Bioenergoterapia, czyli rozmowa dusz

Ewa Dereń

ImageWizyta u bioenergoterapeuty, który poświęca choremu całą godzinę, ma czas nie tylko na zabieg, ale także na wysłuchanie go, rozmowę i odpowiedzi na pytania, to sytuacja dziś niezbyt częsta. Tak właśnie dzieje się w gabinecie Ewy Wolskiej. Jej podejście do ludzkiego cierpienia sprawia, że centra terapii naturalnej, w których przyjmuje, coraz częściej zapełniają się osobami, które mają już za sobą wizyty u wielu terapeutów.

Artykuł przeniesiony do nowego serwisu: www.NieznanySwiatZdrowia.pl

Bieżący numer



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.