Kręgarz od beznadziejnych przypadków

Spis treści

Jaga Rey — 6/​2008

Krę­garstwo jest jego odwza­jem­nioną miłoś­cią. Widać to doskonale, kiedy Grze­gorza Jabłońskiego ogląda się pod­czas pracy z chorymi, albo w trak­cie wykładów. Uczniowie mówią, że tę pasję najlepiej odd­ają słowa Im gorzej tym lep­iej, ponieważ ter­apeuta twierdzi, że chorym najłatwiej pomóc w najtrud­niejszych przy­pad­kach. Według niego ostre stany wyma­gają mniej umiejęt­ności i wiedzy, niż przewlekłe, tzw. „chron­iczne”. W usuwa­niu jed­nych i drugich okazuje się niezwykle skuteczny.

Zaczęło się w 1986 roku, kiedy zaw­iózł do Gdyni, do bioen­er­goter­apeuty, Mar­i­ana Tyślewicza chorą na nowotwór matkę chrzestną. Zobaczył tam człowieka, który w koś­ciele, pod­czas kilku­min­u­towego seansu usuwał ból i poma­gał w wielu chorobach. To spowodowało, że zain­tere­sował się spotka­ni­ami grupy psy­chotron­ików, w której byli bioen­er­goter­apeuci, różdżkarze i ludzie myślący inaczej.

Zaczął odkry­wać nowy, doty­chczas niez­nany dla niego świat.

Najwięk­sze wraże­nie wywarła na nim metoda Bioe­m­ana­cyjnego Sprzęże­nia Mózgu (BSM). Z odbitej na ksero książeczki uczył się przykładać ręce na głowę, aby usunąć roz­maite dolegli­wości. W tym cza­sie po skom­p­likowanym wyr­wa­niu zęba spuchła mu połowa twarzy i szyi. Ból był ogromny. Postanowił zas­tosować odkrytą właśnie metodę. Trzy­ma­jąc, zgod­nie z instrukcją, rękę w odpowied­nim miejscu na głowie, uwol­nił się od bólu w ciągu 2 godzin. A kiedy trzy­mał ją w tym miejscu nadal przez całą noc, ogromna opuch­lizna zniknęła do rana prawie całkowicie.

Tak odkrył, że chorobę może usunąć nie tylko lekarz.

Po tym zdarze­niu, chcąc sprawdzić swoje zdol­ności ener­gety­czne, wziął udział w kur­sie widzenia aury. Tam właśnie po raz pier­wszy ujrzał wielokolorową, zmieni­a­jącą się wokół postaci człowieka, aurę. To były początki, które poz­woliły mu zobaczyć coś innego i w coś innego uwierzyć.

Więk­szość ludzi ani nie wiedzi­ała o ist­nie­niu energii, ani nie wierzyła w jej odd­zi­ały­wanie. Pomyślał wtedy, że takie dzi­ałanie jest cud­owne, ale on potrze­buje czegoś bardziej uch­wyt­nego i namacal­nego, jak na przykład nastaw­ianie krę­gosłupa, którego skutek byłby widoczny od razu: nastaw­iasz krąg i bóle znikają.

Tak znalazł swoją życiową ścieżkę.

Ukończył kurs krę­garstwa prowad­zony przez dr. Ana­tolija Jur­czenkę z Ukrainy. Był nim zach­wycony, ale cią­gle czuł niedosyt wiedzy i umiejęt­ności prak­ty­cznych. Za zgodą lekarza zaczął pra­cować razem z nim, a wkrótce został jego asys­ten­tem na kur­sach z kręgarstwa.

Dr Jur­czenko okazał się doskon­ałym nauczy­cielem i otwartym człowiekiem. Z przy­jem­noś­cią wprowadzał Jabłońskiego w tajniki wiedzy chi­ro­prak­ty­cznej i medy­cznej. Kiedy po rocznej współpracy rozstawali się, stwierdził, że Grze­gorz był jego najpil­niejszym i najz­dol­niejszym uczniem. Oprócz wiedzy medy­cznej, czy­ta­nia zdjęć rentgenows­kich, zapisów tomo­grafu kom­put­erowego i rezo­nansu mag­ne­ty­cznego nauczył się również właś­ci­wego pode­jś­cia do chorych oraz wielkiej otwartości na wszys­tkie nowości i inności, które napo­tykał na swo­jej drodze, zwłaszcza w usuwa­niu dolegli­wości krę­gosłupowych. Powodowało to, że szy­bko i nieusta­jąco rozwi­jał zdol­ności nie tylko krę­garskie, ale także bioen­er­goter­apeu­ty­czne.
Przy­dało mu się to później w jego pracy nad pow­iąza­ni­ami mięśniowych łańcuchów kine­maty­cznych z ener­gety­cznym sys­te­mem człowieka – cza­krami i merid­i­anami. Odkrył wów­czas pewne zależności, na pod­stawie których opra­cował tech­niki dotykowego i bez­do­tykowego nastaw­ia­nia krę­gosłupa energią. Ich pre­mierowe kursy – dla bioen­er­goter­apeutów, reikow­ców i innych osób pracu­ją­cych z ener­giami – odbyły się w Polsce jesienią 2007 roku i spotkały się z wielkim entuzjazmem.

Uczest­niczył w wielu szkole­ni­ach z medy­cyny man­u­al­nej (krę­garstwa), m.in. z udzi­ałem prof. Karela Lewita z Czech – najwięk­szego świa­towego auto­ry­tetu medy­cyny man­u­al­nej, u którego odby­wał także swoją prak­tykę.
Od wielu lat prowadzi w USA oraz Polsce kursy i szkole­nia krę­garstwa z bardzo sze­rokim i fachowym pro­gramem. Z cza­sem też zrodz­iła się idea napisa­nia książki na ten temat. Obec­nie na wydanie czekają aż cztery tomy o wspól­nym seryjnym tytule Nowoczesne Krę­garstwo. Są to: Tech­niki Celowane, Łańcuchy Kine­maty­czne, Wypad­nięty Dysk i Nastaw­ianie Krę­gosłupa Energią. Dal­sze dwa: Sko­liozy i Krę­garstwo Zin­te­growane są w przy­go­towa­niu. Wszys­tkie opisują rewela­cyjnie prosty i skuteczny sposób postępowa­nia przy usuwa­niu dolegli­wości za pomocą tech­nik man­u­al­nych i ener­gety­cznych w bardzo poważnych chorobach krę­gosłupowych i odkręgosłupowych.

Poma­ganie innym posz­erzył o prowadze­nie grupowych zajęć ter­apeu­ty­cznych pod nazwą Magia Życia. Ich ideę pod­sunęły mu zaję­cia i książki Berta Hellingera oraz doty­chcza­sowa praca z chorymi, która uczuliła go na uwarunk­owa­nia emocjonalno-​energetyczne w dolegli­woś­ci­ach krę­gosłupowych. Dla samego Grze­gorza Jabłońskiego zaję­cia te zaowocow­ały pogłę­bi­e­niem umiejęt­ności terapeutyczno-​energetycznych i duchowych oraz odkryciem zdol­ności do mal­owa­nia obrazów i pisa­nia wier­szy. Wszys­tko to umoc­niło go w decyzji o poświęce­niu się umiłowanemu krę­garstwu, przy­da­jąc codzi­en­nemu dzi­ała­niu polotu i finezji.

Ma ogromną łat­wość przyswa­ja­nia wiedzy i niezwykłą zdol­ność dokony­wa­nia jej syn­tezy. Zaowocow­ało to opra­cow­aniem tech­nik diag­nos­ty­cznych oraz doty­czą­cych kory­gowa­nia narządów ruchu, a krę­gosłupa w szczegól­ności, z różnych poziomów jego dolegli­wości – fizy­cznego, psychiczno-​emocjonalnego i ener­gety­cznego, jako odd­ziel­nych i zarazem połąc­zonych struk­tur. W ten sposób zsyn­te­ty­zował całą medy­cynę man­u­alną z różnych jej poziomów.

W przy­padku nastaw­ia­nia krę­gosłupów uwagę G. Jabłońskiego zawsze najbardziej absorbowała diag­nos­tyka dolegli­wości krę­gosłupowych. Przyniosło to wymierne i znaczące rezul­taty, gdyż trafność staw­ianych diag­noz, odna­jdy­wa­nia przy­czyn powodu­ją­cych określone dolegli­wości, opanował nieo­mal do per­fekcji. W bardzo wielu przy­pad­kach, aby usunąć dolegli­wości wystar­cza mu tylko jedna tech­nika man­u­alna lub ener­gety­czna, zas­tosowana na krę­gosłupie chorego.

W sprzedaży

Wydanie elektroniczne



Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglądarce.