Technika Toma Bowena: rewelacja XX wieku

Spis treści

Maria Rojek

Hanna OpiłaW XX wieku australijski stolarz, Tom Bowen stworzył unikatową, autorską terapię, która w delikatny, niemal bezbolesny sposób przywraca zdrowie. Relaksuje, poprawia zarówno stan kośćca, mięśni oraz narządów wewnętrznych, jak i łagodzi napięcia emocjonalne. W Polsce jej praktykowaniem i nauką zajmuje się poznańska healerka Hanna Opiła.

Metodzie tej obce są rozwiązania siłowe, a terapeuta nie narzuca choremu nawet sugestii. Oddziaływanie polega na pobudzeniu naturalnego mechanizmu samouzdrawiania drzemiącego w każdym organizmie. Technikę Bowena można więc stosować także u niemowląt, przyszłych matek i osób w podeszłym wieku.
Dziś podbija ona Europę, a zwłaszcza rozpowszechniła się w takich krajach jak: Brytania, Niemcy, Szwajcaria, Dania, Grecja, Rumunia, czy Serbia. Interesują się nią także Włosi i Hiszpanie. Dyplom Australijskiej Akademii Techniki Bowena, uprawniający do praktykowania tej terapii w Polsce do tej pory zdobyła tylko Hanna Opiła z Poznania.
Na szkolenie jeździła do Rumunii, zachęcona przez przyjaciółkę, która porzuciła swoją świetnie prosperującą firmę tekstylną, aby nieść pomoc cierpiącym. Widząc, jakie rezultaty osiągają terapeuci stosujący metodę Bowena, pani Hanna zajęła się propagowaniem tej formy uzdrawiania. Organizuje więc kursy, podczas których instruktor z Grecji, Theoklitos Tsallos przekazuje przyszłym adeptom wiedzę i doświadczenie, ona zaś tłumaczy jego wywody z języka greckiego.

Zaczęło się od astmy

Tom Bowen, syn emigrantów z Wielkiej Brytanii urodził się w australijskim stanie Wiktoria. W dzieciństwie marzył o tym, aby zostać lekarzem, jednak jego ojciec, stolarz z zawodu, skłonił syna do uprawiania swojego rzemiosła. Żona Toma, Jessie, chorowała na astmę. Często odwożono ją do szpitala, gdzie lekarze z trudem pokonywali ataki duszności.
Tom, chcąc ulżyć żonie w cierpieniu, nauczył się wykonywania kilku ruchów, które łagodziły napady duszności. Z czasem małżonka coraz rzadziej miewała ataki, a potem odstawiła leki i zupełnie zapomniała o astmie.
Pracując jako stolarz w cementowni w Geelong Bowen z zamiłowaniem uprawiał różne dyscypliny sportu, m.in. pływanie, kolarstwo i kręgle; był też trenerem dziecięcego klubu sportowego. Stykając się na co dzień z kontuzjami zaczął szukać sposobu, aby je pokonać. Wkrótce wypracował skuteczną metodę niesienia pomocy zawodnikom w przypadku urazów i chorób somatycznych.
Za dnia Tom pracował w cementowni, wieczorami przyjmował chorych. A że działał skutecznie, chętnych na poddanie się jego terapii wciąż przybywało.

Zasługą australijskiego uzdrowiciela jest stworzenie terapii, która służy i temu, który leczy, i temu, kto jest leczony.

Od początku lat sześćdziesiątych, dzięki wsparciu Rene Horwood, która użyczyła mu lokalu w swoim domu i podzieliła się doświadczeniem w prowadzeniu firmy, Tom Bowen poświecił się wyłącznie działalności uzdrowicielskiej. Przyjmował chorych od 9 rano (z przerwą obiadową) do wieczora, a na wezwanie odwiedzał potrzebujących pomocy, zwłaszcza astmatyków, w ich domach, także nocami i w święta.
W każdą sobotę drzwi kliniki Toma były otwarte dla osób niepełnosprawnych leczonych nieodpłatnie. W tym dziele miłości wspierali go dwaj uczniowie: Kevin Rayan i Romney Smeeton.
Tom wykształcił tylko sześciu terapeutów. Jego chłopcy to: Keith Davis, Nigel Love, Kevin Neave, Oswald Rentsch, Kevin Rayan i Romney Smeeton. Sam Bowen przyjmował 14 chorych w ciągu godziny. W najlepszych latach z jego pomocy korzystało 13 tysięcy osób rocznie.
Tak wielkie zainteresowanie terapią zwróciło uwagę władz stanu Wiktoria. W 1975 r. przebadano kilkanaście tysięcy klientów kliniki Toma Bowena. Wyniki były zaskakująco pozytywne: u 88 procent pacjentów odnotowano znaczną poprawę stanu zdrowia lub całkowite wyleczenie. Tylko 12 procent chorych nie odczuło żadnych skutków terapii. Nie znaleziono ani jednego przypadku, w którym doszło do pogorszenia stanu zdrowia. Podstawowa zasada medycyny: Primum non nocere (Po pierwsze nie szkodzić) została więc zachowana w stu procentach.

Dar od Boga

Każdy z chłopców chciał się dowiedzieć, w jaki sposób powstała technika uzdrawiania. Tom twierdził, że otrzymał dar od Boga, poparty umiejętnością wnikliwej obserwacji i intuicją. Ponieważ nie odebrał wykształcenia medycznego, nie znał zasad, na których opiera się medycyna chińska i jakby niezależnie niej odkrył punkty akupunkturowe, meridiany oraz tzw. punkty spustowe, zwane też łapaczami negatywnej energii.
Ruch Bowena to tzw. się palcami przez mięsień. Pacjent leży na kozetce, a zadaniem jest wypoczywać i skupić całą uwagę na sobie. Nie należy myśleć o sprawach postronnych, zajmować się problemami innych, stresować niewykonanymi terminowo obowiązkami. Wspomniany wcześniej Theoklitos Tsallos, grecki terapeuta, nauczyciel techniki Bowena z 9-letnim stażem sugeruje, że osoby, które nie potrafią się skoncentrować na sobie i wybiegają myślami poza gabinet, ą z dobrodziejstwa zabiegu tylko w niewielkim stopniu.

W czasie pierwszego zabiegu terapeuta stosuje trzy podstawowe procedury : lędźwi, pleców i karku. otem przychodzi czas na procedury ukierunkowane: tj. potrzebne choremu w jego specyficznych dolegliwościach. Pacjent – na polecenie – wykonuje wdech, natomiast podczas wydechu następuje przerolowanie mięsień. Jeszcze później terapeuta pozostawia pacjenta na kozetce na 2, 3, 5 lub 10 minut, a czasem nawet dłużej. W ciszy organizm chorego rozpoczyna proces samouzdrawiania. Jeśli ruch wywołuje silne żenia, kontynuowanie procedury musi być przerwane. Organizm już otrzymał zadanie domowe.
Zazwyczaj sesja terapeutyczna trwa z przerwami około godziny, po czym następuje tygodniowa pauza, aby ciało i duch mogły podjąć wysiłek samouzdrawiania.

Niestety, nie możemy z góry przewidzieć, ilu seansów potrzebuje chory, aby powrócić do zdrowia. Sesję trzeba dobrać dla każdej osoby indywidualnie, w zależności od reakcji konkretnego organizmu. Najlepszym sprawdzianem skuteczności działania jest stan relaksu, o którym świadczą m.in. senność i głośna praca jelit – mówi Hanna Opiła.

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.