Nieznany Świat 1/2014 (277)

W NUMERZE:

  • Los świata
    Hasło wywoław­cze kilku pub­likacji, których autorzy prezen­tują odmi­enne spo­jrzenia na dzisiejszą rzeczy­wis­tość i przyszłość naszej cywiliza­cji. Czy prog­nozy naukowe, pod­da­jące anal­izie określone pro­cesy i zjawiska, mają prawo kom­plet­nie ignorować duchowy aspekt zagad­nienia? Co nas blokuje w roz­woju, co zaś nakazuje pilną zmi­anę kierunku myśle­nia, by nie powiedzieć: wymusza konieczność już nie tylko przeprowadzenia glob­al­nego rachunku sum­ienia, lecz wręcz doko­na­nia rewolucji w zbiorowej świado­mości? Autor tytułowego Losu świata Marcin Szerenos w odniesie­niu do syg­nal­i­zowanych kwestii prezen­tuje skra­jnie pesymisty­czne poglądy, pod­czas gdy Janusz Rygiel­ski z dalekiej Aus­tralii postrzega świat z per­spek­tywy buszu, w jakim zde­cy­dował się przed laty osiąść. Przy okazji warto również zapoz­nać się z przepowied­ni­ami i oce­nami obec­nej sytu­acji, których źródłem są wypowiedzi indi­ańs­kich prze­wod­ników duchowych oraz sza­manów. Jest o czym rozmawiać
  • Wiedza ciała
    Jakie jest źródło pod­powiedzi ze strony ciała, zanim zadzi­ałają klasy­czne pro­cesy myślowe? Skąd wie ono o czymś, czego jeszcze nie jest świadomy nasz umysł? Co ma nam do powiedzenia rozkawałkowany płaziniec, a co wykazały doświad­czenia z tal­iami kart przeprowad­zone na Uni­w­er­syte­cie Iowa? Wyniki badań zdają się wskazy­wać, że złe doświad­czenia, przykre infor­ma­cje, obciąża­jąca psy­chikę wiedza – wszys­tko to kumu­luje się nie tylko w mózgu, lecz także w innych zaka­markach ciała, prowadząc stamtąd cichą dez­in­te­gru­jącą wojnę
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 12/2013 (276)

W NUMERZE:

  • Nagroda za 2013 r. dla …
    Kto został w tym roku uhonorowany nagrodą Niez­nanego Świata? Sprawdź w numerze!
  • Chwila nieobec­ności
    Bohater tego repor­tażu, Mar­ian Pra­js­ner kilka­krot­nie przeżył momenty świad­czące o przekrocze­niu czasu i przestrzeni. Nie on jeden, można by rzec, jed­nak fak­tografia opisanego przez znanego repor­tażystę Krzysztofa Kamińskiegoprzy­padku wydaje się szczegól­nie intere­su­jąca ze względu na towarzyszącą tym incy­den­tom solidną doku­men­tację m.in. w postaci relacji osób­postron­nych. Co stało się pod­czas jed­nego z losowań gry liczbowej w telewizji, a co w chwili obserwacji piorunów kulistych? Widz­imy tylko rzeczy­wis­tość będącą jakby poje­dynczą klatką wyciętą z filmu – mówi tech­nik mechanik z Kor­czyny koło Krosna, dłu­go­letni czytel­nik i zarazem uważny anal­i­tyk niek­tórych zjawisk zal­iczanych do kat­e­gorii psi
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 11/2013 (275)

W NUMERZE:

