Rekomendacja miesiąca 01/2018

MEDYCZNE ŚLEDZTWA. Rozpoznanie schorzeń trudnych do zdiagnozowania
Jürgen Schäfer
Wydawnictwo Vital, Białystok 2017

Tytuł tej książki jest nieco mylący, gdyż zdaje się sugerować zagadki kryminalne z medycznymi niewiadomymi w tle, a jej autor, lekarz w randze profesora, jest nazywany niemieckim doktorem House. Treść jednak nie przynosi zawodu, gdyż natykamy się tam na wątki, które w rzeczy samej często wymagają nie tylko legitymowania się dogłębną medyczną wiedzą, lecz także posługiwania się regułami profesjonalnej intuicji.

Na boreliozie np. w ostatnich latach połamało sobie zęby wielu medyków, albo jej nie rozpoznając w ogóle, albo stawiając prawidłową diagnozę wówczas, gdy choroba ta zdążyła poczynić w organizmie pacjenta zastraszające spustoszenia. Również w sepsie znalezienie źródła zakażenia organizmu często nasuwa wątpliwości, co o tyle ważne, że w takich sytuacjach czas nagli, bo pacjent może w trybie przyspieszonym przenieść się w zaświaty. W przypadku pani Gessler np., którą przewieziono do kliniki uniwersyteckiej w Marburgu w stanie krytycznym, ogniskiem zmasowanego i omal śmiertelnego ataku bakterii był - uwaga! - gnijący korzeń zęba (sic!), a gdy profesor Schäfer poinformował jej syna (skądinąd dentystę!) o konieczności ponownego zbadania pacjentki w tym właśnie kierunku, został przez niego zrugany i posądzony o próbę wyłudzenia z prywatnego ubezpieczenia dodatkowej kasy.

Z kolei wyciągnięcie pewnej dziewczyny - młodej matki - z depresji okazało się wyjątkowo skomplikowane, a prof. Schäfer przy okazji analizy tego casusu przytacza słowa znanego z telewizyjnego serialu doktora House’a (najwyraźniej swojego ulubionego bohatera), który powtarza, że „Gdy w naszych szerokościach geograficznych rozlega się tętent kopyt, jest to najczęściej koń, rzadko - zebra”, co oznacza, że to, co jest bardziej prawdopodobne, rzeczywiście zdarza się często, a choroby rzadkie są spotykane wśród ludzi faktycznie rzadko. Jednocześnie jednak Myli się (ten), kto słysząc tętent kopyt, wnioskuje, iż biegnącym zwierzęciem jest pies lub kot. Równie błędna diagnoza dotyczyłaby miauczącej lub szczekającej zebry.

Takimi właśnie erudycyjnymi przemyśleniami i zwischenrufami wypełnione są całe Medyczne śledztwa, gdyż Jürgen Schäfer (który dla diagnozowania tzw. trudnych i nietypowych przypadków powołał specjalny zespół złożony ze swoich współpracowników) oprócz budzącej szacunek kompetencji okazuje się utalentowanym gawędziarzem. I aż żal za serce ściska, że nigdy zapewne nie miał okazji poznać laureata Nagrody Honorowej „Nieznanego Świata” za 2011 r., badacza wpływu haptenów na ludzki organizm, Jerzego Grzeszczuka z podszczecińskiego Goleniowa, który, próbując przekonać innych do własnych ustaleń oraz odkryć, musiał z niektórymi lekarzami staczać niemal heroiczne boje. Coś nam się wydaje, że polski autor Haptenologii. Chemicznego oddziaływania ludzi, roślin i mikrobów czy Alergii na męża oraz niemiecki „detektyw” w białym kitlu szybko by się ze sobą, z pożytkiem dla chorych, dogadali. A lekturę Medycznych śledztw z czystym sumieniem rekomendujemy, bo to lektura zaiste pasjonująca.

Recenzja: Nieznany Świat 01/2018

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.