Nieznany Świat 1/2001 (121)

Nieznany Świat 1/2001

W NUMERZE:

  • Fizyka spotkała się z ezoteryką : duch i myśl szybsze od światła
    Od odkryć, jakich dokonano w ostatnich latach, można dostać zawrotu głowy. Opracowano mapę genetyczną człowieka, laboratoryjnie przeprowadzono udane doświadczenia, poddające w wątpliwość aksjomat dotyczący nieprzekraczalności prędkości światła, w toku eksperymentów udowodniono de facto istnienie zjawiska teleportacji, z którego nauka jeszcze do niedawna obśmiewała się od ucha do ucha, znaleziono ślady wody na Marsie. To tylko pierwsze z brzegu przykłady, gdyż jest ich o wiele więcej. Czy wszystko, czego jesteśmy obecnie świadkami, połączy fizykę duchem, tak jak prognozował to kiedyś Fritjöf Capra?
  • Powrót pożegnanego
    Przed pięciu laty w Nieznanym Świecie zamieściliśmy wywiad z włoskim ezoterykiem Libero Berozzi - wydawcą mediolańskiego czasopisma ezoteryczno-parapsychologicznego Nowe Wschody i Zachody Słońca. Wkrótce potem nasz, liczący wówczas 80 lat rozmówca, porzucił swoją cielesną powłokę, by po kilku miesiącach odezwać się ponownie już z tamtej strony. Jakkolwiek brzmiałoby to fantastycznie, wiele zdaje się wskazywać, że odbierane za pomocą pisma automatycznego przekazy od Berozziego pochodzą rzeczywiście od niego. Libero opowiada w nich m.in. o swoich doświadczeniach ze stanu śmierci klinicznej, okolicznościach przejścia w inny wymiar i obecnym życiu. Przekazów takich było już kilkanaście i są one niezwykle poruszające, a hasło Nowe Wschody i Zachody Słońca nabiera w tym kontekście szczególnie pięknego i symbolicznego znaczenia.
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 12/2000 (120)

Nieznany Świat 12/2000

W NUMERZE:

  • Senne kody
    Blok trzech bardzo ciekawych, naszym zdaniem, publikacji, prezentujących różne spojrzenia na ciągle niezbadany fenomen snów. Zaczynamy od Snów siedmiu ciał, czyli poszukiwania odpowiedzi na pytanie, kiedy i w jakich okolicznościach sen staje się rzeczywistością. Z kolei Adam Bytof pisze o skonstruowanych ostatnio urządzeniach elektronicznych, które są w stanie stymulować zjawisko świadomego śnienia. Natomiast rosyjski lekarz z byłego Leningradu (obecnie St. Petersburg) zdołał zgromadzić kolekcję 44 tysięcy marzeń sennych swoich pacjentów i napisał na ten temat książkę. Co się komu i dlaczego śni?
  • Doświadczenia na zwierzętach: nienaukowy nonsens
    Znany angielski publicysta, dr Tony Page wraca do problemu tak zwanych naukowych doświadczeń prowadzonych na zwierzętach, udowadniając na licznych przykładach ich kompletny bezsens, polegający m.in. na tym, że osiągane w tych badaniach rezultaty, dotyczące zwłaszcza testowania określonych substancji oraz leków, są nie tylko niemiarodajne, lecz po zastosowaniu później niektórych specyfików wobec ludzi mogą przynieść opłakane skutki. Np. śmiertelna dawka strychniny w przypadku królika jest 30-krotnie większa niż spożyta przez człowieka, chloramphenicol nie wywołuje reakcji chorobowej u psów, powoduje natomiast fatalne skutki u ludzi, a testowana na zwierzętach mitoksantryna (o działaniu przeciwnowotworowym) nie jest szkodliwa dla psa, u człowieka natomiast bywa przyczyną uszkodzenia serca. Miarą przerażającej nieodpowiedzialności eksperymentatorów są przetestowane na zwierzętach rzekomo bezpieczne leki, które później powodowały śmierć pacjentów (podajemy liczne przykłady). Bardzo ważna, pouczająca publikacja!
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 11/2000 (119)

Nieznany Świat 11/2000

W NUMERZE:

  • Niewidzialne światy
    Zaproszony przez francuskiego pisarza Victora Sardou do wzięcia udziału w seansie spirytystycznym późniejszy autor Księgi Duchów, który w tamtym momencie miał 53 lata i nie wierzył w zaświaty, a opowieści o wirujących stolikach lokował w krainie bajek, napisał: skakały i biegały, a działo się to tak, że nie można było mieć żadnych wątpliwości. Bardzo interesujący szkic o życiu ojca spirytyzmu i metafizycznych przygodach europejskich intelektualistów drugiej połowy XIX wieku. Człowiek, który podjął wysiłek uchylenia zasłony oddzielającej znany nam świat od światów niewidzialnych nosił nazwisko Alain Kardec.
  • RETY, RETY, RETY!
    Radiestezja to podobno mrzonki, tak jak zresztą i ekrany chroniące przed promieniowaniem cieków wodnych. Tak przynajmniej utrzymują niektórzy ortodoksyjni fizycy, równie uporczywie, co bez sensu upowszechniający swoje opinie na ten temat na łamach naukowych periodyków, ostatnio m.in. w Świecie Nauki. Ciekawe, co powiedzą po zapoznaniu się z wynikami badań, jakie przeprowadzono w szwajcarskim Instytucie Medycyny Energetycznej w Baar, gdzie przetestowano oddziaływania ekranów radiestezyjnych RET 1, 2 i 0 na wzrost roślin. Okazało się, że w pomieszczeniach, gdzie je zainstalowano, rzeżucha rosła o wiele szybciej niż tam, gdzie ekrany nie zostały położone. Doświadczenia przebiegały w warunkach w pełni kontrolowanych, a ich efekty można obejrzeć na zdjęciach. Tak oto po raz kolejny okazuje się, że nie wystarczy autorytatywnie stwierdzić, że czegoś nie ma - najpierw trzeba wiedzieć, o czym się mówi.
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 10/2000 (118)

Nieznany Świat 10/2000

W NUMERZE:

  • Wyzwanie i milczenie oraz Sceptycyzm i inkwizycja
    Czyli o tym, jak łatwo wpaść w pułapkę, gdy zadeklarowanym poczynaniom towarzyszy nie chęć poznania prawdy, lecz dogmatyczne myślenie, uprzedzenia i zła wola. Znany europejski extrasens, Nicola Cutolo z Bari rzucił wyzwanie członkom włoskiej organizacji zwalczającej fenomeny paranormalne i obiecującej wypłacenie wysokiej nagrody temu, kto wykaże ich istnienie. Gdy - powołując się na wcześniejsze rezultaty testów przeprowadzonych z nim w Instytucie Biofizyki w Kaiserlautern, podczas których mierzono m.in. emisję fotonów - zadeklarował chęć wzięcia udziału w stosownym eksperymencie, przeciwnicy nabrali wody w usta i pod różnymi pretekstami wykręcili się od podjęcia rzuconej przez Cutolo rękawicy. Jednocześnie ośmieszyli się po raz drugi, występując na pewnym kongresie ramię w ramię z fundamentalistami religijnymi, z których jeden, zresztą ksiądz, nie omieszkał pochwalić się tym, że spalił publicznie 96 talizmanów, amuletów i książek okultystycznych. Włoski miesięcznik Misteri jednym i drugim dyżurnym wrogom magii gratuluje smaku w doborze towarzystwa, a inne renomowane czasopismo Il Giornale dei Misteri dorzuca do całej afery kolejne kompromitujące fakty.
  • Majowie, Einstein i antena mózgowa
    Na malowidłach i płaskorzeźbach przedstawiających głowy Majów widać spłaszczone, cofające się czoła i wydłużone ku tyłowi czaszki. Niektóre są tak zdeformowane, że nasuwają wręcz skojarzenia z istotami z obcej planety. Po co takie zabiegi wykonywano? Pośredniej odpowiedzi na to pytanie udzieliły nieoczekiwanie niedawne pomiary spoczywającego w formalinie mózgu Einsteina. Okazało się, że płaty ciemieniowe genialnego fizyka wykazują pewne niezwykłe cechy, które dały asumpt do wysunięcia hipotezy dotyczącej istnienia swoistej biologicznej anteny mózgowej. Czy z otchłani czasu, liczącej co najmniej 26 stuleci, badacze otrzymali przekaz pochodzący od mędrców i kapłanów, którzy wiedzieli o mózgu coś, czego nie odkryła jeszcze współczesna nauka.
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 9/2000 (117)

Nieznany Świat 9/2000

W NUMERZE:

  • Życie na Księżycu?
    Pytanie na pozór absurdalne, a jednak! Zdokumentowane przez naszego słowackiego współpracownika, doktora Miloša Jesenský’ego fakty zdają się bezspornie świadczyć, że na Srebrnym Globie od dawna dzieje się coś, co jaskrawo przeczy stanowisku oficjalnej nauki. Dowodzi tego nie tylko zjawisko nazwane przez badaczy dziwnym wydarzeniem w kraterze Linneusza, nieoczekiwana pustka po kraterze Alhazena czy historia znikającego kwadratu Mädlera, lecz przede wszystkim bardzo konkretne obserwacje, których nie udaje się wyjaśnić ani zinterpretować rozumowo. Czym był dziwny obłok zarejestrowany przez rosyjskiego astronoma nad kraterem Alphonse? Czyżby doszło tam do wywołanego sztucznie wybuchu chemicznego? Co kryje się za obserwowanymi od lat na powierzchni Księżyca przez bardzo licznych astronomów osobliwymi światłami, które to pojawiają się, to znikają, a niektóre również swobodnie przemieszczają w przestrzeni? Skąd wziął się obserwowany przez astronomów 26 listopada 1955 r. dziwny świetlny krzyż w okolicy księżycowego krateru Parry, nazwany później Krzyżem Maltańskim? Co dzieje się w rejonie krateru Aristarchus, gdzie szczególnie często manifestują się zdumiewające fenomeny, rodzące uzasadnione podejrzenie, iż nie są one zjawiskami naturalnymi? Ujawniamy fakty nieznane dotychczas polskiemu czytelnikowi
  • Powrót mamutów
    Jesienią 1999 r., międzynarodowej wyprawie kierowanej przez francuskiego badacza Bernarda Buiguesa udało się z wiecznej syberyjskiej zmarzliny wydobyć w całości zakonserwowane w niej ciało mamuta i przetransportować do komory niskich temperatur w Chatandze, gdzie od miesięcy badane jest przez naukowców. To niezwykle ważne wydarzenie stało się kanwą wyemitowanego wiosną br. przez kanał Discovery filmu dokumentalnego Przebudzenie mamuta. Tymczasem z badań przeprowadzonych w latach 70-tych wśród autochtonów zamieszkujących wybrzeże i wyspy Cieśniny Beringa wynika, że widywano tam wielokrotnie żywe mamuty, a przesłuchiwani na tę okoliczność Eskimosi nie tylko upierali się, że mówią prawdę, lecz nawet podawali szczegóły dotyczące zwyczajów tego zwierzęcia. Są również inne zaskakujące relacje i znaleziska. Czy pozwolić genetykom, by zrobili to, na co mają coraz większą ochotę? Specjalny raport NŚ
Czytaj więcej...

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.