Nieznany Świat 11/2013 (275)

W NUMERZE:

  • Tajem­nica ode­jść odroc­zonych w cza­sie
    Czym jest przez­nacze­nie? Czy to tylko jeszcze jedno słowo-​zaklęcie, czy może zdarzają się przy­padki, które uza­sad­ni­ają postaw­ie­nie z całą ostroś­cią wspom­ni­anego pyta­nia? Jak inter­pre­tować his­to­rie ludzi, którzy niemal cudem uniknęli śmierci, by wkrótce potem ponieść ją w równie dra­maty­cznych okolicznoś­ci­ach? Ich losy zdają się sug­erować, że wygląda to tak, jak by dosięgło ich swoiste fatum, które, nie osiągnąwszy w pier­wszym momen­cie celu, po upły­wie niedługiego czasu „napraw­iło” swój błąd. Ważna, ciekawa poz­naw­czo pub­likacja oparta na wielu, zarówno pol­s­kich, jak i zagranicznych źródłach, w której ezoteryka splata się z porusza­jącą fak­tologią. Czy prawdziwa jest teza, że to, co nieuchronne, i tak musi się dopełnić, a jedynie niekiedy wyrok udaje się prze­sunąć w cza­sie? I jak ma się to do twierdzenia o samodziel­nym kre­owa­niu włas­nego życia? Jest o czym myśleć
  • Kon­takty badaczy z inną rzeczy­wis­toś­cią
    Mało znana his­to­ria pow­sta­nia spiri­comu — urządzenia tech­nicznego umożli­wia­jącego łączność ze zmarłymi, za pomocą którego zdołano zare­je­strować wiel­o­godzinne roz­mowy z ludźmi w naszym rozu­mie­niu nieżyją­cymi. Niek­tórzy z nich byli za życia dobrze znani ekspery­men­ta­torom i — jak się wydaje — bezs­pornie udowod­nili później, że są tymi, za jakich się podają. Np. jeden z bytów, z którym za pomocą spiri­comu skon­tak­towali się George W. Meek i Bill O’Neil, podał numer włas­nej polisy ubez­pieczeniowej oraz zas­trzeżone numery tele­fonów NASA, gdzie pra­cował przed śmier­cią. Mało tego — przekazał tajne kody agencji, które znało tylko niewielkie grono spec­jal­istów. Inny roz­maw­iał z badaczem przez tele­fon (to nie pier­wszy taki przy­padek). Swego rodzaju uzu­pełnie­niem tej fra­pu­jącej pub­likacji jest relacja na temat podob­nych badań prowad­zonych w Insty­tu­cie Wind­bridge w amerykańskiej Ari­zonie i wywiad z dyrek­torem naukowym tej niezwykłej placówki, dr Julie Beis­chel. Wprawdzie woli ona uży­wać poję­cia anom­alny odbiór infor­ma­cji, ale ujawnione w artykule fakty mówią same za siebie
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 10/2013 (274)

W NUMERZE:

  • Przyjrzyj się sobie we śnie
    Radzi autorka ory­gi­nal­nej pub­likacji, której inny artykuł Sny: zwier­ci­adło duszy wydrukowal­iśmy w przed rok­iem. Zwraca­jąc uwagę na defi­cyt duchowości w naszym obec­nym życiu (o tym samym pisze Andrzej Szmili­chowski w swoim tekś­cie Getto), Kinga Koś­ciaktwierdzi, że w wewnętrznych wędrówkach sny mogą być czytel­nym dro­gowskazem, gdyż często w nat­u­ralny sposób infor­mują o tym, co jeszcze nieza­lec­zone i wymaga oczyszczenia, co aktu­al­nie ważne oraz co nas czeka w przyszłości. Sys­tem­aty­czna praca z nimi – jej zdaniem – daje wgląd w swoje wnętrze, pozwala przewidzieć kole­jne etapy i zamknąć poprzednie
  • Pojed­nanie w duszy
    Wielowątkowe, anal­i­ty­czne spo­jrze­nie na głośną ter­apię ustaw­ień rodzin­nych jed­nego z naj­ciekawszych współczes­nych ter­apeutów, Berta Hellingera. Znany amerykański psy­chi­a­tra Berne zakładał, że na funkcjonowanie człowieka mają wpływ tzw. skrypty, zwane też przez niego sce­nar­iuszami życia. Nato­mi­ast Hellinger odkrył, że niekoniecznie muszą one doty­czyć wyłącznie naszej egzys­tencji, ponieważ często dosta­jemy je – jak gdyby w spadku – po przod­kach. Inaczej mówiąc, chodzi tu o wydarzenia, które miały istotne znacze­nie w his­torii całej rodziny
  • Ato­m­owy ter­ror i bomba dla towarzysza prze­wod­niczącego
    Dwie, trzeba przyz­nać, dość prz­er­aża­jące w swo­jej wymowie pub­likacje, które można by spiąć wspól­nym hasłem: Wojskowe czuby i nuk­learny straszak. Z ujawnionych w obu artykułach fak­tów możemy dowiedzieć się, w jak upi­orny sposób w nieodległej przeszłości zabaw­iali się – tu i tam – chłopcy w mundurach pod egidą poli­ty­cznych przy­wód­ców. Naj­gorsze zaś, że weter­anów idei ato­m­owego Blitzkriegu, którzy poprze­chodzili na zasłużone emery­tury, zastąpili dziś z powodze­niem inni, młodsi. Miejsce niegdysiejszego sowieck­iego genseka walącego zdję­tym z nogi butem w ONZ-​owską mównicę zajął czer­wony północ­noko­re­ański satrapa z pod­golonym karkiem tudzież irańscy aja­tol­la­howie i muzuł­mańscy ekstrem­iści polu­jący na jądrowe gadżety (co wcześniej czy później zostanie uwieńc­zone sukce­sem). Nato­mi­ast wojskowych z gen­er­al­skimi pag­o­nami, którzy okopali się po obu stronach ide­o­log­icznych sza­ńców, po staremu trawi gorączka niespełnienia i chorych pomysłów, w efek­cie czego plan­etę nadal spow­ija cień zagraża­jącej jej nuk­learnej zagłady
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 9/2013 (273)

W NUMERZE:

  • Ist­nieje tylko TERAZ
    Wszys­tko wygląda zupełnie inaczej, gdy w pełni uświadomimy sobie, że na pewnym niewidzial­nym poziomie coś jest rzeczy­wis­toś­cią, a prob­lemy to wyłącznie autorskie dzieło naszego umysłu. Wyzwa­nia to coś, z czym można się upo­rać tylko i wyłącznie w momen­cie ter­aźniejszym; coś, co wymaga naszej akty­wności tu i teraz – mówi w wywiadzie udzielonym cza­sopismu Unity Vil­lage leg­en­darny Eck­hart Tolle, autor best­sellerowych książek, w tym zwłaszcza Potęgi ter­aźniejs­zości oraz Nowej Ziemi, które sprzedały się w łącznym nakładzie trzech i pół mil­iona egzem­plarzy. Objeżdża­jący od lat świat z warsz­tatami i wykładami duchowy nauczy­ciel, którego New York Times nazwał najbardziej poczyt­nym udu­chowionym pis­arzem w USA, mówi również, że tym, co przynosi uzdrowie­nie, są spokój i siła. W ślad za redakcją peri­odyku, który zamieś­cił roz­mowę z Tollem, i za jej zgodą prezen­tu­jemy niezwykłe prze­myśle­nia niezwykłego człowieka pod­kreśla­jącego, że jedynym powołaniem nauczy­ciela duchowego jest pomoc w usunię­ciu tego, co sep­a­ruje ludzi od prawdy. Fra­pu­jąca rozmowa!
  • Miasto para­nor­malne
    Jest uważane za jedną z najbardziej anom­al­nych stref w Rosji. Nad Togli­atti w Obwodzie Samarskim, bo o nim mowa, często widuje się niezi­den­ty­fikowane obiekty lata­jące, a niek­tórzy twierdzą, że w tamte­jszych zakładach prze­mysłowych, gdzie zna­j­dują się olbrzymie zbiorniki, NOL-​e zaopa­trują się w paliwo. Mało tego – podobno są tam także spec­jalne stanowiska remon­towe, w których naprawia się statki Obcych, a w podziem­nym bunkrze w sarkofa­gach z kulood­pornego szkła mają spoczy­wać zato­pi­one w for­ma­linie zwłoki przy­byszy z Kos­mosu, którzy w 2008 r. zginęli w pożarze. Fan­tas­magorie? Być może. Pewne jest nato­mi­ast, że na mieszkań­cach Togli­atti pogłoski te nie robią więk­szego wraże­nia, gdyż – jak twierdzą – zjawiska para­nor­malne man­i­fes­tują się tam na każdym kroku. Chodzi m.in. o zaw­isające nad budynkami wielkie, świecące kule, z którymi wielokrot­nie stykali się również piloci helikopterów, pojaw­ia­jące się sys­tem­aty­cznie zjawy niewiadomego pochodzenia, a także widy­wane często ogniki i słupy światła. W mieś­cie przez 24 godziny na dobę dzi­ała spec­jalna linia tele­fon­iczna, na którą można zgłaszać zaob­ser­wowane przez siebie anom­alne incydenty
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 8/2013 (272)

W NUMERZE:

  • Zdenko Domančić przy­jeżdża do Pol­ski
    Jest jed­nym z najskuteczniejszych, a jed­nocześnie najlepiej prze­badanych przez naukow­ców bioen­er­goter­apeutów na świecie. Pod­czas doświad­czeń i ekspery­men­tów z jego udzi­ałem przeprowad­zonych przed sześ­ciu laty w Insty­tu­cie Onkologii w Lublanie wyi­zolowane złośliwe komórki rakowe pod wpły­wem ekstrasensa ze Słowenii eksplodowały i roz­padały się, pod­czas gdy innych, zdrowych, bioen­er­gia nawet nie tknęła. Nato­mi­ast pod­dani odd­zi­ały­wa­niu Domančića w pełni kon­trolowanych warunk­ach chorzy z ciężkimi gan­grenami zdrowieli na oczach osłu­pi­ałych lekarzy i naukow­ców, a także telewiz­yjnych kamer. O ter­apii nazy­wanej Metodą Domančića napisał książkę pro­fe­sor medy­cyny z Lublany Radovan Starc (spec­jal­ność: internista i kar­di­olog), a prezy­dent i rząd Słowenii w ofic­jal­nych oświad­czeni­ach wyrażają Zdenko Domančićowi swój podziw i uznanie za to, co robi dla chorych. On sam już za kilka tygodni poprowadzi w Polsce autorskie sem­i­nar­ium. Spotka się też z pewną liczbą chorych, my zaś zde­cy­dowal­iśmy się objąć to wydarze­nie patronatem medialnym
  • Tech­nolo­gie egip­s­kich bogów
    Bardzo ciekawa i pod wieloma wzglę­dami odkry­w­cza trzy­częś­ciowa pub­likacja, którą zaczy­namy w tym numerze. Ekipa Insty­tutu Badań Kom­ple­men­tarnych – Tajem­nice Wieków utwor­zonego przez dzi­en­nikarza Grze­gorza Szy­mańskiego oraz znaną jas­nowidzkę i ekstrasen­skę Tamarę Jer­makową w trak­cie wielokrot­nych wypraw do Egiptu tropami tamte­jszych starożyt­nych budowli i arte­fak­tów odnalazła wstrząsające dowody świad­czące o tym, że prawdziwa his­to­ria tego rejonu jest zupełnie inna, niż utrzy­muje nauka, a liczne, bardzo liczne obiekty, jakie podzi­wiają turyści, stanowią efekt zas­tosowa­nia przy ich wznosze­niu super­nowoczes­nych tech­nik, które dziś okazują się niedostępne. Ślady uży­cia niewiary­god­nie pre­cyzyjnych urządzeń oraz maszyn, które umożli­wiły ich pow­stanie, są widoczne gołym okiem – pod warunk­iem, że porzucimy rutynowe schematy myśle­nia oraz aka­demickie dog­maty. Autor pub­likacji – po raz pier­wszy w pol­s­kich medi­ach – ujaw­nia szoku­jące, solid­nie zdoku­men­towane fakty, które wspiera setkami unika­towych zdjęć. Niemi świad­kowie i język kamieni, a w ostate­cznym rozra­chunku bezprece­den­sowy kawał zakazanej arche­ologii – i wiele więcej
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 7/2013 (271)

W NUMERZE:

  • Medy­cyna jutra
    Wyemi­towany niedawno przez TVN24 rewela­cyjny film doku­men­talny Grega Beck­era The Liv­ing Matrix (tytuł pol­ski Nauka uzdraw­ia­nia), który pow­stał w kopro­dukcji aż czterech państw (USA, Niemcy, Holan­dia i Grecja), jak sły­chać, wywołał zamieszanie i wyraźne zden­er­wowanie w ortodoksyjnych krę­gach naukowych kwes­t­ionu­ją­cych sens nat­u­ral­nych, w tym zwłaszcza ener­gety­cznych i duchowych aspek­tów leczenia chorób. Dzięki ujawnionym tam fak­tom, w tym także wynikom najnowszych ekspery­men­tów oraz badań, wiele, bardzo wiele osób uświadomiło sobie, że to, co niek­tórzy skłonni są uznawać za cud, jest w isto­cie częś­cią rzeczy­wis­tości, jaką nauka zaczyna dopiero odkry­wać. Niek­tóre przekazane w tym kap­i­tal­nym doku­men­cie wypowiedzi badaczy i naukow­ców wręcz zwalają z nóg. Wynika z nich bowiem jed­noz­nacznie, że kon­troli nad naszymi orga­niz­mami nie sprawują geny czy też chemia, lecz odpowiada za nią infor­ma­cja dostępna w polu ener­gety­cznym ciała. Dzięki umiejęt­nemu posługi­wa­niu się nią można wpły­wać na pro­ces uzdrawiania
  • Podróż w odległą przeszłość
    O den­drochronologii do niedawna mało kto słyszał. Chodzi o anal­izę przekro­jów drzew i ich przy­rostów, na pod­stawie której można odt­worzyć ważne wydarzenia w his­torii, takie jak np. gwał­towne zmi­any kli­maty­czne w określonych rejonach świata. Metoda ta pomaga również ustalić, że w konkret­nym okre­sie doszło do erupcji wulkanu. Stwierd­zono m.in., że w lat­ach ciepłych i wilgo­t­nych przy­rosty są zazwyczaj sze­rokie, a suchych i zim­nych – wąskie. Prob­lem polega na tym, by odczy­tane daty pow­iązać z fak­tami his­to­rycznymi. Niek­tóre wynika­jące stąd wnioski okazują się bez mała sensacyjne
Czy­taj więcej…

W sprzedaży

Wydanie elektroniczne



Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglądarce.