Belgowie zbadali stadia śmierci klinicznej

Nas­tały czasy, gdy różne aspekty doświad­czeń z pogranicza śmierci (ang. near-​death expe­ri­ences, NDE) stały się przed­miotem żywego zain­tere­sowa­nia środowiska medy­cznego. Ostat­nio zajęli się nimi uczeni z uni­w­er­sytetu i szpi­tala klin­icznego w bel­gi­jskim Liège, próbu­jąc odpowiedzieć na pytanie, czy doz­na­nia osób, które na chwilę znalazły się po tamtej stronie, zaw­ier­ają w sobie jakiś określony schemat i czy ist­nieją przys­tanki, na których zatrzy­muje się dusza opuszcza­jąca ciało.


Jak stwierdz­iła biorąca udział w bada­ni­ach neu­ropsy­cholog Char­lotte Mar­tial, następ­nym celem było ustal­e­nie, w jakiej sek­wencji pojaw­iają się kole­jne okołośmiertne doznania.

Po przeanal­i­zowa­niu 150 relacji ze śmierci klin­icznej Bel­go­wie dos­zli do wniosku, że w opowieś­ci­ach świad­ków najczęś­ciej pow­tarzają się trzy elementy:

• poczu­cie bło­gostanu lub wsze­chog­a­r­ni­a­jącego spokoju (80 pro­cent badanych),

• obser­wowanie jas­nego światła/​świateł (69 proc.)

• spotka­nia ze zmarłymi członkami rodziny (64 proc.).

Dowiedz się więcej o najnowszym wyda­niu „Niez­nanego Świata”

Z kolei u ok. 35 pro­cent doz­nanie śmierci rozpoczy­nało się wyjś­ciem z ciała, a kończyło powrotem do fizy­cznej powłoki. Inne doświad­czenia i zjawiska jak np. słynny przelot tunelem, były mniej powszechne, a do najrzadziej wys­tępu­ją­cych należały: przyspiesze­nie myśli, widze­nie przyszłości, czy oglą­danie włas­nego życia w postaci prze­suwa­jącego się przed oczami filmu.

Wnioski badaczy z Liège potwierdzają, że doz­na­nia, o jakich mowa, posi­adają wspólny rdzeń i nie są — w prze­ci­wieńst­wie do tego, co mówią o nich scep­tycy, chao­ty­cznym zbiorem halucynacji.

Wizje w stanie śmierci klin­icznej okazują się mieć charak­ter uni­w­er­salny u więk­szości ludzi, pomimo dzielą­cych ich różnic kul­tur­owych i religi­jnych. Są one również bardzo rozbu­dowane i, mimo że u więk­szości osób ograniczają się do jed­nego lub kilku ele­men­tów, mają ogromny wpływ na psy­chikę świad­ków. Potwierdził to jakiś czas temu w swoich bada­ni­ach prof. Bruce Greyson, który pod­dał anal­izie porów­naw­czej cechy wspom­nień z zaświatów i doty­czą­cych real­nych zdarzeń. Okazało się, że te pier­wsze nie różnią się od nor­mal­nych ret­ro­spekcji, choć są od nich o wiele bardziej wyraziste i szczegółowe.

PC

Więcej

Sko­men­tuj na Grupie Czytel­ników (Facebook)

Japońskie bada­nia nad wiz­jami z łoża śmierci

Wolisz czy­tać na komórce lub smart­fonie? Dowiedz się więcej o e-​wydaniu naszego miesięcznika!

W sprzedaży





Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglądarce.