Staruszka Stefania prosi o pomoc

Stefania to wiekowa, smutna suczka, która przyjechała do nas z dużego schroniska. Podzieliła los wielu innych starych psów.


Przystań Ocalenie

U schyłku życia jej jedynym lokum okazała się ulica. Możemy tylko przypuszczać, że kiedyś miała prawdziwy dom. Coś się jednak stało, poszło nie tak i została sama. Znaleziono ją w bardzo złym stanie - była wychudzona do tego stopnia, że mogła służyć za eksponat do nauki psiej anatomii, z wycieńczenia miała problemy z poruszaniem. Do tego straciła ucho i złamała nogę.

Dziewczyna, która ją znalazła, opiekuje się setkami psów. Jej schronisko nie było odpowiednim miejscem dla tak doświadczonej przez los i ludzi staruszki, która potrzebuje troskliwej opieki i przede wszystkim spokoju.

Kiedy zobaczyliśmy zdjęcie Stefci, nie potrafiliśmy jej odmówić. Niedawno do nas przyjechała. Chcieliśmy przygarnąć tylko ją, bo Przystań Ocalenie nie jest z gumy, ale okazało się, że w tym wielkim schronisku znalazła niepełnosprawnego przyjaciela, który również potrzebował domu. Nie mogliśmy ich rozdzielić, więc przyjechali razem.

Sunia zaczęła nowe życie. Przez większość czasu śpi, budzi się na posiłku. Je, drzemie i sprawia wrażenie zdziwionej, że nikt jej w tym nie przeszkadza, że może wreszcie spać tyle, ile zapragnie.

Chcielibyśmy, aby Stefania miała swoje własne rzeczy - takie, które nie są przesiąknięte zapachem innych psów. Prosimy o pomoc dla naszej nowej podopiecznej, o mokrą karmę dla niej, legowisko, kocyk, szampon, obrożę foresto. Suszka pilnie potrzebuje też wizyty u weterynarza.

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.