  • Tajem­nica ode­jść odroc­zonych w cza­sie
    Czym jest przez­nacze­nie? Czy to tylko jeszcze jedno słowo-​zaklęcie, czy może zdarzają się przy­padki, które uza­sad­ni­ają postaw­ie­nie z całą ostroś­cią wspom­ni­anego pyta­nia? Jak inter­pre­tować his­to­rie ludzi, którzy niemal cudem uniknęli śmierci, by wkrótce potem ponieść ją w równie dra­maty­cznych okolicznoś­ci­ach? Ich losy zdają się sug­erować, że wygląda to tak, jak by dosięgło ich swoiste fatum, które, nie osiągnąwszy w pier­wszym momen­cie celu, po upły­wie niedługiego czasu „napraw­iło” swój błąd. Ważna, ciekawa poz­naw­czo pub­likacja oparta na wielu, zarówno pol­s­kich, jak i zagranicznych źródłach, w której ezoteryka splata się z porusza­jącą fak­tologią. Czy prawdziwa jest teza, że to, co nieuchronne, i tak musi się dopełnić, a jedynie niekiedy wyrok udaje się prze­sunąć w cza­sie? I jak ma się to do twierdzenia o samodziel­nym kre­owa­niu włas­nego życia? Jest o czym myśleć
  • Kon­takty badaczy z inną rzeczy­wis­toś­cią
    Mało znana his­to­ria pow­sta­nia spiri­comu — urządzenia tech­nicznego umożli­wia­jącego łączność ze zmarłymi, za pomocą którego zdołano zare­je­strować wiel­o­godzinne roz­mowy z ludźmi w naszym rozu­mie­niu nieżyją­cymi. Niek­tórzy z nich byli za życia dobrze znani ekspery­men­ta­torom i — jak się wydaje — bezs­pornie udowod­nili później, że są tymi, za jakich się podają. Np. jeden z bytów, z którym za pomocą spiri­comu skon­tak­towali się George W. Meek i Bill O’Neil, podał numer włas­nej polisy ubez­pieczeniowej oraz zas­trzeżone numery tele­fonów NASA, gdzie pra­cował przed śmier­cią. Mało tego — przekazał tajne kody agencji, które znało tylko niewielkie grono spec­jal­istów. Inny roz­maw­iał z badaczem przez tele­fon (to nie pier­wszy taki przy­padek). Swego rodzaju uzu­pełnie­niem tej fra­pu­jącej pub­likacji jest relacja na temat podob­nych badań prowad­zonych w Insty­tu­cie Wind­bridge w amerykańskiej Ari­zonie i wywiad z dyrek­torem naukowym tej niezwykłej placówki, dr Julie Beis­chel. Wprawdzie woli ona uży­wać poję­cia anom­alny odbiór infor­ma­cji, ale ujawnione w artykule fakty mówią same za siebie
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 10/2013 (274)

W NUMERZE:

  • Przyjrzyj się sobie we śnie
    Radzi autorka ory­gi­nal­nej pub­likacji, której inny artykuł Sny: zwier­ci­adło duszy wydrukowal­iśmy w przed rok­iem. Zwraca­jąc uwagę na defi­cyt duchowości w naszym obec­nym życiu (o tym samym pisze Andrzej Szmili­chowski w swoim tekś­cie Getto), Kinga Koś­ciaktwierdzi, że w wewnętrznych wędrówkach sny mogą być czytel­nym dro­gowskazem, gdyż często w nat­u­ralny sposób infor­mują o tym, co jeszcze nieza­lec­zone i wymaga oczyszczenia, co aktu­al­nie ważne oraz co nas czeka w przyszłości. Sys­tem­aty­czna praca z nimi – jej zdaniem – daje wgląd w swoje wnętrze, pozwala przewidzieć kole­jne etapy i zamknąć poprzednie
  • Pojed­nanie w duszy
    Wielowątkowe, anal­i­ty­czne spo­jrze­nie na głośną ter­apię ustaw­ień rodzin­nych jed­nego z naj­ciekawszych współczes­nych ter­apeutów, Berta Hellingera. Znany amerykański psy­chi­a­tra Berne zakładał, że na funkcjonowanie człowieka mają wpływ tzw. skrypty, zwane też przez niego sce­nar­iuszami życia. Nato­mi­ast Hellinger odkrył, że niekoniecznie muszą one doty­czyć wyłącznie naszej egzys­tencji, ponieważ często dosta­jemy je – jak gdyby w spadku – po przod­kach. Inaczej mówiąc, chodzi tu o wydarzenia, które miały istotne znacze­nie w his­torii całej rodziny
  • Ato­m­owy ter­ror i bomba dla towarzysza prze­wod­niczącego
    Dwie, trzeba przyz­nać, dość prz­er­aża­jące w swo­jej wymowie pub­likacje, które można by spiąć wspól­nym hasłem: Wojskowe czuby i nuk­learny straszak. Z ujawnionych w obu artykułach fak­tów możemy dowiedzieć się, w jak upi­orny sposób w nieodległej przeszłości zabaw­iali się – tu i tam – chłopcy w mundurach pod egidą poli­ty­cznych przy­wód­ców. Naj­gorsze zaś, że weter­anów idei ato­m­owego Blitzkriegu, którzy poprze­chodzili na zasłużone emery­tury, zastąpili dziś z powodze­niem inni, młodsi. Miejsce niegdysiejszego sowieck­iego genseka walącego zdję­tym z nogi butem w ONZ-​owską mównicę zajął czer­wony północ­noko­re­ański satrapa z pod­golonym karkiem tudzież irańscy aja­tol­la­howie i muzuł­mańscy ekstrem­iści polu­jący na jądrowe gadżety (co wcześniej czy później zostanie uwieńc­zone sukce­sem). Nato­mi­ast wojskowych z gen­er­al­skimi pag­o­nami, którzy okopali się po obu stronach ide­o­log­icznych sza­ńców, po staremu trawi gorączka niespełnienia i chorych pomysłów, w efek­cie czego plan­etę nadal spow­ija cień zagraża­jącej jej nuk­learnej zagłady
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 9/2013 (273)

W NUMERZE:

  • Ist­nieje tylko TERAZ
    Wszys­tko wygląda zupełnie inaczej, gdy w pełni uświadomimy sobie, że na pewnym niewidzial­nym poziomie coś jest rzeczy­wis­toś­cią, a prob­lemy to wyłącznie autorskie dzieło naszego umysłu. Wyzwa­nia to coś, z czym można się upo­rać tylko i wyłącznie w momen­cie ter­aźniejszym; coś, co wymaga naszej akty­wności tu i teraz – mówi w wywiadzie udzielonym cza­sopismu Unity Vil­lage leg­en­darny Eck­hart Tolle, autor best­sellerowych książek, w tym zwłaszcza Potęgi ter­aźniejs­zości oraz Nowej Ziemi, które sprzedały się w łącznym nakładzie trzech i pół mil­iona egzem­plarzy. Objeżdża­jący od lat świat z warsz­tatami i wykładami duchowy nauczy­ciel, którego New York Times nazwał najbardziej poczyt­nym udu­chowionym pis­arzem w USA, mówi również, że tym, co przynosi uzdrowie­nie, są spokój i siła. W ślad za redakcją peri­odyku, który zamieś­cił roz­mowę z Tollem, i za jej zgodą prezen­tu­jemy niezwykłe prze­myśle­nia niezwykłego człowieka pod­kreśla­jącego, że jedynym powołaniem nauczy­ciela duchowego jest pomoc w usunię­ciu tego, co sep­a­ruje ludzi od prawdy. Fra­pu­jąca rozmowa!
  • Miasto para­nor­malne
    Jest uważane za jedną z najbardziej anom­al­nych stref w Rosji. Nad Togli­atti w Obwodzie Samarskim, bo o nim mowa, często widuje się niezi­den­ty­fikowane obiekty lata­jące, a niek­tórzy twierdzą, że w tamte­jszych zakładach prze­mysłowych, gdzie zna­j­dują się olbrzymie zbiorniki, NOL-​e zaopa­trują się w paliwo. Mało tego – podobno są tam także spec­jalne stanowiska remon­towe, w których naprawia się statki Obcych, a w podziem­nym bunkrze w sarkofa­gach z kulood­pornego szkła mają spoczy­wać zato­pi­one w for­ma­linie zwłoki przy­byszy z Kos­mosu, którzy w 2008 r. zginęli w pożarze. Fan­tas­magorie? Być może. Pewne jest nato­mi­ast, że na mieszkań­cach Togli­atti pogłoski te nie robią więk­szego wraże­nia, gdyż – jak twierdzą – zjawiska para­nor­malne man­i­fes­tują się tam na każdym kroku. Chodzi m.in. o zaw­isające nad budynkami wielkie, świecące kule, z którymi wielokrot­nie stykali się również piloci helikopterów, pojaw­ia­jące się sys­tem­aty­cznie zjawy niewiadomego pochodzenia, a także widy­wane często ogniki i słupy światła. W mieś­cie przez 24 godziny na dobę dzi­ała spec­jalna linia tele­fon­iczna, na którą można zgłaszać zaob­ser­wowane przez siebie anom­alne incydenty
Czy­taj więcej…

W sprzedaży

PZP

Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglądarce.