Staruszek Antoś

Przys­tań Ocalenie

Jak co roku na groby musieliśmy jechać wiele kilo­metrów. W małej miejs­cowości w pobliżu cmen­tarza chci­ałyśmy chwilę ogrzać się i pójść na kawę. Nie dało się spoko­jnie. Po parkingu prosto przed siebie, bez rozglą­da­nia się na boki szedł zagu­biony czworonóg. Kiedy się do niego zbliżyłyśmy, okazało się, że to starszy pies, który praw­dopodob­nie nie widzi i nie słyszy. Samo­chody musi­ały go omi­jać, bo nie zwracał na nic uwagi. Tanecznym krok­iem, wysoko pod­nosząc łapy, szedł na wprost, zawraca­jąc jedynie, gdy wyczuwał na drodze jakąś przeszkodę.

Był bardzo głodny, jadł szy­bko, łapczy­wie. Wszys­tko wskazy­wało, że to porzu­cony staruszek – o siwym pyszczku, bardzo zanied­banej sierści, oczach zam­glonych zaćmą, prz­er­ażony, niereagu­jący na gwiz­danie czy cmokanie.

Czy można było słabe i ślepe stworze­nie minąć obo­jęt­nie i zostawić, może skazać na śmierć pod kołami samo­chodu, bo w te dni panował wyjątkowy ruch, lub na dal­szą tułaczkę? Zabrałyśmy psi­aka i z odwiedzin cmen­tarzy przy­wiozłyśmy kole­jne kudłate nieszczęście.

Jest prz­er­ażony, boi się nas, innych psów, dosłownie wszys­tkiego. Wygląda na to, że źle go trak­towano, może bito. Na każdą próbę dotknię­cia reaguje paniką. Nie pozwala się wziąć na ręce, led­wie udało się zapakować go do samochodu.

Teraz trzeba pieska prze­badać, sprawdzić, co mieszka w zanied­banej, śmierdzącej sierści i co dzieje się w środku niewielkiego ciałka, jaki jest stan jego zdrowia. Od razu da się zauważyć, że słabo słyszy i prawie wcale nie widzi – staje koło ściany, mrucząc do niej, jakby prosił, aby się odsunęła i puś­ciła go dalej. Gdy się położy, ma prob­lemy ze wstaniem – zat­acza się. Potrze­buje pomocy.

Kochani, czy zostaw­icie nas samych z tym kole­jną psią niedolą?

Nie wiemy o nim nic, ani jak go nazwano, ani jaka jest jego his­to­ria. Dal­iśmy mu więc nowe imię na nowy etap życia. Został Antosiem.

Nie jest wyma­ga­jący, ale nie ma nic swo­jego. Nie wiadomo, czy kiedykol­wiek miał. Brak mu legowiska i kocyka. Przy­dałby się też dobra jakoś­ciowa, mokra karma, żeby wzmoc­nić wycieńc­zony orga­nizm. Zostały mu tylko dwa ząbki… Bardzo pięknie prosimy o wspar­cie dla staruszka.

Wpłaty z dopiskiem „Dla Antosia” można przekazy­wać na nasze konto:

29 1750 0012 0000 0000 2212 8288

Przys­tań Ocale­nie, ul. Kom­bat­an­tów 134
43229 Ćwik­lice, tel. 72380-​8002
www​.przys​tanocale​nie​.org

Przekaż 1% swo­jego podatku dla przys­tan­iowych podopiecznych
Orga­ni­za­cja Pożytku Pub­licznego KRS 0000464918

Można także wesprzeć akcję sms-​em, wpisu­jąc w treści „ANTEK”:

  • Numer 7248 to koszt sms-​a w cenie 2,46 PLN z VAT
  • Numer 74567 to koszt sms-​a w cenie 4,92 PLN z VAT
  • Numer 79996 to koszt sms-​a w cenie 11,07 PLN z VAT

W sprzedaży

Wydanie elektroniczne



Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglądarce.