Nieznany Świat 4/2004 (160)

Nieznany Świat 4/2004

W NUMERZE:

  • Tajemnica samotnika z Murray
    Gdy w marcu 1928 r. na teren posiadłości Nathana B. Stubblefielda wkroczyli obcy ludzie, znaleźli ciągnące się w stronę drzew w ogrodzie grube przewody podłączone do lamp łukowych. Niektórzy twierdzili również, że z ziemi wokół domu wydobywało się ciepłe i rozproszone światło. Wcześniej właściciel posesji zapowiadał, że zamierza pokryć wiązkami światła stoki okolicznych wzgórz. Kolejna frapująca zagadka z przeszłości związana z osobą zapomnianego amerykańskiego wynalazcy, który, jak wiele na to wskazuje, był prawdopodobnie pierwszym w dziejach twórcą telefonu bezprzewodowego oraz innych urządzeń o tajemniczej konstrukcji i nie do końca jasnym przeznaczeniu. Przy okazji także o nieznanej historii telefonu oraz radia i powrocie banity, a wszystko to w ciekawej, wielowątkowej publikacji Wojciecha M. Chudzińskiego.
  • Sztuka wybaczania
    Cechą wyższego ducha jest zdolność odpuszczania cudzych win i zostawiania za sobą starych światów. Czakrami możemy manipulować, natomiast wobec serca pozostaje być posłusznym. Prawdziwie kochać innych możemy kochając samych siebie, a wybaczać znaczy zrozumieć – przekonuje Aldona Miroński, relacjonując m.in. przebieg niektórych regresji hipnotycznych. Wybaczanie to nie ułaskawienie ani tolerowanie zła, ono jest potrzebne nam samym.
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 3/2004 (159)

Nieznany Świat 3/2004

W NUMERZE:

  • Kamienie z Ayers Rock
    Jedna z najciekawszych publikacji, jakie kiedykolwiek drukowaliśmy. Turyści z całego świata, którzy wbrew zakazowi zabierają na pamiątkę kamienie ze świętej Góry Uluru w Australii, masowo odsyłają je później pocztą na adres administracji miejscowego parku narodowego, twierdząc, że coś ich do tego skłoniło. Co roku do Ayers Rock poczta dostarcza tysiące takich paczek, których zawartość jest zwracana Świętej Górze. Jaki mechanizm tu działa – a działa – i o co w tym wszystkim chodzi? Także o innych zagadkowych miejscach na świecie, takich jak szczyt Kholat Sjahyl na północnym Uralu, nazywany Górą Śmierci, czy Dolina Czarnego Bambusa w chińskiej prowincji Syczuan. Czy w Islandii żyje niewidzialny lud elfów? Jeśli to tylko bajka i mit, czym wytłumaczyć fakt, że przesunięcie niektórych starych głazów i kamieni blokujących ważne inwestycje, zostaje tam poprzedzone konsultacjami z ezoterykami, którzy z niewidzialnymi mieszkańcami tych obiektów prowadzą sekretne pertraktacje, gdy zaś wymóg ten zostanie zlekceważony, wspomniane przedsięwzięcia bankrutują, a ich zleceniodawców i wykonawców prześladuje niewytłumaczalny pech? Co Grażynie Fosar i Franzowi Bludorfowi powiedzieli ludzie, którzy zwrócili pocztą kamienie zabrane z australijskiej góry Uluru? Frapujący zapis nieznanego sporządzony piórem wytrawnych badaczy.
  • Tajemnica mistrza Twardowskiego
    Niektórzy barwną postać sarmaty, który posiadł czarodziejską moc, rozpatrują wyłącznie w kategoriach legendy. Wiele jednak wskazuje, że w XVI wieku w otoczeniu króla Zygmunta II Augusta działał szlachcic będący protoplastą Twardowskiego. Dlaczego w pewnym momencie wyjechał z Polski i dokąd się udał? Czy przypadkiem nie była to ucieczka przed zaciskającego się wokół niego pętlą Świętego Officium? Co stało się z dwoma tajemniczymi dziełami, w tym zwłaszcza traktatem Opus Magicum, które znikły w niewyjaśnionych okolicznościach? Wygląda to tak, jak by ktoś usilnie usiłował zatrzeć ślady po Wielkim Czarnoksiężniku. Bardzo interesujące tropy i śmiałe wnioski w tekście Roberta K. Leśniakiewicza.
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 2/2004 (158)

Nieznany Świat 2/2004

W NUMERZE:

  • Zagadkowy świat channelingów
    Po kilku latach, jakie minęły od opublikowania na naszych łamach bloku tekstów opatrzonych hasłem Kłopoty z channelingami wracamy do problemu medialnych przekazów. Okazją ku temu jest wydana niedawno w języku polskim głośna książka napisana przez Sanayę Roman i Duane'a Packera Channeling. Jak nawiązać kontakt z przewodnikiem duchowym albo wyższym ja. Jej edytor, Dariusz Dürschlag określa channelingi mianem przyjaznej pomocy przekonując, że przewodnicy, z których pomocy korzystamy, nie wyręczają ludzi w podejmowaniu decyzji i nie pozbawiają ich samodzielności oraz odpowiedzialności, o czym świadczy m.in. fakt, że pewne pytania pozostawiają bez odpowiedzi. Natomiast Andrzej Szmilichowski w sprawie channelingów radzi: Tak, ale ostrożnie. Odrębną sprawą jest, czy obaj autorzy aby na pewno mówią o tym samym, gdyż podany przez autora stałej rubryki Widzę także niebo niepokojący przykład losów amerykańskiego pisarza Joego Fishera, nie spełnia wszystkich kryteriów autentycznego channelingu w pełnym znaczeniu tego słowa. Jak jednak zatem rozstrzygnąć kluczową dla oceny całego zagadnienia kwestię wiarygodności źródła? Niewątpliwie jest o czym dyskutować.
  • Ludzkie dusze to kwiaty
    Rozmowa z australijskim lekarzem – onkologiem, a jednocześnie joginem, autorem głośnej książki Cud życia – cud umierania, dr. Rogerem Coole. Opowiada on m.in. o swojej duchowej przemianie oraz przyczynach, które sprawiły, że w zetknięciu z cierpieniem chorych za najważniejsze uznał wejrzenie w głąb człowieka, nie zaś poświęcenie się efektownej naukowej i medycznej karierze. Od tego momentu dr. Coole postrzega swoją pracę jako misję miłości.
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 1/2004 (157)

Nieznany Świat 1/2004

W NUMERZE:

  • Scenariusze przyszłości i Faktor Majów
    Wraz z nastaniem Nowego Roku powracają pytania o to, jaka przyszłość czeka naszą cywilizację. Polecimy w Kosmos, czy zejdziemy pod ziemię? Samounicestwimy się, czy dzięki rozwojowi duchowemu osiągniemy zupełnie nową fazę rozwoju? Klęski rozmaitych prognoz futurologicznych, jakie formułowano w minionych latach (w publikacji Wpadka za wpadką serwujemy ich bardzo smakowite przykłady) nakazują z dużą ostrożnością podchodzić do wszelkiego rodzaju tzw. naukowych wizji przyszłości. A co z tymi, których źródłem jest sfera ducha? W jednej z najgłośniejszych książek ostatnich kilkunastu lat noszącej tytuł Faktor Majów jej autor, José Argülles twierdzi, że najbardziej bodaj tajemniczy lud na Ziemi wiedział wszystko to, czego my nie wiemy.
  • Sprawa nr 004/X: Testament Saknussemma
    W migotliwym świetle lampy naftowej wąsaty mężczyzna wciska do butelki zwitek papieru i dokładnie zatyka jej wylot kawałkiem materiału. Następnie zakopuje butelkę po szyjkę w drobnym rumoszu. Naraz w ciszy jaskini rozlega się cichy plusk. Odpływ odsłonił wylot tunelu, mężczyzna może teraz wyjść z jaskini. Rzuca jeszcze jedno spojrzenie na zakopaną na brzegu podziemnego jeziorka butelkę, w której zamieścił swą relację o cudach techniki, tak różnych od wszystkiego, co stworzył ludzki rozum i ręce, a które spoczywały w podziemiach pod szczytem Sneffeisa. Był absolutnie pewien, że nie mogły one pochodzić z tego świata. Kosmiczne przesłanie Juliusza Verne’a i zagadka związana z jego pobytem w Islandii, której tropem podążył Miloš Jesenski.
Czytaj więcej...

Nieznany Świat 12/2003 (156)

Nieznany Świat 12/2003

W NUMERZE:

  • Honorowa Nagroda NŚ za 2003 r. dla Stowarzyszenia Gaja
    Za prowadzoną od wielu lat z wielką konsekwencją i determinacją działalność na rzecz poszanowania w życiu społecznym tak ważnych wartości, jak: ochrona Natury przed dewastacją i zniszczeniem, prawo do godnego życia wszystkich żywych istot, oraz przeciwstawienie się z całą mocą okrucieństwu wobec zwierząt i ich przedmiotowemu traktowaniu, ze szczególnym uwzględnieniem zainicjowanej przez GAJĘ – wspólnie z kilkoma innymi organizacjami – kampanii ogólnokrajowego protestu przeciwko eksportowi koni na rzeź. Także za humanitaryzm, empatię i duchowość przejawianą w codziennym działaniu. Uzasadnienie Nagrody i reportaż o GAI pióra jednego z najlepszych polskich reporterów, Jana Płaskonia.
  • Tajemnice kosmicznych inspiracji
    Człowiek różnymi drogami może uzyskać wgląd do banku danych Wszechświata. Niekiedy są to prekognicyjne wizje, innym razem przesłania channelingowe, jeszcze kiedy indziej prorocze sny, z których rodzą się wielkie wynalazki. Średniowieczny mnich i filozof Roger Bacon przewidział m.in. powstanie samochodów, samolotów, łodzi motorowych i statków podwodnych, widząc wszystkie te maszyny oczami swojej wyobraźni. Dante Alghieri twierdził, iż jego słynna Boska komedia powstała pod dyktando wyższych energii. Podobnie utrzymywał Johannes Brahms: tworząc swoje muzyczne dzieła wprowadzał się w rodzaj transu, w którym – jak opisywał – jego świadomość była podporządkowana podświadomości. Takich przypadków są setki. Skąd twórcy czerpią niektóre genialne pomysły, a wizjonerzy przepowiednie?
Czytaj więcej...

Bieżący numer



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.