Nieznany Świat 7/2014 (283)

W NUMERZE:

  • Pozorne prawdy i duchowe mity
    Czy rekon­struowanie na żywobitew po to, by pobudzić zain­tere­sowanie his­torią, ma sens? Co z tego, że były to bitwy zwycięskie – bo innych prze­cież zazwyczaj nie mamy ochoty odt­warzać – skoro w ostate­cznym rozra­chunku chodzi zawsze o walkę na śmierć i życie, wza­jemne zabi­janie się? Czy nie wpadamy tu w pod­stępną duchową pułapkę? I czy Wszechświat powin­niśmy trak­tować jak super­mar­ket, gdzie wszys­tko jest na sprzedaż? Niczego nie przesądzamy, dzie­limy się jedynie wąt­pli­woś­ci­ami i zada­jemy pyta­nia. Ważny, jak się wydaje, trójgłos pub­l­i­cys­tów drążący prob­lem, który zostanie być może uznany za drażliwy, bo – z jed­nej strony – na szali kładziemy trady­cje patri­o­ty­czne, z drugiej zaś, upom­ina się o swoje uni­w­er­salna duchowość, źle znosząca szczęk mieczy i toporów
  • Ognie w Can­neto
    Od dziesię­ciu lat ta sycyli­jska osada jest miejscem wydarzeń, które uważane są za jedną z najwięk­szych współcześnie zagadek. Przy­czyny wybucha­ją­cych tam samoczyn­nie z niewy­jaśnionych przy­czyn pożarów badały setki spec­jal­istów z całego świata, jed­nak ich praca nie przyniosła żad­nych rezul­tatów. Płoną sprzęty w mieszka­ni­ach, kable, podeszwy butów, liczniki energii elek­trycznej, a nawet nos­zone przez ludzi ubra­nia, w dodatku ogniood­porne. Automaty­czne zabez­pieczenia w samo­chodach same zmieni­ają swój kod, ni stąd ni zowąd odmaw­iają też posłuszeństwa sterowane elek­trycznie kole­jowe szla­bany. Nat­u­ralny fenomen czy złowro­gie ekspery­menty wojskowe, broń impul­sowa czy efekt niety­powej podziem­nej akty­wności sejs­micznej? Władze i naukowcy są bezradni, a urządzenia i roz­maite insta­lacje płoną nawet po odłącze­niu ich od dopływu energii. Raport
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 6/2014 (282)

W NUMERZE:

  • Boś­ni­ackie piramidy: nowe fakty i odkrycia
    Semir (Sam) Osman­agić po lat­ach wygrał batalię w sądzie, do którego wniósł pozew prze­ci­wko Min­is­terstwu Kul­tury Bośni, zarzu­ca­jąc mu celowe utrud­ni­anie badań arche­o­log­icznych w rejonie miasteczka Visoko. Nadal nato­mi­ast zmaga się z zaciekłym oporem estab­lish­mentu naukowego, który próbuje blokować prace jego ekipy. Tym­cza­sem w ich trak­cie, przede wszys­tkim zaś w efek­cie lab­o­ra­to­ryjnych analiz frag­men­tów różno­ra­kich arte­fak­tów, w miarę upływu czasu wychodzą na jaw sen­sacyjne szczegóły znalezisk na wzgórzu Viso­cica i jego okol­icy. Wykryto tam m.in. 44 arche­o­log­iczne anom­alie, a pięć podziem­nych struk­tur, jak się okazuje, zostało zbu­dowanych w opar­ciu o prawa świętej geometrii. Jest też już niemal pewne, że boś­ni­ackie piramidy — wbrew temu, co usiłowali wmówić opinii pub­licznej aka­demiccy arche­olodzy — nie są dziełem Natury, lecz tworami sztucznymi, zbu­dowanymi z zas­tosowaniem niez­nanej tech­nologii, przy czym ich wiek zdaje się się­gać ponad 10 tysięcy lat! To iście szoku­jące ustal­e­nia, a zamieszanie wokół przed­sięwz­ię­cia, zainicjowanego w 2005 r. przez mieszka­jącego w Stanach Zjed­noc­zonych biz­nes­mena, nieza­leżnego badacza i arche­ologa określanego pog­a­rdli­wie przez świat nauki mianem dyle­tanta i ama­tora, z wolna przeo­braża się w stan wrzenia. Pier­wsza część intere­su­jącego raportu Grze­gorza Szy­mańskiego, którego dokończe­nie opub­liku­jemy za miesiąc
  • Para­nor­malni detek­tywi: zmarli wskazują trop
    Wracamy do wątku para­psy­chicznych odczytów w sprawach krymi­nal­nych, któremu sto­sunkowo niedawno, bo w nr. 9 z 2011 r., poświę­cil­iśmy pub­likację, będącą prze­drukiem z włoskiego cza­sopisma Mis­teri e Verita. Artykuł dr Mał­gorzaty Stępień jed­nak — dla którego punkt wyjś­cia stanowi nagonka prowad­zona przez część mediów oraz przed­staw­icieli policji na Krzysztofa Jack­owskiego — w syg­nal­i­zowanym zakre­sie zwraca uwagę na inne wątki, niż tekst w MeV i ope­ruje odmi­en­nymi, zacz­erp­nię­tymi z his­to­rycznych kro­nik oraz prak­tyki organów ści­ga­nia przykładami zagadek rozwiązanych dzięki pomocy mediów. Niek­tóre z nich są mało znane. W uzu­pełnie­niu dwa wywiady z przed­staw­icielami pol­skiej policji wypowiada­ją­cymi się na temat celowości odwoły­wa­nia się do niekon­wencjon­al­nych dzi­ałań wykry­w­czych oraz pomocy, jakiej bezs­pornie udzielił na tym polu organom ści­ga­nia pol­ski jas­nowidz numer jeden
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 5/2014 (281)

W NUMERZE:

  • Adopcje: duch bardziej gęsty od krwi
    Ze względu na niew­ery­fikowal­ność niek­tórych kon­cepcji towarzyszą­cych tej ciekawej pub­likacji postanow­iliśmy opa­trzeć ją wini­etą Forum Niezwykłych Hipotez. Chodzi o potenc­jalne ezoteryczne związki łączące dzieci z rodzi­cami, którzy zde­cy­dowali się je przysposobić.Adopcje – zdaniem wnikli­wej badaczki sfery metafizy­cznej – nigdy nie są rezul­tatem przy­padku, lecz złożonych karmicznych więzi, się­ga­ją­cych niekiedy korzeni­ami w różne wcie­le­nia. Intere­su­jące przykłady i reflek­sje, a w tle książki znanych świa­towych autorów. – Warto pamię­tać, że w jakimś szpi­talu czy sie­ro­cińcu czeka na nas dziecko, które jest nam przez­nac­zone i z którym już wcześniej dzielil­iśmy życie. Kieru­jąc się miłoś­cią i intu­icją, na pewne je odna­jdziemy — przekonuje dr Mał­gorzata Stępień
  • Zwykli ludzie z jed­nym zmysłem więcej
    Ekstrasen­so­ryka ist­nieje i może poma­gać w sprawach, w których inne metody zawodzą. Tkwi w niej gigan­ty­czny potenc­jał – mówi w wywiadzie udzielonym miesięcznikowi Lin­ija Sudby pro­fe­sor Michaił Wino­gradow – rosyjski psy­chi­a­tra, krymi­nolog i były ofi­cer służb spec­jal­nych, który w przeszłości kierował wojskowym cen­trum badań zaj­mu­ją­cych się fenom­e­nami para­nor­mal­nymi, w tym zwłaszcza jas­nowidzenia. Ujaw­nia on m.in., że po roz­padzie ZSRR pow­stała jed­nos­tka wojskowa nr 10003 sku­pi­a­jąca spec­jal­istów, którzy potrafili lokali­zować z odległości wielu kilo­metrów pole minowe, poma­gali wyłapy­wać ter­ro­rys­tów, ratowali ludzi. Pon­adto ist­nieje wiele pub­likacji o tym, jak wojsko wyko­rzysty­wało zdol­ności ekstrasen­sów. Sam Wino­gradow brał również udział w takich akc­jach, a obec­nie zaj­muje się anal­izą wspom­ni­anych wątków już z pozy­cji pry­wat­nego, nieza­leżnego badacza
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 4/2014 (280)

W NUMERZE:

  • James Randi: guru scep­tyków i racjon­al­istów
    W kon­frontacji z fak­tami leg­enda czołowego „demisty­fika­tora” zjawisk nad­nat­u­ral­nych i mit jego nagrody w wysokości mil­iona dolarów dla osoby, który udowodni ich ist­nie­nie, co jakoby nikomu dotąd się nie udało, pryskają jak bańka myd­lana. Znakomi­cie udoku­men­towany tekst Pio­tra Cielebi­a­sia, który ujaw­nia prawdziwe oblicze głod­nego sławy iluzjon­isty – idola wszelkiej maści racjon­al­istów, a także autora żałos­nych metod, jakimi posługuje się w swo­jej walce z fenom­e­nami z pogranicza. Pod adresem tych, którzy usil­nie Randiego lan­sują i staw­iają na piedestale, chci­ałoby się powiedzieć: kończ waść, wstydu oszczędź
  • Misty­czne doz­na­nia żołnierzy na polu walki
    Bardzo ciekawa pub­likacja drążąca wątek sto­sunkowo rzadko poruszany w obszarze metafizyki. Zajął się nim m.in. amerykański badacz Robert Sul­li­van, który w efek­cie rozmów z wieloma byłymi wojskowymi stwierdził, że ich doświad­czenia będące następst­wem ekstremal­nych sytu­acji, w jakich się znaleźli, różniły się inten­sy­wnoś­cią: od uczu­cia spokoju ciężko ran­nych aż po pełnowymi­arowe przeży­cia takich symp­tomów śmierci klin­icznej, jak opuszcze­nie ciała, podróż tunelem, spotkanie z bliskimi zmarłymi, świ­etlistymi isto­tami i Bogiem. Dwaj żołnierze biorący udział w bitwie opowiedzieli nieza­leżnie od siebie o wys­trzelonych w ich stronę z kara­binów kulach, które leci­ały jakby w zwol­nionym tem­pie. Inni po otrzy­ma­niu postrza­łów i utra­cie przy­tom­ności widzieli z pewnej wysokości leżące na ziemi swoje ciała. Także o anom­ali­ach czasu i przestrzeni w rejonach bitew oraz o tym, co ujawniły sesje regresingu połąc­zone z cofaniem pamięci w pamięć przedurodzeniową
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 3/2014 (279)

W NUMERZE:

  • W kręgu reinkar­nacji
    Nowy cykl pub­likacji. Ten pasjonu­jący temat, być może najważniejszy w obrę­bie całej ezoteryki, doczekał się już tysięcy książek i dziesiątków tysięcy opra­cowań oraz artykułów. Jak twierdzą liczni myśli­ciele oraz reprezen­tanci różno­ra­kich prądów duchowych, pro­ces ewolucji prze­b­iega w formie spi­ral­nej, a każde zdarze­nie ma swoje kon­sek­wencje, bieg­nąc jed­nocześnie dalej. Wieczne zazębianie się przy­czyn i skutków buduje ciąg doświad­czeń, które dusza zdobywa w kole­jnych wcie­le­ni­ach. Czy rzeczy­wiś­cie jest tak, że co zasiejesz, to zbierzesz? Czy dziecko wybiera sobie rodz­iców? Czym jest los, a czym przez­nacze­nie? Na początek artykuł Koło życia, w następ­nych numer­ach kolejne
  • Trzy śmierci Stalina
    Kiedy naprawdę umarł jeden z dwóch najwięk­szych zbrod­niarzy wszech cza­sów i czy jego śmierć była nat­u­ralna, czy stanow­iła następstwo spisku na życie komu­nisty­cznego dyk­ta­tora? Ujawnione z biegiem lat doku­menty zdają się wskazy­wać na tę drugą ewen­tu­al­ność, o czym świad­czą m.in. non­sen­sowne – z medy­cznego punktu widzenia – poczy­na­nia lekarzy próbu­ją­cych ratować tyrana po tym, gdy znaleziono go leżącego w kałuży moczu na pod­moskiewskiej daczy. Pora­chunki poli­ty­cznych bandytów, absurdalne decyzje i zas­trzyki, które nasuwają pode­jrze­nie dzi­ałań mają­cych przyspieszyć zgon ofi­ary wylewu krwi do mózgu. Bardzo ciekawa pub­likacja rosyjskiego autora i metafizy­czne pyta­nia, jakie zada­jemy w redak­cyjnym komentarzu
Czy­taj więcej…

W sprzedaży

PZP

Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglądarce.