Nieznany Świat 10/2016 (310)

W NUMERZE:

  • Fenomen déjà vu
    Kiedyś słyszane, pomyślane, odczuwane, widziane, napotkane… Czym jest dzi­wne zjawisko pow­tarzal­ności sytu­acji i prze­możnego odczu­cia, że to już było? Niesamowicie intere­su­jące, dobrze udoku­men­towane przykłady déjà vu zacz­erp­nięte z różnych źródeł i próby ich wyjaśnienia z jed­nej strony, na grun­cie nauki, z drugiej zaś, co wydaje się znacznie bliższe istoty rzeczy, metafizyki. Od padaczki, epilep­sji i schizofrenii, poprzez zaburzenia pamięci i fałszywe wspom­nienia, aż po podświado­mość i kon­cepcję wędrówki dusz. Dr Mał­gorzata Stępień w swoim żywiole
  • Od epoki do epoki, czyli: ile zostało nam czasu?
    Autor niełatwej, ale zaskaku­jącej i na poły prog­nos­ty­cznej pub­likacji wiąże min­ione ziem­skie katak­l­izmy z pier­wiastkiem duchowym, idąc w swoich wnioskach dalej nawet niż Rudolf Steiner, wedle którego, im bardziej ciało ludzkości było płynne, a Natura rozch­wiana, tym płyn­ność samej kuli ziem­skiej okazy­wała się wyższa, a przy­czyną zagłady Atlantydy stało się naduży­wanie siły woli do ksz­tał­towa­nia rzeczy­wis­tości. Obec­nie rysuje się podobne niebez­pieczeństwo, choć, jeśli pewne pro­cesy sprzężone z cza­sem okaza­łyby się pow­tarzalne, oznacza­łoby to, że mamy przed sobą jeszcze kilka­naś­cie tysięcy lat. Nieoczeki­wanym anek­sem do hipotezy na temat wewnątrz­plan­e­tarnej przy­czyny unices­t­wienia niegdysiejszych kul­tur i cywiliza­cji jest tekst znanego pis­arza i badacza Gra­hama Han­cocka w Okruchach Wszechświata, który pisze o namacal­nych już śladach komicznej katas­trofy sprzed 12 800 lat. Kto ma rację?
  • Trzy światła
    Rzadko, niezmiernie rzadko w zajawkach pub­likacji na drugiej stronie numeru odwołu­jemy się do wypowiedzi zamieszc­zonych w rubryce Dotknię­cie Niez­nanego. Tym razem jed­nak sytu­acja jest wyjątkowa, gdyż emery­towany pol­ski ofi­cer lot­nictwa, dłu­go­letni pilot myśli­wca, a zarazem były wykład­owca Akademii Sztabu Gen­er­al­nego w Rem­ber­towie udostęp­nił nam dra­maty­czną relację z jed­nego ze swoich ćwiczeb­nych lotów, pod­czas którego w trak­cie lądowa­nia omal nie zderzył się z obiek­tem UFO. NOLa nie zare­je­strowały radary, nie widzi­ały go również służby naziemne. Gwał­townie zbliża­jący się obiekt bawił się z Migiem, pow­tarzał jego manewry, a w pewnym momen­cie oba pojazdy dzieliło już tylko kilka­dziesiąt metrów i wydawało się, że kolizja jest nieuchronna. Chwilę potem zniknął tak nagle, jak się pojawił. Bezprece­den­sowy zapis, min­uta po min­u­cie, dra­maty­cznego incy­dentu sprzed blisko 50 laty. Próby wyjaśnienia naza­jutrz całego wydarzenia spełzły na niczym (…). Nikt nic nie widział i nie słyszał. A w ogóle nikogo to nie zain­tere­sowało. Jeszcze chwila, a dowiem się, że miałem zwidy. A dalej: Pilot Miga to samotny myśliwy. Wkładam więc ten incy­dent do zakładki z hasłem „Niewy­jaśnione”– pisze pułkownik Jerzy M.
  • Jak zginęli bogowie?
    Złe wiado­mości. Z najnowszych — zakro­jonych na sze­roką skalę i uwzględ­ni­a­ją­cych wiele ele­men­tów oraz tech­nik anal­i­ty­cznych — badań wynika, że to nie Kos­mici poma­gali mieszkań­com Wyspy Wielka­noc­nej staw­iać słynne kami­enne kolosy, a zagładę tubyl­ców spowodowali nie Europe­jczycy, lecz wykończyli się oni sami. Oczy­wiś­cie rosyjski autor, którego pub­likację prze­drukowu­jemy, ilus­tru­jąc ją licznymi włas­nymi zdję­ci­ami, jak wielu innych przed nim, może się mylić, wygląda jed­nak na to, że kos­miczna leg­enda Rapa Nui chwieje się w posadach, a, co gorsza, z ostat­nich ustaleń płynie groźne przesłanie dla całej Ziemi. Okazuje się bowiem, że tocząc zaciekłe religi­jne wojny i dewastu­jąc środowisko, można unices­t­wić się poniekąd na własne życzenie
  • Tajem­nica geoglifów
    Pier­wsza część czterood­cinkowego repor­tażu na temat wiel­kich znaków wyry­tych w przeszłości w ziemi. Te najsłyn­niejsze wiążą się z Nazca, ale tego rodzaju sym­bole, liczące nierzadko parę tysięcy lat, odkryto na całej planecie — od Ameryki Połud­niowej i Północ­nej, poprzez Wyspy Bry­tyjskie i Aus­tralię, aż po Azję Mniejszą oraz Syberię. Czym są, kto był ich twórcą i czy między geogli­fami, jakie pojaw­iły się w różnych kul­tur­ach i miejs­cach na świecie, jest wspólny łącznik? Nowe ustal­e­nia, odkrycia i hipotezy. To niewąt­pli­wie jedna z najwięk­szych cywiliza­cyjnych zagadek czeka­ją­cych na rozwikłanie

PON­ADTO:

  • Wszechświat na wyciąg­nię­cie ręki — Piotr Cielebiaś o kole­jnej odsłonie spotkań z równoległą rzeczywistością
  • Wiz­joner Natury — nowe, niez­nane fakty z życia i dzi­ałal­ności jed­nego z leg­en­darnych wynalazców przyszłości Vic­tora Schaubergera
  • W Pocz­cie heal­erów pol­s­kich nestor natur­oter­apii i radi­estezji Stanisław Kiełkowski z Krakowa
  • Dokończe­nie miażdżącego dla opo­nen­tów home­opatii raportu dr Danuty Adamskiej Rutkowskiej z badań nad tą cenną metodą leczenia
  • Piotr Der­en­tow­icz o sekre­tach bio­chemii ciała, a Janusz Rygiel­ski z Aus­tralii o równie zagad­kowej, co niepoko­jącej mapie przyszłości narodów
  • Horoskop na październik.

W sprzedaży

Wydanie elektroniczne



Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglądarce.