Tragedia Kobanga – psa bez pyska!

Wydawałoby się, że nie można żyć bez szczęki, nosa, bez górnej części twarzy, zasad­niczo pyska. A jed­nak można!!! Tak żyje Kobang – pies, który został okalec­zony i pozbaw­iony górnej szczęki, górnej części pyska.

Nie wiemy, jak to się stało. Może ktoś świadomie go okaleczył? Może miał wypadek? A Może uszkodził go inny pies? A może zła­pał w pysk petardę? Nikt nie zna jego his­torii. Wiemy tylko tyle, że w takim stanie trafił do jed­nego ze schro­nisk, a ponieważ nie było tam odpowied­nich warunków do opieki nad nim, wolon­tar­iuszki poszuki­wały innego miejsca.

Mimo wiel­kich prob­lemów finan­sowych postanow­iliśmy, że – jak co roku przed tymi najpiękniejszymi, pełnymi ciepła i nadziei świę­tami – uratu­jemy życie jed­nemu ze zwierza­ków pozosta­ją­cych w najtrud­niejszych warunk­ach. Tym razem najws­panial­szy gwiazd­kowy prezent – dom – podarowal­iśmy Koban­gowi. Święta Bożego Nar­o­dzenia spędził już w Przys­tani Ocalenie.

Ma piękną, białą, mię­ci­utką sierść. Kiedyś musiał wzbudzać zach­wyt. Cóż, więk­szość ludzi nie lubi patrzeć na to, co nieładne. Kobang nie rozu­mie, że już nie jest tak pięknym psem, jak w przeszłości. Nie poj­muje, dlaczego ludzie patrzą na niego z obrzy­dze­niem. Nie zro­bił prze­cież nic złego, nikogo nie ugryzł, nie skrzywdził.

Niestety, nie ma prak­ty­cznie możli­wości zrekon­struowa­nia całego pyska. To trudny zabieg, którego nikt w Polsce się nie pode­jmie. Ale mimo swej niepełnosprawności Kobang całkiem nieźle sobie radzi. Pos­a­puje jak bul­dog, często oblizuje pyszczek, dużo mlaska. To pies radosny, ale i trudny. Nie umie chodzić na smy­czy, nie jest posłuszny, nie lubi zostawać sam, a, co najbardziej smutne, nie toleruje kotów. Jed­nak jest młody, jeszcze wszys­tkiego można go nauczyć. I taką też mamy nadzieję!

Prosimy o wspar­cie finan­sowe, które będzie przez­nac­zone na jego pod­sta­wowe potrzeby – wyży­wie­nie i opiekę medy­czną. Potrze­bu­jemy mokrej karmy w puszkach – Kobuś nie jest w stanie zjeść suchej. Nie może też dobrze pogryźć jedzenia, prawie w ogóle go nie gryzie. Połyka w całości kawałki zagar­nięte pyszczkiem jak łopatą, powinno to więc być jedze­nie dobrej jakości, by ułatwić traw­ie­nie. Apetyt mu dopisuje, toteż zjada sporo puszek! Może potrzebne będą suple­menty wspo­ma­ga­jące traw­ie­nie, jakieś wit­a­miny, wszys­tko, co uzu­pełni braki wynika­jące z jego ułom­ności. Ponieważ nikt jeszcze nie umie przewidzieć kon­sek­wencji tej formy kalectwa dla płuc, wątroby oraz innych organów psa, konieczne jest stałe mon­i­torowanie jego stanu zdrowia, a nasz wychowanek do końca życia powinien mieć zapewnioną troskliwą opiekę. Prosimy więc, Kochani Przy­ja­ciele, o wspar­cie, karmę i fun­dusze na pomoc dla tego wspani­ałego, rados­nego, choć kalekiego pieska.

Możesz też przekazać swój 1% podatku, wpisu­jąc w deklaracji KRS 0000015352

Za wszelkie wpłaty z dopiskiem „Kobang” – z serca dziękujemy!

konto 91 1050 1399 1000 0022 0998 2426

Orga­ni­za­cja Pożytku Pub­licznego
Komitet Pomocy dla Zwierząt
ul. Bałuck­iego 7/​37
43100 Tychy

tel. 501 241784

www​.przys​tanocale​nie​.pl

Można także wesprzeć akcję sms-​em wpisu­jąc treści „KOBANG”:

Numer 7248 to koszt sms-​a w cenie 2,46 PLN z VAT

Numer 74567 to koszt sms-​a w cenie 4,92 PLN z VAT

Numer 79996 to koszt sms-​a w cenie 11,07 PLN z VAT

W sprzedaży





Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglądarce.