Okrzemki superstar (cz.II)

Spis treści

Odpowiedzi prelegenta na pytania z sali

Jaki jest oficjalny status produktu oferowanego w postaci okrzemkowej?

– Badania, prowadzone przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych nad przyswajalnością krzemu, są zgodne z wszelkimi parametrami i certyfikatami Unii Europejskiej. Od kilku miesięcy trwają też badania w Instytucie Osteoporozy w Polskiej Akademii Nauk. Problem polega na tym, że dla Europy amorficzna ziemia okrzemkowa nie istnieje, nie ma czegoś takiego.

Jesteśmy obecnie w trakcie procesu legalizacyjnego w Unii Europejskiej. Atesty, które zostały u nas przeprowadzone, po pierwsze, potwierdzają atesty amerykańskie, a po drugie, pierwszymi użytkownikami ziemi okrzemkowej na naszym kontynencie, głównie w Anglii i Niemczech, były konie wyścigowe.

Nawiasem mówiąc, najbardziej przebadanymi zwierzętami pod kątem ziemi okrzemkowej są kury. W przypadku dwóch wybranych gatunków tych zwierząt stwierdzono, że mniej więcej w 7-8 pokoleniu nastąpił pięcioprocentowy wzrost płodności jajek kur niosek, w drugim natomiast o 15%.

Jak się stosuje ziemię okrzemkową?

– Możemy ją oczywiście stosować nie tylko wewnętrznie, ale również zewnętrznie – np. w formie zasypki na grzybicę stóp, paznokci itp. Sportowcy, czy osoby biegające, albo wydzielające intensywny zapach potu mogą stosować ziemię okrzemkową sypiąc ją do skarpetek, ponieważ okrzemki chłoną wilgoć, w tym również pot (na zasadzie talku). Poza tym ziemia okrzemkowa może być używana w postaci zasypki na różnego rodzaju odparzenia, oparzenia, odleżyny, a nawet rany cięte czy ugryzienie. Krzem przyspiesza gojenie i jednocześnie dezynfekuje ranę. To zresztą produkt nie tylko dla nas, ale również naszych zwierząt. Mój pies (owczarek niemiecki długowłosy) dostaje ziemię okrzemkową do pokarmu (łyżeczkę) i poza tym raz na miesiąc jest nią posypywany (wcieranie w skórę). Z tego, co mi wiadomo, psy, u których stosowana jest ziemia okrzemkowa, wewnętrznie, ale również zewnętrznie, nie mają problemów z kleszczami.

Jeżeli z kolei w domu przebywają zapachowe zwierzątka, jak świnki morskie czy koty, możemy nasypać okrzemek do kuwety, likwidując w niej zapach moczu. Przy pomocy ziemi okrzemkowej udaje się też zwalczać pchły, pluskwy, roztocza w dywanach, czy rybiki łazienkowe (wysuszają się). W takich przypadkach wysypujemy po prostu ziemię okrzemkową na powierzchnię i po pół godzinie zbieramy ją odkurzaczem.

A rośliny?

– Trzeba zaczerpnąć ziemi okrzemkowej przez sitko i posypać roślinę, po czym zostawić tak zapylony kwiatek przez 3-4 dni. Po kolejnych czterech przez to samo sitko polać wodą, by ta ziemia okrzemkowa spłynęła do ziemi. A po 5-6 dniach zobaczymy różnicę. Ta ziemia zwalcza pasożyty, mszyce itd. Tu cała rzecz jest najszybciej sprawdzalna, bo w przypadku człowieka wszystko trwa oczywiście dłużej. Paznokcie stają się twardsze po jakimś miesiącu, natomiast regulacja trawienia pojawia się już po kilku dniach, a np. wydalanie owsików możemy zaobserwować po 2-4 dniach, tak jak toksyn w postaci brązowego moczu.

Jeśli chodzi o częstotliwość stosowania okrzemek, trzeba obserwować reakcję organizmu. Gdy wychodzę na spacer i widzę, że mój pies ma twardy stolec, następnego dnia nie daję mu ziemi okrzemkowej. W przeciwnym razie robię to i po 3-4 godzinach nie ma już problemu z lekkim stolcem. Swojemu psu normalnie podaję ten produkt 4-5 razy w tygodniu.

– Co z dawkami?

Krzemu de facto nie można przedawkować. Jego normalną dawką jest łyżeczka (5 gramów ziemi okrzemkowej) do rozpuszczenia w szklance wody. Okrzemki można pić z wodą, kompotem, jogurtem, co kto chce, a najlepszą formą jest ich stosowanie na czczo.

– Czy możemy wziąć drugą łyżeczkę?

– Możemy. Zaobserwujmy, jak reaguje nasz organizm. Za tydzień – dwa weźmy jedną łyżeczkę rano, drugą wieczorem. Niczego nie róbmy na siłę – np. duża łyżka rano, taka sama wieczorem, bo z dnia na dzień nie można powodować nagłej rewolucji w organizmie. Objawem może być np. podwyższona temperatura 37, 38, czy nawet 39 stopni, gdy organizm został nagle ruszony, poderwany, poddany zbyt gwałtownej stymulacji. Możemy też np. czuć suchość w gardle, co wymusza wypicie szklanki wody.

Jeśli chodzi o mnie, swego czasu miałem kaszel, o którym myślałem, że jest na tle nerwowym. I na przestrzeni ostatniego roku pozbyłem się go. Mam znajomego, którego wyleczyłem z łojotoku. Posypywał okrzemkami wieczorem głowę i stosował je wewnętrznie. Po 2-3 tygodniach problem sukcesywnie się kurczył, po czym praktycznie przestał istnieć.

Robiliśmy również takie doświadczenie, że jeden kolega wysmarował rękę ziemię okrzemkową, a drugą pozostawiał gołą i wystawiał obie na komary. Ta niewysmarowana była przez niepokąsana, natomiast okrzemkowa nie miała ani jednego śladu ukąszenia. Rozmawiałem na ten temat z weterynarzem i wytłumaczył mi to w ten sposób (czyli dlaczego komary czy kleszcze jednych atakują, a drugich nie), że prawdopodobnie zwierzęta/ludzie, konsumując ziemię okrzemkową, wytwarzają zapach, którego my nie odczuwamy, natomiast odstrasza on nieproszonych gości (fruwające owady, pasożyty). W Polsce trwają też badania nad zastosowaniem ziemi okrzemkowej w kosmetyce.

Opr. Anna Grabska-Walczuk

DIATOMIT można nabyć w:
Księgarni-Galerii NIEZNANY ŚWIAT,
ul. Kredytowa 2,
00-062 Warszawa,
tel. 22/827 93 49,
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.,
www.nieznany.pl

Bieżący numer



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.