Rekomendacja miesiąca 12/2017

WIELKI SENNIK
Andreas Baumgarten
Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2017

Piękna edycja – zarówno ze względu na merytoryczną zawartość, jak i towarzyszącą jej oprawę graficzną.

Tu istotna uwaga. Senniki cieszą się niezmiennie czytelniczym powodzeniem, czego egzemplifikacją jest również polski rynek. Przykładem może być Wielki sennik Marka Skierkowskiego i Jerzego Włostowskiego z 1994 r., czy o 13 lat późniejszy, sygnowany przez Studio Astropsychologii Wielki Sennik współczesny Mirosława Winczewskiego, którego patronem medialnym był zresztą Nieznany Świat. Trudno przy tym przeoczyć, że zasadnicza treść senników bywa z grubsza podobna, gdyż chodzi o stanowiące ich podstawę pewne uniwersalne kody odnoszące się do znaczeń oraz symboliki poszczególnych obrazów czy też wizji. Po pierwsze jednak, podobna nie oznacza identyczna, po drugie zaś, kluczowa okazuje się interpretacyjna warstwa takich tomów.

Z tego punktu widzenia Wielki sennik Andreasa Baumgartena to pozycja do pewnego stopnia unikatowa, gdyż leksykon symboli sennych i ich interpretacji (podzielonych – uwaga – na tradycyjne i współczesne) został poprzedzony znakomitą częścią wprowadzającą, która obejmujące rozważania na temat znaczenia marzeń sennych w ludzkim życiu, faz snu i wyniki badan naukowych na ten temat, aż po wywody odnoszące się do zasad prawidłowego interpretowania snów, ich dogłębnej analizy i praktycznych korzyści, jakie stąd dla nas płyną. Dawno nie czytaliśmy tak interesujących i płodnych poznawczo uwag oraz refleksji, jak w przypadku wspomnianego stukilkudziesięciostronnicowego wstępu Baumgartena (cała książka liczy ponad 450 stron) – proszę zwrócić choćby uwagę na to, co autor pisze o marzeniach sennych jako źródle kreatywności i archetypów czy metafor. To refleksje nowatorskie i niezwykle ważne poznawczo, obudowane dodatkowo ćwiczeniami w zakresie tzw. zadawania snów. Plus bardzo ważna konkluzja, w myśl której z interpretacji podanych w leksykonie nie zawsze da się wyprowadzić indywidualnie znaczenie konkretnego symbolu. Czemu?

Ponieważ Podświadomość nie działa według książki i może użyć symboli w zupełnie odmiennym znaczeniu. Dlatego – radzi Baumgarten – nie trzymajmy się niewolniczo leksykonu: z jego pomocą, wykorzystując również wolne skojarzenia, musimy samodzielnie dojść do indywidualnego komunikatu zawartego w naszym marzeniu sennym.

To ożywcza intelektualnie i duchowo lektura, a książka Wydawnictwa MARGINESY stanowi idealny wręcz prezent pod choinkę – i nie tylko z tej okazji.

Gorąco polecamy!

Recenzja: Nieznany Świat 12/2017

Bieżący numer



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.