Daleka droga

Spis treści

Nietypowe pasje oficera WP

Jesienią 1981 roku w siedzibie NOT odbył się pierwszy kongres psychotroniki. Spotkania z ciekawymi ludźmi, zapoznanie się z ich doświadczeniami i przemyśleniami zaczęły zmieniać światopogląd młodego oficera, a sukcesy uzdrowicielskie Pawła Połoneckiego zdopingowały go do doskonalenia własnych umiejętności.

Ryszard Ulman, Jerzy Lewandowski i Barbara Rudzińska podjęli decyzję, by regularnie spotykać się w piwnicy przy ul. Radomskiej (siedzibie stowarzyszenia) i charytatywnie pomagać potrzebującym. Pierwszych pacjentów zaprosili zaraz po kongresie, zachęcając ich do poddania się terapii. Chorzy byli jeszcze sceptycznie nastawieni do tego typu metod, jednak spektakularne sukcesy przyciągały coraz więcej chętnych. Do takich wydarzeń należał np. wyczyn Jerzego Lewandowskiego, który sprawił, że chora, która przyjechała na wózku inwalidzkim, podeszła do okna o własnych siłach. Po prostu posłuchała sugestii bioterapeuty, który nie wiedział, że cierpi ona na schorzenie układu ruchu.

W roku 1982 Zarząd Polskiego Stowarzyszenia Radiestetów zatwierdził formalnie status Pracowni Bioterapii, którą Ryszard Ulman kierował później przez wiele lat. Do trójki inicjatorów tego przedsięwzięcia dołączyli: Andrzej Lisiak, Mieczysław Wirkus, ksiądz Krystian, Mieczysław Fudali, Ela Kędzierska i inni. Był to czas entuzjazmu, właściwego pionierom nowej dziedziny, wymiany doświadczeń i intensywnego doskonalenia technik uzdrowicielskich.

Ryszard Ulman wraz z Jerzym Lewandowskim i Andrzejem Lisiakiem opracował nowe metody skanowania, badania aury eterycznej i astralnej, techniki budowy pól ochronnych i sprawdzania stanu energetycznego czakr u pacjentów. Przez 4-5 lat grupa z Radomskiej (później Noakowskiego) intensywnie wymieniała poglądy i spostrzeżenia z pożytkiem dla wszystkich jej uczestników.

Już w latach 80. ubiegłego wieku ukończył liczne kursy, wzbogacające wiedzę wyniesioną z kursu bioenergoterapii. Najważniejsze z nich to: kurs radiestezyjnych technik diagnozy prowadzony przez dr. Jerzego Rejmera w 1983 r. kurs Polarity zorganizowany przez Lucynę Winnicką, kurs masażu tybetańskiego, masażu leczniczego i radiestezji Jacka Papiewskiego, a przede wszystkim kurs Doskonalenia Umysłu prowadzony przez Lecha Emfazego Stefańskiego. Ze swej strony healer uważa, że polska bioterapia zawdzięcza bardzo wiele charyzmie ówczesnego prezesa Stowarzyszenia Radiestetów. Dzięki technikom DU zyskał głębszy wgląd w rzeczywistość i umiejętność dokonywania odczytów, które postronnym wydają się wręcz magiczne.

Z niezwykłych umiejętności geodety w mundurze korzystała armia. Nieczęsto wszak trafia się oficer, który potrafi odszukać miejsce zakopania broni i zdalnie wykryć sprawcę przestępstwa. Zaproponowano mu pracę w specjalnej komórce psychotronicznej Akademii Obrony Narodowej w Rembertowie, gdzie wizji i odczytów dokonywałby dla celów strategicznych. Ryszard Ulman jednak odmówił, służba wojskowa zaczęła mu ciążyć. Od 1983 r. często musiał prosić przełożonych, aby wyrażali zgodę na jego działalność w charakterze bioenergoterapeuty. A cztery lata później znalazł w sobie dość siły i odwagi na to, by zwolnić się z wojska.

Grupa uzdrowicieli z Radomskiej przeniosła się na ul. Noakowskiego do nowej siedziby Polskiego Towarzystwa Psychotronicznego. Nadszedł wtedy czas usamodzielnienia się poszczególnych członków. Odejście Prezesa Stefańskiego z PTP po niesympatycznych rozgrywkach w gronie zarządu oznaczało koniec ważnego etapu rozwoju polskiej psychotroniki.

Bieżący numer



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.