przez koty
Sally Morgan
Oficyna Wydawnicza Alma-Press, Warszawa 2019

Ktoś z czytelników może się żachnąć, że dwie książki poświęcone psom oraz kotom - wydane przez tę samą oficynę i pod bliźniaczym tytułem wywoławczym - warto było omówić w jednej nocie recenzyjnej, zamiast w dwóch. No właśnie nie bardzo, bo najczęściej (najczęściej: nie znaczy zawsze) jest tak, że ludzcy przyjaciele psów i kotów to, jak by rzec, dwie wyraziście odrębne grupy. Owszem, zdarzają się wyjątki (w niektórych domach psy i koty zgodnie koegzystują), są to jednak wyjątki właśnie, regułą jest zaś wspomniana odrębność. Najlepszym przykładem wydawnictwo i redakcja „Nieznanego Świata”, gdzie dominują kociarze, podczas gdy wśród współpracowników pisma funkcjonuje też dynamiczna psia frakcja.

Koty to jedne z najbardziej zagadkowych zwierząt na Ziemi; niektórzy uważają, że one w ogóle są z Kosmosu. Bodaj Wisława Szymborska powiedziała kiedyś, że Panu Bogu nie wszystko się udało, zwłaszcza ludzie, natomiast koty udały Mu się na pewno. Pewne jest jedno: że, jak mówił Mark Twain, nie uda się ich zniewolić, można natomiast spróbować je zrozumieć, dzięki czemu możemy z kotami żyć w harmonii i porozumieniu.

Książka Sally Morgan Co wie Twój kot? - skądinąd starannie wydana od strony graficznej (wysokiej klasy papier, liczne piękne zdjęcia), to, jak się wydaje, jedna z bardziej znaczących pozycji w obrębie światowej kociej literatury. Wiele w niej ważnych i cennych informacji na temat niezależnej natury kotów i ich „nieprzenikalności”; niemało też i takich, które obalają w tej mierze funkcjonujące w obiegu stereotypy. Np. dotyczące rzekomego przywiązania kotów przede wszystkim do miejsca, a nie człowieka i słabej komunikacji z tym ostatnim. Takiej tezie wyraziście przeczą rezultaty badań, z których wynika, że koty żyjące od małego w towarzystwie człowieka rozwijają się o wiele szybciej niż inne.

W ogóle, jak się wydaje, możliwości wzajemnego wpływu na siebie kota i jego pana (niedobre słowo, trzeba usilnie szukać jego zamiennika, zwłaszcza że często nie wiadomo, kto tak naprawdę rządzi w tym związku :-) to otwarta i stale zapełniająca się nowymi doświadczeniami księga. Co do tego zaś, że koty myślą, wątpliwości mogą mieć tylko - pardon - idioci, podobnie jak osobnicy szydzący z ich szóstego zmysłu. Nie wszystkie koty, co oczywiste, są niewiniątkami i budującym przykładem koegzystencji z ludźmi, nie mówiąc o Naturze w ogóle (matrix zrobił tu swoje - vide problem myszy :-). Z całą pewnością  natomiast nie tylko one uczą się od nas, lecz my od nich również, i to niemało.

Książkę Sally Morgan polecamy z czystym sumieniem wszystkim miłośnikiem tych inteligentnych i do bólu niezależnych zwierząt, ale także niezniszczalnym bękartom Kartezjusza, bez których, powiedzmy sobie szczerze, cóż byśmy w „NŚ” poczęli? Nie mogąc ich od czasu do czasu zmusić do myślenia w inny sposób, niż oni sami się zaprogramowali, poczulibyśmy się jak porzucony kochanek :-). A recenzję z tej książki zaakceptowały nasze koty, kładąc się z mruczeniem na jej komputerowym wydruku, po wyciągnięciu go z drukarki.

Recenzja: Nieznany Świat 08/2019

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.