Bóg nie jest automatem do kawy

BÓG NIE JEST AUTO­MATEM DO KAWY. Roz­mowa z księdzem Zbig­niewem Czend­likiem
Markéta Zahrandiková
Wydawnictwo Dowody na Ist­nie­nie. Imprint Fun­dacji Insty­tut Repor­tażu, Warszawa 2018

Udostęp­nie­nie tej książki pol­skiemu czytel­nikowi, z której recen­zja będzie składała się głównie z cytatów, gdyż mówią one same za siebie, zawdz­ięczamy Mar­ius­zowi Szczygłowi. Jak rekomen­duje ją wydawca, Najbardziej znanym księdzem w bezbożnych Czechach jest Polak. Ks. Zbig­niew Czend­lik (ur. 1964) przy­jechał do Náchodu dwadzieś­cia pięć lat temu z Chor­zowa. Kapłan z prow­incji szy­bko zdobył pop­u­larność. Dzisiaj nadal jest pro­boszczem w małej miejs­cowości Lanškroun, a także prowadzi w telewizji swój talk-​show. Kar­dy­nał Dominik Duka powiedział kiedyś dzi­en­nikar­zom, że jeden Czend­lik w czeskim Koś­ciele to jeszcze nie prob­lem, ale dziesię­ciu takich Czend­lików oznacza­łoby spore kłopoty. Ksiądz Zbig­niew mówi, co myśli, nie chodzi w sutan­nie ani koloratce, a poranne msze przeniósł na dziewiątą, bo kto by wstał na szóstą? Ta książka — w ory­gi­nale pod tytułem Pos­tel, hospoda, kos­tel, czyli: łóżko, kna­jpa, koś­ciół — w głosowa­niu czytel­ników zdobyła najważniejszą nagrodę lit­er­acką Mag­ne­sia Lit­era i była best­sellerem. Nic dzi­wnego, że dzięki księdzu Czend­likowi coraz więcej Czechów lgnie do Boga, skoro ich pasterz potrafi wywiesić na drzwiach swo­jej syp­i­alni tabliczkę: „Budzić w razie pożaru lub zniesienia celibatu”.

A teraz garść zapowiadanych cytatów z księdza Czendlika:

O lek­turze Bib­lii: Czy­tam ją trochę jak list miłosny (…), nie tylko rozumem, lecz przede wszys­tkim sercem.

O Koś­ciele: Jego pod­stawą powinny być wspól­nota i współpraca. W Polsce chyba niezbyt dobrze to wyważyliśmy. Cza­sami sprawy idą tak daleko, że my, księża, nie zostaw­iamy przestrzeni nawet samemu Panu Bogu. Staw­iamy siebie w jego miejsce. () Jak się mylimy, sądząc, że jesteśmy nieza­stąpi­eni. Jak bardzo się przece­ni­amy. I (…) często wcale nie znaczymy dla innych tak dużo, jak nam się wydaje.

O prob­lemach, które są częś­cią życia: Nawet ja, facet, który ma niezły układ z Bogiem, nie jestem w stanie całkowicie ich uniknąć.

O włas­nym odbi­ciu: Jeśli chcemy dowiedzieć się na swój temat czegoś sen­sownego, mamy do dys­pozy­cji trzy zwier­ci­adła. Pier­wsze, w którym przeglą­damy się sami. Drugie, w którym odbija się opinia innych o nas, i trze­cie — lus­tro, w którym widzi nas Bóg. Dopiero, kiedy połączymy te wszys­tkie trzy odbi­cia, może pow­stać obiek­ty­wna prawda o nas.

O hory­zon­tach i wyb­o­rach: Mój hory­zont jest nie tyle głęboki, co sze­roki. Po prostu nigdy nie będę filo­zofem ani intelek­tu­al­istą (…) wybieram tylko to, co chcę przekazać dalej. (…) Kieruję się raczej emoc­jami, niż rozumem (…) Z radoś­cią i satys­fakcją wkurzam fanatyków i dogmatyków.

O etyki­etowa­niu: …dzie­le­nie ludzi na wierzą­cych i niewierzą­cych uważam za absurd (…) lubię ateistów już choćby za ich odmi­enne zdanie. (…) Dia­log z osobami o innych poglą­dach zawsze posz­erza hory­zonty. Nikt z nas nie ma wyłącznej licencji naprawdę. Nikt nie ma na nią patentu. Chodzi raczej o to, by wspól­nie jej poszuki­wać i ją poznawać.

O świę­tości: Jej nad­miar hamuje rozwój. (…) Niestety bardzo często spo­tykamy na swo­jej drodze „małoludz­kich” ludzi, którzy zawsze mają „świętą rację”. Ludzi, którzy żyją dla Boga, ale bez Boga.

O tym, jak żyć: Na każdym rogu roi się od fachow­ców, którzy z chę­cią powiedzą ci, jak masz żyć. Naj­ciekawsze, że więk­szość z nich wcale nie prowadzi przykład­nego życia.

O kapłańst­wie: Pro­boszcz jest sługą Bożym. Czyli właś­ci­wie świad­czy usługi.

O potrze­bie miłości: Każdy człowiek potrze­buje cza­sami czułości, prag­nie, by go ktoś pogłaskał, przy­tulił. Wydaje mi się, że osoby, które nie zaz­nały celi­batu, w ogóle nie potrafią wyobrazić sobie życia bez sfery intym­nej. Czuły dotyk mają na co dzień. Ja, żeby go zaz­nać, mogę ewen­tu­al­nie udać się do fryz­jera lub na masaż.

O odrzuce­niu: Ludzie zwykle odrzu­cają nie samego Boga i wiarę, raczej Koś­ciół jako instytucję.

O mod­l­itwie: Każdy dia­log wewnętrzny, jaki prowadz­imy, tak naprawdę jest modlitwą.

O Fran­ciszku: Jak bardzo oder­wany od rzeczy­wis­tości i zwykłego człowieka stał się nasz Koś­ciół, skoro cały świat jest zadzi­wiony nor­mal­noś­cią i nat­u­ral­nym zachowaniem papieża. Jego słowa wydają się rewolucyjne, a on po prostu przy­wraca pros­totę. Powin­niśmy zro­bić rachunek sum­ienia. Dlaczego nie jesteśmy już nat­u­ralną częś­cią tego świata. Na co się styl­izu­jemy? Jak do tego doszło, że ludzie trak­tują Koś­ciół jak bandę dziwaków?

O podzi­ałach religi­jnych: Niek­tórym nie podoba się, że chrześ­ci­janie dzielą się na kato­lików, protes­tantów i pra­wosławnych, a ja uważam, że to czyni nas bogat­szymi duchowo. Nie widzę też nic złego w tym, że chrześ­ci­janin uroz­maici swoją wiarę trafną ideą zacz­erp­niętą, dajmy na to, z Dalekiego Wschodu. Dlaczego by nie przyprawić swo­jej religii odrobiną egzo­tyki? Poprzez włącze­nie w nią np. jakiejś prawdy buddyzmu.

O zrozu­mie­niu: Nie od dziś wiadomo, że ist­nieją ludzie potrafiący leczyć dotykiem. Albo różdżkarze, którzy odna­j­dują wodę głęboko w ziemi. Może trudno o naukowe wytłu­macze­nie takich zjawisk, ale nie należy ich pod­ważać, a już na pewno potępiać.

O pewnej fun­da­men­tal­nej zasadzie prak­ty­cznej: (…) w tyłek nigdy nie może kop­nąć cię ktoś, kto jest krok przed tobą. Może to zro­bić osoba wyłącznie pozosta­jąca w tyle. Czyli kopiąc cię, właś­ci­wie sprawia, że posuwasz się do przodu. Niejed­nokrot­nie tego doświadczyłem.

O kaza­ni­ach: Gdy przy­go­towuję niedzielne kazanie, pow­tarzam sobie: „Tylko pozy­ty­wnie!”. Nie chcę złorzeczyć z ambony i wytykać światu jego braków.

O sym­bol­icznym ptactwie: W oczach Boga wszyscy jesteśmy orłami. Szkoda, że sami postrzegamy się raczej jako kury.

I na zakończe­nie: Wiara polega na czynie­niu nie min­i­mum zła, lecz mak­si­mum dobra.

Recen­zja: Niez­nany Świat 12/​2018

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglą­darce. Więcej infor­ma­cji w Poli­tyce pry­wat­ności.