Nieznany Świat 7/1998 (91)

Nieznany Świat 7/1998

W NUMERZE:

  • Wybuchający metal
    W 1993 r. pewien iracki dyplomata opuszczający Stany Zjednoczone został na lotnisku w Nowym Jorku zatrzymany przez agentów FBI. Nie pomogło powoływanie się na immunitet - cudzoziemcowi kazano stanowczo otworzyć skórzany neseser. Kiedy, mocno zmieszany w końcu to uczynił, okazało się, że w środku spoczywa blisko 70 pudełeczek. W każdym z nich znajdowała się szklana rureczka z wtopionym w nią drucikiem, zaś incydent na nowojorskim lotnisku stanowi punkt wyjścia dla sformułowania przez amerykańskiego fizyka polskiego pochodzenia Macieja Jana Pike-Bieguńskiego, znanego już naszym czytelnikom z frapującego tekstu o kosmicznym pochodzeniu słoneczników, do sformułowania sensacyjnej hipotezy na temat eksplodującego drutu oraz konsekwencji tego odkrycia dla medycyny. Tylko w Nieznanym Świecie.
  • Zmowa czy największa brednia ostatniego stulecia
    Amerykanie nigdy nie wylądowali na Księżycu, a misja „Apollo 11" sprzed 29 lat, włącznie z obrazami telewizyjnymi ze spaceru Armstronga po powierzchni Srebrnego Globu, były wielką mistyfikacją - twierdzą autorzy (wydanych również w języku polskim) Największych spisków ostatniego stulecia. W ślad za niejakim Billem Kaysingiem zadają oni m.in. pytanie, dlaczego na fotografiach z Księżyca nie widać żadnych gwiazd oraz z jakiego powodu astronautów poddano kwarantannie, skoro stwierdzono, że Księżyc jest sterylny. Odpowiada im Robert Leśniakiewicz, bezlitośnie rozprawiający się z sygnalizowaną książką, która w pewnych kręgach czytelniczych na Zachodzie cieszyła się wielkim wzięciem. Są jednak w całej sprawie również i pewne znaki zapytania, o których mówi tekst Zmowa. Całość dopełniamy arcyciekawym materiałem informacyjnym o tym, co robią dziś amerykańscy astronauci, którzy kiedyś spacerowali po powierzchni Srebrnego Globu, a z jednym z nich przeprowadziliśmy wywiad. „Wierzę w przeznaczenie, zaś wielość związków Ziemi z Kosmosem, jakie w tej chwili wyczuwam, nie może nie obejmować obecności życia poza Ziemią - mówi Charles Duke Moss - członek misji „Apollo 16", który spędził na Księżycu 72 godziny.
  • Ucieczka Wielkiego Maga
    „To, co rozgrywa się na naszych oczach jest widowiskiem szczególnego rodzaju. Po raz pierwszy od kilku tysięcy lat udało się odsłonić wejście do grobowca zakopanego w pustynnym piasku. Jego ściany pokryte są wspaniałą polichromią". Roman Warszewski, który pojechał na egipską pustynię, stał się naocznym świadkiem największego polskiego odkrycia archeologicznego minionego półwiecza.
  • „Szpieg w mózgu" czyli „Mamy je"
    Pracujący w przeszłości dla CIA i amerykańskiej policji wojskowej anestezjolog Derrel Simps razem ze swoim zespołem chirurgów wydobył dotychczas z ciał domniemanych ofiar uprowadzeń na pokłady obiektów UFO ponad 90 niezwykłych przedmiotów (implantów). Część z nich zaprezentował na niedawnym kongresie w San Marino (pokazujemy zdjęcia!). W jednym przypadku był to maleńki chip wydobyty z oka pewnej kobiety, którego pochodzenia ani budowy nie udało się wyjaśnić. W innym dwie drobniutkie kulki znajdujące się uprzednio w nosie pewnej dziewczynki. Ustalono już, że implanty wykonane są z metali i innych elementów, łączonych w niespotykane kombinacje (zawierają m.in. węgiel, tlen, krzem, tytan, bar, beryl, siarkę i aluminium). Nie stwierdzono w nich natomiast obecności jakichkolwiek obwodów elektrycznych. - Jest to technologia nieznana obecnej nauce - mówi Simps. Kontynuacja Mrocznej zagadki implantów, o której pisaliśmy w poprzednim numerze NŚ.
  • Żądło zdrowia z zapachem miodu
    Kuracja jadem pszczelim trwa zazwyczaj trzy tygodnie i obejmuje 10 do 15 zabiegów, które odbywają się przeciętnie co 2 dni. Poprzedzają ją zawsze dwie próby uczuleniowe. Z reguły zaczyna się od pięciu użądleń, po dwóch dniach dziesięciu, po czterech piętnastu, itd., przy czym zasadą jest, że co dwa dni „dodaje się" pięć użądleń, z tym że ich największa jednorazowa dawka nie może być większą niż waga ciała pacjenta. Oznacza to, że w ostatnim dniu terapii choremu niekiedy przystawia się kilkadziesiąt pszczół. Odwiedziliśmy unikatowe Centrum Medycyny Naturalnej w Kazimierzu Dolnym, gdzie doktor Jan Giza pomaga chorym wrócić do zdrowia za pomocą pszczół i kuracji miodowych. Apiterapia oraz leczenie jadem pszczelim i... wiele, wiele więcej.

PONADTO:

  • Rozmowa o filozofii i praktyce z Mistrzem Kaisenem, który niedawno odwiedził Polskę
  • Porządek musi być - czyli o tym jak zwalcza się healerów w Niemczech i jaki w tym udział ma cierpiąca na brak zajęć policja pospołu z nie dopieszczonymi prawnikami
  • Weres analizuje nadal kosmogram Polski, Szmilichowski zaś uzasadnia tezę, że nasz świat ma oblicze metafizyczne, a jego Stwórca jest artystą.

W sprzedaży



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.