Nieznany Świat 11/2014 (287)

W NUMERZE:

  • Kiedy dzwonią umarli
    Nie jest to, jak można by na pier­wszy rzut oka sądzić, zbiór tabloid­owych doniesień. Solid­nie zdoku­men­towane przez wielu badaczy i autorów książek relacje z całego świata mówią o bezs­pornych fak­tach w postaci rozmów tele­fon­icznych z nieżyją­cymi bliskimi i przy­jaciółmi. W trak­cie tego rodzaju para­nor­mal­nych kon­tak­tów dzwoniący przekazy­wali ważne infor­ma­cje, które — po ich sprawdze­niu — okazy­wały się prawdziwe, a świad­kami tele­fonów z zaświatów bywali niejed­nokrot­nie postronni obser­wa­torzy. Teleko­mu­nika­cyjne urządzenia rejestru­jące w takich przy­pad­kach zazwyczaj nie odno­towują żad­nego połączenia, mimo że aparat w mieszka­niu dzwonił, a w słuchawce sły­chać było, wprawdzie zniek­sz­tał­cony, ale wyraźny głos komu­niku­jącej się z domown­ikami osoby. Pasjonu­jąca pub­likacja Woj­ciecha Chudz­ińskiego, którą uzu­peł­nia wywiad z bry­tyjskim naukow­cem Cal­lumem E. Coop­erem, bada­ją­cym od wielu lat wspom­ni­any fenomen. – Jego forma nie­jako dopa­sowała się do naszych cza­sów, choć treść komu­nikatów wiele się nie zmieniła. Ist­nieją relacje ludzi, którzy ode­brali dzi­wne połączenia z komórek, anom­alne wiado­mości tek­stowe (smsy) i głosowe, a nawet e-​maile – mówi autor książki Tele­fony od zmarłych
  • Czy świado­mość może przetr­wać śmierć ciała?
    Jed­noz­nacznie pozy­ty­wnej odpowiedzi na to pytanie udzielają coraz liczniejsze stricte naukowe bada­nia. Okazało się np., że osoby niewidome od urodzenia w stanie śmierci klin­icznej nie tylko widzi­ały światło, lecz odbier­ały rzeczy­wis­tość w pełnej pale­cie barw. Kon­cepcja halucy­nacji stanow­ią­cych efekt ordynowa­nia w kryzysowych sytu­ac­jach określonych środ­ków far­mako­log­icznych wali się w pył nie tyko w efek­cie prac dr. Pima van Lom­mela z Holandii, lecz także dr Sama Parnii z uni­w­er­sytetu w Nowym Jorku, którzy udowod­nili, że wielu pac­jen­tów przy­wró­conych do życia potrafiło opisać w naj­drob­niejszych szczegółach to, co dzi­ało się z ich ciałem w chwili, gdy nie mieli szans na obserwację czegokol­wiek z wyko­rzys­taniem zmysłu wzroku czy słuchu, ponieważ całkowicie zanikły u nich fale móz­gowe. Niełatwa, ale bardzo ważna dwuczęś­ciowa (jej dokończe­nie wydruku­jemy za miesiąc) pub­likacja dr. Danuty Adamskiej-​Rutkowskiej
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 10/2014 (286)

W NUMERZE:

  • O sawan­tach, autykach i zjawiskach para­psy­chicznych
    Od his­torii dotkniętej autyzmem dziewię­ci­o­let­niej dziew­czynki, która okazała się fenom­e­nalną telepatką, poprzez geniuszy czer­pią­cych wiedzę znikąd, po teorie kwan­towego mózgu. Wybit­nie zaskaku­jące odkrycia, testy i doświad­czenia, które – jak przekony­wu­jąco dowodzi Piotr Cielebiaś – ukazują, że na dzi­kich polach nauki kryją się prob­lemy, które mogą pod­ważyć to, co wiemy o związkach między mózgiem, psy­chiką i świado­moś­cią. W opinii jed­nego z badaczy, dr. Tre­f­ferta ludzie, o jakich mowa, uchy­lają okno do struk­tury funkcjonowa­nia naszego umysłu, ujaw­ni­a­jąc gigan­ty­czny potenc­jał tkwiący w każdym z nas
  • Grzyby mon­stra i dzi­wolągi
    Jesień to trady­cyjny czas grzy­bo­bra­nia, a tu takie niespodzianki! Z pub­likacji rosyjskiego peri­odyku Tajny XX wieka wynika, że o tych ulu­bionych przez wielu rośli­nach tak naprawdę niewiele wiemy. Kol­cza­kówka kro­plista na przykład, nazy­wana ocieka­ją­cym krwią zębem dia­bła rośnie w Ameryce Północ­nej, ale zna­j­dowano ją także w Iranie i Korei. Wydzielana przez nią czer­wona ciecz jest sil­nie tru­jąca. Nato­mi­ast inny grzyb, tym razem z Tek­sasu, ochrzc­zony Dia­bel­skim Cygarem rzeczy­wiś­cie przy­pom­ina taki właśnie przed­miot, przy czym, gdy po pewnym cza­sie pęka, przek­sz­tałca się w gwiazdę, czemu towarzyszą ogłusza­jący świst oraz trzask spowodowany tworzącą się chmurą zar­o­d­ników. Z kolei cza­sznice (pur­chaw­ice) olbrzymie potrafią mieć śred­nicę się­ga­jącą jed­nego metra i ważą nawet 20 kilo­gramów. Jest też o grzy­bach – jeżach, psich fal­lusach, jajach wiedźmy i śmierdzą­cym rogu ośmior­nicy. Wszys­tkie te cuda rosną na Ziemi, a w zetknię­ciu z nimi trzeba być bardzo ostrożnym. Przy okazji także o zatru­ci­ach w Japonii bokówką białą, które swego czasu postaw­iły na nogi tamte­jsze służby san­i­tarne. Co było przy­czyną anom­alii, która spowodowała śmierć kilku­nastu osób, a kilka­dziesiąt innych po spoży­ciu grzyba, uważanego powszech­nie za bez­pieczny, zachorowało?
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 9/2014 (285)

