Nieznany Świat 8/1998 (92)

Nieznany Świat 8/1998

W NUMERZE:

  • Z Nieznanym Światem do „zaginionego świata"
    Pod honorowym patronatem naszego miesięcznika wkrótce na kontynent południowoamerykański wyrusza bezprecedensowa wyprawa kierowana przez Romana Warszawskiego. Jej celem jest wznoszący się na wysokości 4000 m tajemniczy peruwiański płaskowyż Marcahuasi. Opowieści o działających tam od tysiącleci „tajemnych siłach" sprawiają, że miejsce te omijają zarówno tubylcy jak i Europejczycy. W rejonie tym - jak wynika z relacji naocznych świadków - „skały w nocy świecą jasnym blaskiem", a w przeszłości niejednokrotnie widywano tam pojazdy UFO.
  • Nowa Arka Nowego
    O związkach ludzi, zwierząt i planety Ziemi, nazywanej Nową Arką Noego pisze w swojej książce dobrze znany już czytelnikom NŚ włoski ksiądz Mario Canciani, który bez niedomówień pokazuje jak poszczególne religie traktują zwierzęta i w jakim stopniu okazuje się to zgodne z prawami Universum. Nie jest to, niestety, analiza optymistyczna.
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 7/1998 (91)

Nieznany Świat 7/1998

W NUMERZE:

  • Wybuchający metal
    W 1993 r. pewien iracki dyplomata opuszczający Stany Zjednoczone został na lotnisku w Nowym Jorku zatrzymany przez agentów FBI. Nie pomogło powoływanie się na immunitet - cudzoziemcowi kazano stanowczo otworzyć skórzany neseser. Kiedy, mocno zmieszany w końcu to uczynił, okazało się, że w środku spoczywa blisko 70 pudełeczek. W każdym z nich znajdowała się szklana rureczka z wtopionym w nią drucikiem, zaś incydent na nowojorskim lotnisku stanowi punkt wyjścia dla sformułowania przez amerykańskiego fizyka polskiego pochodzenia Macieja Jana Pike-Bieguńskiego, znanego już naszym czytelnikom z frapującego tekstu o kosmicznym pochodzeniu słoneczników, do sformułowania sensacyjnej hipotezy na temat eksplodującego drutu oraz konsekwencji tego odkrycia dla medycyny. Tylko w Nieznanym Świecie.
  • Zmowa czy największa brednia ostatniego stulecia
    Amerykanie nigdy nie wylądowali na Księżycu, a misja „Apollo 11" sprzed 29 lat, włącznie z obrazami telewizyjnymi ze spaceru Armstronga po powierzchni Srebrnego Globu, były wielką mistyfikacją - twierdzą autorzy (wydanych również w języku polskim) Największych spisków ostatniego stulecia. W ślad za niejakim Billem Kaysingiem zadają oni m.in. pytanie, dlaczego na fotografiach z Księżyca nie widać żadnych gwiazd oraz z jakiego powodu astronautów poddano kwarantannie, skoro stwierdzono, że Księżyc jest sterylny. Odpowiada im Robert Leśniakiewicz, bezlitośnie rozprawiający się z sygnalizowaną książką, która w pewnych kręgach czytelniczych na Zachodzie cieszyła się wielkim wzięciem. Są jednak w całej sprawie również i pewne znaki zapytania, o których mówi tekst Zmowa. Całość dopełniamy arcyciekawym materiałem informacyjnym o tym, co robią dziś amerykańscy astronauci, którzy kiedyś spacerowali po powierzchni Srebrnego Globu, a z jednym z nich przeprowadziliśmy wywiad. „Wierzę w przeznaczenie, zaś wielość związków Ziemi z Kosmosem, jakie w tej chwili wyczuwam, nie może nie obejmować obecności życia poza Ziemią - mówi Charles Duke Moss - członek misji „Apollo 16", który spędził na Księżycu 72 godziny.
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 6/1998 (90)

Nieznany Świat 6/1998

W NUMERZE:

  • Los delfina
    Wychodzą na jaw coraz to nowe fakty, świadczące o wykorzystywaniu delfinów do celów militarnych. Rzecznikowi byłej radzieckiej Floty Czarnomorskiej „wymknęło się" niedawno, że w przeszłości marynarka sowiecka w ramach wojennych eksperymentów zrzucała nawet delfiny na specjalnych spadochronach. Cel tych kuriozalnych poczynań nie został wyjaśniony, podobnie jak nieznany jest los kilkudziesięciu delfinów, które, dopóki były „zatrudniane" przez armię do zadań specjalnych, mogły przynajmniej liczyć na pożywienie, gdy jednak wojsko dotknął ogólny krach, zaczęły przymierać głodem. Po raz kolejny okazało się, że człowiek nie zasługuje na przyjaźń, jaką obdarzyły go te nadzwyczaj sympatyczne, inteligentne i tajemnicze ssaki.
  • Zaklinacz Dobra
    Po wahadła Józefa Baja klienci przyjeżdżają nawet zza oceanu. Może dlatego, że arcymistrz potrafi tchnąć w nie duszę. Niegdyś, w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, różdżka, za pomocą której polski więzień poszukiwał miejsca pod nową studnię, ocaliła mu życie. Przedstawiamy sagę poświęconą najsłynniejszemu wahadlarzowi znad Wisły, który mówi o swojej pracy, że najważniejsze w niej jest „nastawienie mentalne, chęć przekazania wszystkich umiejętności i dobrych myśli trzymanemu w ręku kawałkowi drewna", a spod jego ręki wychodzą radiestezyjne arcydzieła.
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 5/1998 (89)

Nieznany Świat 5/1998

W NUMERZE:

  • Kto tym wszystkim kręci?
    Istnieje hipoteza przyrównująca świat fizycznych rzeczywistości do budynku szkolnego, a nas wszystkich do uczniów. Według niej świat został stworzony po to, aby istoty myślące, napotykając przeszkody i zasadzki fizycznego istnienia, uczyły się je pokonywać. Jaki związek z nią mają kwanty, które, poddawane obserwacji, zamieniają się w fale, co świadczyłoby, iż kwant ma świadomość tego, iż jest obserwowany i czyni to, co czyni, dla... ułatwienia pracy obserwatorowi? I kto tym wszystkim tak naprawdę - by użyć języka autora - kręci?
  • Przepowiednie Celestina
    Książka o znalezionym w Peru prastarym Manuskrypcie wraz z Przewodnikiem do niej stały się w wielu krajach czytelniczym bestsellerem. Jak to się stało, że ów Rękopis wyprzedził obecne teorie fizyki i jak ocenić oraz zastosować zawarte w nim Dziewięć Kluczy (oświeceń), aby przyspieszyć proces własnej i zbiorowej duchowej ewolucji, co pozwoli na osiągnięcie najwyższego i ostatecznego Celu? Frapująca zagadka oraz liczne wskazówki i przesłania, o których warto wiedzieć.
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 4/1998 (88)

Nieznany Świat 4/1998

W NUMERZE:

  • Peryferie Układu Słonecznego
    Zaiste bardzo dziwne zjawiska dają o sobie znać w naszym zaścianku Wszechświata. Czy poza orbitami Neptuna i Plutona znajduje się jeszcze jedna planeta? Czy autor mrocznych opowiadań, Lovecraft, który uważał za pewne istnienie ciemnej gwiazdy, towarzyszącej Słońcu był geniuszem czy szarlatanem?
  • Skażeni elektrosmogiem
    Raport NŚ o niewidzialnym, złowieszczym promieniowaniu, które wywiera coraz bardziej uchwytny, niekorzystny wpływ na nasze zdrowie. Sygnały nadawane przez ogromną antenę nadawczą w stanie Wisconsin odbierano na dnie Morza Śródziemnego i pod czapą lodów Arktyki, a nasz mózg ogniskuje blisko 70 procent energii pól EM. Pomimo to nadal osiedla mieszkaniowe często sytuuje się w bezpośrednim sąsiedztwie linii wysokiego napięcia, a nawet - jak np. stało się to w Iwicznej pod Warszawą - stacji transformatorowych. Jak wytłumaczyć taką bezmyślność i jak zabezpieczyć się przed promieniowaniem kuchenek mikrofalowych, telefonów komórkowych i komputerów?
Czytaj więcej...

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.