Raport-podsumowanie sezonu przewozów konnych na trasie do Morskiego Oka AD 2012

Spis treści

Brakuje danych 49 koni z 284 pracu­ją­cych na trasie do Morskiego Oka w 2012 roku. Z pozostałej liczby 235 koni aż 36 zostało ubitych w rzeź­ni­ach, a 3 padły. Orga­ni­za­torem trans­portów turys­tów zaprzęgami kon­nymi do Morskiego Oka jest Tatrza­ński Park Narodowy.

Brakuje danych 49 koni z 284 pracu­ją­cych na trasie do Morskiego Oka w 2012 roku. Z pozostałej liczby 235 koni aż 36 zostało ubitych w rzeź­ni­ach, a 3 padły.

Na trasie do Morskiego Oka w roku 2012 pra­cow­ały 284 konie należące do 60 fiakrów, jak wynika z danych Tatrza­ńskiego Parku Nar­o­dowego. Tym­cza­sem 49 koni z listy TPN nie zostało odno­towanych w bazie Pol­skiego Związku Hodow­ców Koni.

– Konie te nie ist­nieją więc w świ­etle prawa, zna­j­dują się tym samym poza jakąkol­wiek kon­trolą: mogą być pod­mieni­ane, ich pasz­porty mogą być sfałs­zowane, a mimo to są dopuszczane do pracy – wyjaś­nia Cezary Wyszyński z Fun­dacji Między­nar­o­dowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!

Tylko spośród 235 koni posi­ada­ją­cych pasz­porty w ubiegłym roku 36 zostało ubitych w rzeź­ni­ach, a 3 padły. Okazało się również, że aż 29 z nich przeszło pozy­ty­wnie bada­nia wetery­naryjne przed sezonem 2012 i zostało dopuszc­zonych do pracy z „Trwale zdolny do pracy”. Bada­nia te wykonuje lekarz wetery­narii zatrud­niony przez TPN.

Połowa koni poszła na ubój już w trak­cie sezonu (miesiące czer­wiec — wrze­sień), co może świad­czyć o nagłym spadku ich formy w tym okre­sie (związanym z pracą z dużymi obciąże­ni­ami pod­czas upałów). Były wśród nich nawet zwierzęta 35 let­nie. Pię­ciu fiakrów “odd­ało” do rzeźni aż po dwa swoje konie, które przeszły pozy­ty­wnie bada­nia wetery­naryjne przed sezonem 2012 i zostały zak­wal­i­fikowane jako „Trwale zdolne do pracy”. Pod­kreśle­nia wymaga fakt, że bada­nia wykonał lekarz wetery­narii opła­cony przez fiakrów.

Połowa koni poszła na ubój już w trak­cie sezonu (miesiące czer­wiec — wrzesień)

Zdaniem orga­ni­za­cji zaj­mu­ją­cych się statu­towo ochroną zwierząt, konie w Morskim Oku są eksploa­towane ponad siły, pracują w stałym prze­ciąże­niu, również pod­czas najwięk­szych upałów. W efek­cie szy­bko tracą zdrowie, a wtedy są sprzedawane do rzeźni. Wymi­ana zwierząt następuje bardzo szy­bko, a na ubój wysyłane są nawet bardzo młode zwierzęta. Z danych PZHK wynika, że w roku 2012 do rzeźni trafił m.in. 3-​letni koń Irys (ubój na początku wrześ­nia), 4-​letni Lukas (ubój w sierp­niu), wiele koni 57 –let­nich. Tym­cza­sem prze­ciętna dłu­gość życia koni wynosi 2530 lat.

Wiele zwierząt trafiło do rzeźni po zaled­wie 24 miesią­cach pracy w Morskim Oku, cztero­letni Cwał padł zaled­wie po 11 miesią­cach pracy.

Reg­u­lamin prze­wozów TPN teo­re­ty­cznie zapew­nia orga­ni­za­cjom zaj­mu­ją­cym się statu­towo ochroną zwierząt prawo pier­wokupu koni przez­nac­zonych na rzeź, jed­nak w prak­tyce przepis ten jest martwy, przy czym fiakrzy nie ponoszą z tytułu jego łama­nia żad­nych kon­sek­wencji.

– Z zestaw­ienia danych z lat 2011 i 2012 wynika, że co dwa lata aż 70 pro­cent koni jest wymieni­anych, co jed­noz­nacznie pokazuje, jak szy­bko postępuje “zuży­cie” zwierząt w tej pracy – mówi Beata Czer­ska z Tatrza­ńskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Tatrza­ński Park Nar­o­dowy co miesiąc pobiera od każdego fiakra opłatę w wysokości 1300 zło­tych co daję kwotę około 78 tysięcy zło­tych miesięcznie.

Orga­ni­za­torem kon­trow­er­syjnych trans­portów turys­tów zaprzęgami kon­nymi na trasie od Palenicy Białcza­ńskiej do Morskiego Oka jest Tatrza­ński Park Nar­o­dowy. Z tytułu udziela­nia licencji, TPN co miesiąc pobiera od każdego fiakra opłatę w wysokości 1300 zło­tych. Jeśli pom­nożymy ją przez ilość fiakrów, których jest sześćdziesię­ciu, okazuje się, że Park otrzy­muje od nich około 78 tysięcy zło­tych miesięcznie.

Dla samych fiakrów trans­port konny jest równie dochodowym biz­ne­sem. Pracu­jąc 10 dni w tygod­niu i robiąc dwa kursy dzi­en­nie zara­bi­ają miesięcznie śred­nio 20 tysięcy złotych.

Sprawa prze­ciąża­nia koni ciągną­cych wozy z turys­tami na trasie do Morskiego Oka stała się głośna w 2009 roku, kiedy na oczach turys­tów skonał koń Jordek.

W ciągu tych pię­ciu lat, które minęły od tego wydarzenia, Park nie zdołał poprawić warunków pracy zwierząt.

Nadal brakuje ujęć z bieżącą wodą, rampy przeładunkowej oraz zadaszeń chronią­cych przed śniegiem czy słońcem. TPN nie wprowadził też żad­nych skutecznych rozwiązań w zakre­sie mon­i­toringu i kon­troli fiakrów.

Pety­cję w sprawie lik­widacji trans­portu kon­nego na trasie do Morskiego Oka możesz pod­pisać tutaj.

W ubiegłym roku his­to­ria się powtórzyła. Na oczach turys­tów upadł koń Cygoń. Okazało się, że nigdy nie fig­urował on w rejestrze Pol­skiego Związku Hodow­ców Koni, co może świad­czyć o tym, że jego pasz­port był sfałs­zowany.

Na przełomie listopada i grud­nia 2012 roku osiem orga­ni­za­cji zaj­mu­ją­cych się statu­towo ochroną zwierząt opub­likowało list otwarty w sprawie popraw­ienia losu koni z TPN do Min­is­tra Środowiska, jako organu nad­zoru­jącego dzi­ałal­ność Parku.

Syg­natar­iuszami listu byli: Fun­dacja Między­nar­o­dowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!, Fun­dacja Zielona Polana, Fun­dacja Lubel­ska Straż Ochrony Zwierząt, Fun­dacja Pega­sus, Fun­dacja Tara, Komitet Pomocy dla Zwierząt, Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzę­tami i Tatrza­ńskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.

List uzyskał popar­cie ponad 6300 inter­nautów.

W ostat­nim cza­sie TPN zapowiedział wprowadze­nie rozwiązań takich jak mon­taż kamer na trasie do Morskiego Oka. Nie wiadomo jed­nak, gdzie zostaną umieszc­zone, ani kto będzie mieć dostęp do nagrań. Pow­staje pytanie, czy rzeczy­wiś­cie to rozwiązanie wpłynie na poprawę warunków pracy zwierząt, czy też — podob­nie jak bada­nia i czipy — posłuży do stworzenia wraże­nia, ze wszys­tko jest pod kon­trolą..

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, orga­ni­za­cje zaj­mu­jące się statu­towo ochroną zwierząt planują wys­tosować pety­cję do Pawła Skaw­ińskiego, dyrek­tora TPN, w sprawie lik­widacji kon­nego trans­portu na drodze do Morskiego Oka.

Dodatkowe infor­ma­cje:

  • Paweł Sajak, Poseł na Sejm RP, tel. 602 458 153
  • Beata Czer­ska, Tatrza­ńskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzę­tami, tel. 602 22 83 89
  • Dominik Nawa, Komitet Pomocy dla Zwierząt, tel. 501 241 784
  • Cezary Wyszyński, tel. 502 279 920

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglą­darce. Więcej infor­ma­cji w Poli­tyce pry­wat­ności.