W NUMERZE:

  • Rozumne rośliny
    Najnowsze bada­nia nie tylko wydat­nie posz­erzają wiedzę na temat czu­ciaroślin, lecz wynika­jące z nich wnioski okazują się wręcz szoku­jące. Nie ulega już bowiem wąt­pli­wości, że rośliny komu­nikują się i wymieni­ają między sobą infor­ma­c­jami, ostrze­gają się wza­jem­nie przed niebez­pieczeńst­wem, różne ich gatunki potrafią współpra­cować, a także rozpoz­nają osob­niki z nimi spokrewnione i obce. Mało tego: są w stanie zma­nip­u­lować całe społeczności owadów i celowo rozpowszech­niać chemiczne kłamstwa (!). Mówiąc wprost: rośliny wykazują cechy, które pod wieloma wzglę­dami upod­ab­ni­ają je do zwierząt! Sen­sacyjne doświad­czenia naukowe i zdu­miewa­jące (naprawdę takie) odkrycia. O niek­tórych z nich nawet my nie wiedzieliśmy
  • Hiper­bore­jskie piramidy
    Czym są sztuczne for­ma­cje na Półwyspie Kol­skim w rejonie pen­etrowanym od kilkudziesię­ciu lat przez kole­jne ekspedy­cje? Pier­wsze zor­ga­ni­zowano już przed wojną, a patronat nad jedną z nich objął Feliks Dzierżyński i osław­ione Czeka, w obrę­bie której dzi­ałał wydział zaj­mu­jący się anal­izą zjawisk para­nor­mal­nych oraz możli­woś­cią ich wyko­rzys­ta­nia w służ­bie rewolucji. Ofic­jal­nym celem wyprawy kierowanej przez lekarza psy­chi­a­trę, neu­ropa­tologa, psy­cholo­gia, fizjologa i twórcę fun­da­men­tów reflek­sologii Alek­san­dra Bar­czenkę było podobno zbadanie zjawisk wywołu­ją­cych efekt podobny do hip­nozy, a jej efekty zostały ściśle uta­jnione. Wiązało się to z anom­al­nymi zjawiskami, jakie man­i­fes­tują się we wspom­ni­anej stre­fie. Ostat­nie lata przyniosły jeszcze bardziej szoku­jące odkrycia, których korze­nie się­gają przy­puszczal­nie w niewiary­god­nie odległą przeszłość. Mówi się, że wiek pirami­dopodob­nych tworów, do jakich dotarli badacze, może liczyć nawet czter­dzieści tysięcy lat! Potężne naskalne znaki i tajem­nicze kon­strukcje, niesamowite wyniki dociekań Walerego Dem­ina i prastare kom­pleksy, o których pochodze­niu kom­plet­nie niczego nie wiemy, kami­enne labirynty i dzi­wne pet­roglify. A wszys­tko to na dalekiej północy Rosji – w stre­fie, która dotąd cieszyła się głównie złą sławą z powodu przek­sz­tałce­nia jej w zło­mowisko nieczyn­nych reak­torów jądrowych i ato­m­owych okrętów pod­wod­nych. Zagadka goni zagadkę
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 8/2014 (284)

W NUMERZE:

  • Dzi­u­rawe sny: dlaczego śnimy o tym samym?
    W przy­padku niez­na­ją­cych się ludzi, którzy, mimo dzielącej ich odległości, mają podobne sny, praw­dopodobieństwo, iż dzieje się tak przy­pad­kowo, jest bardzo niewielkie. Dr Robert L. Van De Cas­tle autor książki Our Dream­ing Mind (Nasz śniący umysł) pisze o niezwykłych ekspery­men­tach ze snami wiązanymi. W jed­nym z nich przesłane myślowo przez nadawcę zdję­cie ze startu promu kos­micznego pojaw­iło się w snach uczest­ników doświad­czenia. Nato­mi­ast w innym jeden z ochot­ników przed pójś­ciem spać został pod­dany hip­nozie, w trak­cie której zasug­erowano mu, jaki sen wyśni — i rzeczy­wiś­cie tak się stało. Okazało się jed­nak, że podobny motyw w tym samym cza­sie pojawił się we śnie innego badanego, który nie znał treści wspom­ni­anej sug­estii i nie był uprzed­nio wprowad­zony w trans. Jak wytłu­maczyć mech­a­nizm tego zjawiska? Bardzo ciekawa pub­likacja i wieńczące ją zaskaku­jące wnioski
  • His­to­rie utkane z jedynek i zer
    Relacja z kole­jnych ekspery­men­tów, tym razem związanych z dzi­ałaniem tzw. gen­er­a­torów przy­padku. Co wpływa na pracę czułych instru­men­tów, które były wyko­rzysty­wane m.in. w trak­cie dorocznych medy­tacji czytel­ników Niez­nanego Świata? Pro­jekt Bada­nia Glob­al­nej Świado­mości — i prak­ty­czne zas­tosowanie reje­strowanych w jego ramach efek­tów przez współpra­cown­ika Niez­nanego Świata, Roberta Buchtę. Co wykrył jego gen­er­a­tor w zapom­ni­anym przez czas i ludzi starym domu, a co pod­czas mod­l­itw z udzi­ałem uczest­ników tzw. Dróżek Różań­cowych? Dia­log z tymi, którzy odes­zli i niemi świad­kowie wiel­kich wydarzeń. Coraz bardziej zyskuje na wiary­god­ności hipoteza, że nasza rzeczy­wis­tość ma zdol­ność zapamię­ty­wa­nia emocji, a w miejs­cach, gdzie w przeszłości doszło do tragedii, został zakodowany jej trwały ślad
Czy­taj więcej…

Nieznany Świat 7/2014 (283)

W NUMERZE:

  • Pozorne prawdy i duchowe mity
    Czy rekon­struowanie na żywobitew po to, by pobudzić zain­tere­sowanie his­torią, ma sens? Co z tego, że były to bitwy zwycięskie – bo innych prze­cież zazwyczaj nie mamy ochoty odt­warzać – skoro w ostate­cznym rozra­chunku chodzi zawsze o walkę na śmierć i życie, wza­jemne zabi­janie się? Czy nie wpadamy tu w pod­stępną duchową pułapkę? I czy Wszechświat powin­niśmy trak­tować jak super­mar­ket, gdzie wszys­tko jest na sprzedaż? Niczego nie przesądzamy, dzie­limy się jedynie wąt­pli­woś­ci­ami i zada­jemy pyta­nia. Ważny, jak się wydaje, trójgłos pub­l­i­cys­tów drążący prob­lem, który zostanie być może uznany za drażliwy, bo – z jed­nej strony – na szali kładziemy trady­cje patri­o­ty­czne, z drugiej zaś, upom­ina się o swoje uni­w­er­salna duchowość, źle znosząca szczęk mieczy i toporów
  • Ognie w Can­neto
    Od dziesię­ciu lat ta sycyli­jska osada jest miejscem wydarzeń, które uważane są za jedną z najwięk­szych współcześnie zagadek. Przy­czyny wybucha­ją­cych tam samoczyn­nie z niewy­jaśnionych przy­czyn pożarów badały setki spec­jal­istów z całego świata, jed­nak ich praca nie przyniosła żad­nych rezul­tatów. Płoną sprzęty w mieszka­ni­ach, kable, podeszwy butów, liczniki energii elek­trycznej, a nawet nos­zone przez ludzi ubra­nia, w dodatku ogniood­porne. Automaty­czne zabez­pieczenia w samo­chodach same zmieni­ają swój kod, ni stąd ni zowąd odmaw­iają też posłuszeństwa sterowane elek­trycznie kole­jowe szla­bany. Nat­u­ralny fenomen czy złowro­gie ekspery­menty wojskowe, broń impul­sowa czy efekt niety­powej podziem­nej akty­wności sejs­micznej? Władze i naukowcy są bezradni, a urządzenia i roz­maite insta­lacje płoną nawet po odłącze­niu ich od dopływu energii. Raport
Czy­taj więcej…

W sprzedaży

PZP

Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglądarce.