Koronawirus, kwarantanna, jelita (konsekwencje i rekomendacje)

W wielu krajach z powodu epidemii koronawirusa została wprowadzona ogólna kwarantanna. Prawdopodobnie zostanie przedłużona do kilku miesięcy.

Z punktu widzenia epidemiologii to minimalny okres ograniczenia rozprzestrzeniania się takiego wirusa. A najprawdopodobniej dłuższego okresu takiego zawieszenia nie będzie w stanie udźwignąć gospodarka żadnego kraju, grozi to chaosem. Wirus w tym czasie raczej nie zniknie i będzie krążył przez co najmniej 3-4 miesiące, a może dłużej.

Nie jestem astrologiem ani epidemiologiem. To tylko moja opinia. Chciałbym jednak ostrzec przed błędami związanymi z kwarantanną. Kwarantanna – sojusznik i wróg Kwarantanna powinna pomóc nam zachować zdrowie, a nie je stracić. Jednym z jej najważniejszych elementów jest samoizolacja. To bardzo ważne, ale nie jedyne wyjście z sytuacji. Swiosty miecz obosieczny. Zwracamy uwagę na jej dobroczynne efekty, ale nie zapomnijmy o negatywnym wpływie (pośrednich skutkach) na nasze zdrowie, psychikę. W jakim stanie z tego wyjdziemy, jeśli nie będziemy postępować mądrze?

Pierwsze niebezpieczeństwo

Epidemia koronawirusa spowodowała niespotykany boom w sklepach spożywczych. Ludzie pod wpływem syndromu chomika – zapychają jedzeniem lodówki, piwnice i szafki. A wypełniona po brzegi lodówka powoduje potrzebę sięgania po przekąski. Osoba, pozostająca w izolacji, zaczyna automatycznie podjadać od rana do wieczora, a nawet w nocy. Ilość spożywanego pokarmu wielokrotnie przekracza potrzeby organizmu, co może wpłynąć negatywnie m.in. na stan mikroflory jelitowej, a to powodować lawinę dysbiozy. A przecież 70% naszej odporności zależy właśnie od stanu naszych bakterii trawiennych. Osłabiona odporność otworzy wrota organizmu dla koronawirusa.

Co ludzie kupują? Głownie produkty do długoterminowego przechowywania, fast foody, konserwy, słodycze, soki owocowe, półprodukty mięsne... Wszystkie one powodują:

  • Zakwaszenie organizmu, które zmniejsza odporność i sprzyja replikacji, innymi słowy, rozwojowi infekcji wirusowych.
  • Przewlekłą hiperglikemię - co oznacza wzrost cukru we krwi. Pamiętajmy, że patogenne mikroorganizmy, wirusy, grzyby uwielbiają takie środowisko i będą się w nim intensywnie rozmnażać.Spożycie dużych ilości cukru negatywnie wpływa też na naturalną mikroflorę jelitową, a w efekcie obniża odporność.
  • Tłuszcze trans, które są częścią tych produktów, powodują uszkodzenie błony komórkowej i sprzyjają przenikaniu wirusów do komórki.
  • Azotany i azotyny, które znajdują się w wędlinach i półproduktach mięsnych, przekształcane są w nitrozoaminy (tzw. pyszne kancerogeny), obniżając odporność i uszkadzając DNA naszych komórek.

Duża ilość i niska jakość konsumowanej żywności, zmniejsza odporność i stwarza dogodne warunki dla rozwoju infekcji.

Drugie niebezpieczeństwo

To niska aktywność fizyczna w tym czasie. Osoba w izolacji raczej nie skacze po mieszkaniu, a prowadzi siedzący, czy leżący tryb życia (Uwaga: życie to ruch!). Powiem obrazowo: wirusy, podobnie jak inne pasożyty, uwielbiają trzy rzeczy – kapcie, koc i telewizor. Brak ruchu zmniejsza mikrokrążenie krwi i limfy, co rzutuje negatywnie na funkcjonowanie organizmu.

Trzecie niebezpieczeństwo

Strach, podsycany wiadomościami z internetu i mediów, prowadzi do chronicznego stresu. Mam wrażenie, że są to raporty z frontu. Na jaki kanał nie przełączymy telewizji – wszędzie koronawirus. Narasta uczucie, że niewidzialna ręka śmierci ma zamiar złapać człowieka za gardło.

Strach przed koronawirusem jest gorszy niż sam wirus!

Tak rozwija się pandemia lęku, a chroniczny stres powoduje uwalnianie kortyzolu, hormonu nadnerczy, który obniża odporność organizmu!

Czwarte niebezpieczeństwo

Osoby izolujące się częściej piją alkohol - z nudy, osamotnienia, stresu... W takich warunkach alkohol idzie butelkami. To cios w wątrobę, która jest m.in. organem odpornościowym i bierze udział w syntezie immunoglobulin, będących z kolei naszymi obrońcami. Tak znowu sami ułatwiamy wirusowi atak na nasz organizm.

Oczekiwanie na pojawienie się szczepionki nie jest zbawieniem. Po pierwsze, obecnie trwają dopiero prace rozwojowe, analizy. Później przeprowadzone zostaną eksperymenty na zwierzętach, a potem próby kliniczne z udziałem ludzi. Po drugie, do dziś koronawirusowi udało się przemutować ponad 150 razy, a naukowcy zaobserwowali istnienie 2 jego podtypów. Po trzecie, oprócz koronawirusa, istnieją inne wirusy, o których nie można zapomnieć, bo też są groźne.

Czas na rekomendacje

Po pierwsze: Kwarantanna, wprowadzona w wielu krajach, nie powinna oznaczać totalnej izolacji w czterech ścianach. Ważne jest, aby unikać tłoczenia się, bliskiego spotkania, zmniejszyć  prawdopodobieństwo kontaktu z wektorem infekcji. O ile to możliwe niech słońce, ruch na powietrzu, nasyconym aromatem drzew służy organizmowi, przeciwdziała infekcji (w niektórych krajach jest to jednak zakazane – przyp. red.)

Po drugie: Jedz umiarkowanie. Ogranicz mięso i słodką żywność. Skoncentruj się na warzywach, owocach i płatkach bez mleka.

Po trzecie: Aktywność fizyczna: bieganie, nordic walking, rower treningowy, pompki, rozciąganie, joga itd. – w odpowiedniej odległości od innych

Po czwarte: Chodź spać i wstawaj o odpowiedniej porze. Melatonina, główny regulator naszych biorytmów, produkowana jest od 23:00 do 2:00. To silny przeciwutleniacz mający istotny wpływ na odporność!

Po piąte: Pij wodę, co najmniej dwa litry dziennie, małymi łykami. Powinna być lekko alkaliczna. Oczyszcza organizm z toksyn i wirusów, poprawia mikrokrążenie krwi, drenaż limfy i żółci, oczyszcza przewód pokarmowy.

Po szóste i najważniejsze: Siedzisz w domu i nie możesz oprzeć się przekąskom? Jaki jest ratunek w takiej sytuacji? Zastosuj probiotyki oraz probiotyki funkcjonalne.

Zalecamy stosowanie probiotyków na bazie Lactobacillus Acidophilus Er-2 szczep  317/402 Narine, które mają znaczący wpływ na funkcjonowanie układu pokarmowego. Kiedy organizm zaczyna odczuwać ich brak, występują zaburzenia układu żołądkowo-jelitowego, a następnie zmniejsza się ogólna odporność organizmu. Przy niedoborze pałeczek kwasu mlekowego w przewodzie pokarmowym występuje stan zwany dysbiozą. Towarzyszy temu szereg nieprzyjemnych konsekwencji, reakcje zarówno ze strony jelita, jak i całego organizmu (zaparcia, biegunka, wzdęcia, ciągłe uczucie głodu, które nie ustaje po jedzeniu, nieświeży oddech, wysypki skórne, trądzik, zły stan włosów i paznokci, osłabienie, zawroty głowy, stały smutek, depresja, senność o każdej porze dnia lub odwrotnie – bezsenność, nadmierne podniecenie czy agresja).

Lactobacillus Acidophilus Er-2 szczep 317/402 Narine wykazuje działanie immunomodulujące, antagonistyczne wobec szerokiej gamy patogennych i oportunistycznych mikroorganizmów, pomaga neutralizować toksyczne produkty metaboliczne, wspomaga wchłanianie minerałów (w tym wapnia, fosforu, żelaza), białek, węglowodanów. Lactobacillus Acidophilus Er-2 szczep 317/402 Narine zwiększa aktywność przeciwwirusową organizmu, ze względu na stymulację produkcji własnego interferonu alfa i gamma w osoczu krwi organizmu.

Szczep ten obniża też poziom cholesterolu, którego wysoki poziom zwiększa ryzyko chorób serca. Szczególnie dotyczy to złego cholesterolu LDL. W połączeniu z innym probiotykiem L. Acidophilus Er-2 szczep 317/402 Narine może zmniejszyć biegunkę. Zalecamy również  stosowanie probiotyków, które obejmują kompleks bardzo ważnych, niezbędnych bakterii przewodu pokarmowego: Lactobacillus acidophilus Er-2 szczep 317/402 Narine, Lactobacillus rhamnosus, Lactobacillus bulgaricus, Lactobacillus salivarius, Bifidobacterium bifidum, Streptococcus thermophilus.

Lactobacillus rhamnosus: Zasiedla jamę ustną, jelita, a także pochwę i drogi moczowe. Odporny na działania soków żołądkowych i żółci. Z powodzeniem jest stosowany m.in. w leczeniu biegunki rotawirusa. Częstym zjawiskiem szczególnie u dzieci jest próchnica, a jej przyczyna to szkodliwe bakterie w jamie ustnej. Wytwarzają one kwasy niszczące szkliwo lub zewnętrzną warstwę zębów. Bakterie probiotyczne, takie jak L. rhamnosus, mają właściwości przeciwdrobnoustrojowe, które mogą pomóc w walce z tymi problemami, a także zwiększać wrażliwość na insulinę i kontrolę cukru we krwi.

Lactobacillus bulgaricus: Słynny rosyjski immunolog Ilja Miecznikow poświęcił wiele prac naukowych właśnie bakterii Lactobacillus bulgaricus. Analizując mikroflorę jelita człowieka, naukowiec wyciągnął wniosek, iż ma ona niezwykle pozytywny wpływ na organizm, zwiększając długość życia. To właśnie w Bułgarii Miecznikow osobiście spotkał  wielu mieszkańców, którzy osiągnęli wiek 100 lat, stąd nazwa bakterii.

Lactobacillus salivarius: Pomaga zmniejszyć produkcję gazów u osób z zespołem jelita drażliwego. Może być przydatny w przypadku zapalenia trzustki, ponieważ tłumi szkodliwe bakterie przewodu pokarmowego, które zagrażają temu narządowi.

Bifidobacterium bifidum: Zamieszkuje jelito grube. W połączeniu z L. acidophilus jest jednym z najpopularniejszych probiotyków. Wzmacnia odporność i łagodzi objawy przeziębienia. Bakteria obecna również w pochwie – przyczynia się do leczenia kandydozy. Hamuje reprodukcję patogenów, zwiększa tolerancję laktozy, zapobiega biegunce, przydatna w alergiach. Może zapobiegać rozwojowi raka, zmniejszać ryzyko miażdżycy i  udarów mózgu. Pomaga w dolegliwościach brzusznych, wzdęciach u osób z zespołem jelita drażliwego, którego natura jest związana z zaparciami.

Streptococcus thermophiles: Ten paciorkowiec ma następujące pozytywne właściwości:

  • normalizuje mikroflorę jelitową
  • zmniejsza ryzyko rozwoju miażdżycy naczyń
  • bierze udział w tworzeniu tkanki kostnej
  • hamuje wzrost i rozwój patogennych mikroorganizmów
  • korzystnie wpływa na układ nerwowy
  • zmniejsza uboczne działanie antybiotyków
  • zwiększa obronę organizmu
  • zapobiega rozwojowi próchnicy
  • spowalnia starzenie się komórek
  • sprzyja lepszemu wchłanianiu pokarmu
  • łagodzi stany zapalne jelit po eradykacji Helicobacter pylori (w połączeniu z terapią główną).

Należy również zwrócić uwagę na Zdrowe E. col (Escherichia coli М-17 zawierające niepatogenny szczep Nissle 1917). Nasza odporność jest ściśle związana z pracą tej konkretnej bakterii jelitowej. Wiemy, że z powodu różnych połączeń między komórkami jelit, ma szeroki zakres działania m.in. zdolność odpychania patogennych drobnoustrojów (antagonizm bakteryjny). Przyczepiają się do błony śluzowej jelit i kolonizują ją. Tworzą wyjątkowo krótkołańcuchowe kwasy karboksylowe, niezwykle ważne dla odżywiania komórek błony śluzowej oraz dopływu krwi do ściany jelita. Wzmacniają barierę śluzową oraz przyczyniają się do powstawania substancji przeciwzapalnych, a także autogennych antybiotyków (defensyn). Ponadto pozytywnie wpływają na układ odpornościowy, co ogólnie poprawia obronę organizmu.

Kompleks tych bakterii pomoże:

  • podnieść aktywność przeciwwirusową organizmu
  • chronić się przed możliwymi konsekwencjami rozwoju choroby związanej z Helicobacter pylori (zgaga, zapalenie żołądka, powstawanie wrzodów trawiennych). A ludzie poddani kwarantannie są bardziej podatni na takie dolegliwości.

Po siódme: Zachowaj spokój! Nie poddawaj się pandemii lęku! Jeśli będziesz się nadmiernie przejmować pokierujesz swój organizm do katastrofy. Oglądaj dobre filmy, wspominaj młodość i beztroskie dzieciństwo. Zadzwoń do rodziców, dziadków, dzieci oraz innych bliskich ci osób. Powiedz, że ich kochasz i tęsknisz za nimi. Jednym słowem - żyj i ciesz się życiem! Mimo kwarantanny, mimo tego wirusa.

I zapamiętajcie mądre słowa wielkiego Salomona: Wszystko przemija. I to przeminie

Dr Edward Karlenovich Dilanyan
Nieznany Świat 06/2020

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone

Bieżący numer



Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.