Koniec (naszego) świata cz. 2

Spis treści

Bog­dan Trawkowski — 2/​2015

Dlaczego tak wiele katas­troficznych przepowiedni na szczęś­cie nie sprawdz­iło się? Czy stało się tak z tego powodu, że były one od początku pozbaw­ione pod­staw, czy też może zadzi­ałał tu jakiś inny czynnik?

Warto zwró­cić uwagę, że sama wiara i prze­błyski wyższych poziomów świado­mości nie wystar­czą, aby poz­nać prawdę na temat przyszłości. Wielu wiz­jon­erów, kreśląc swoje katas­troficzne wizje było w stu pro­cen­tach przeko­nanych, że muszą się one spełnić, bo, jak uważali, otrzy­mali przekaz od samego Boga. Jed­nak część przepowiada­ją­cych niekiedy wręcz apokalip­ty­czną przyszłość to osoby obciążone włas­nymi negaty­wnymi myślami i emoc­jami, z których się nie oczyś­ciły.

Wydaje się zaś, że wizje nieoczyszc­zonych czy naw­ied­zonych głosi­cieli prawdy są najczęś­ciej odbi­ciem, pro­jekcją ich włas­nych wrogich emocji, sku­mu­lowanych w podświado­mości. Niek­tórzy wiz­jon­erzy, widząc w naszym świecie wiele zła, podświadomie wręcz prag­nęli jego końca, co znalazło swoje odzwier­ciedle­nie w katas­troficznych przepowiedniach.

Może jed­nak być i tak, że przepowied­nie końca mają funkcję sym­bol­iczną.

Skoro bowiem najwięksi pro­rocy i wiz­jon­erzy przepowiadają zagładę świata w bardzo odległej przyszłości (Nos­tradamus i Baba Wanga zgod­nie sytu­ują ją na ok. 3797 rok), klucz może kryć się w samym poję­ciu kresu naszego świata.

Zaczni­jmy od tego, że należy rozróżnić dwa podobne w swoim znacze­niu sfor­mułowa­nia: koniec świata od zagłady świata (zagłady ludzkości). O końcu, kre­sie świata głosili z różnych jego zakątków pro­rocy i pro­rokinie, wróżbici i wieszcze różnych okresów dziejów ludzkości, począwszy od starożyt­ności, a na cza­sach współczes­nych kończąc. Trzeba pamię­tać, że głoszący koniec świata (często doda­jąc do tego sfor­mułowa­nia przymiotnik: naszego), byli przed­staw­icielami okresu w his­torii ludzkiej społeczności zwanego patri­ar­chatem. Wieszcząc koniec najczęś­ciej ogłaszali – nie będąc tego w pełni świadomi – kres pewnego etapu ludz­kich dziejów, w tym również patri­ar­chatu. Za przykład niech służą wymienione już wcześniej pro­roctwa królowej Saby, Makedy, w których zawarła wizję zwias­tunów końca świata wraz ze zmierzchem Rzymu. Po jego upadku w V wieku fak­ty­cznie nastąpił koniec świata, lecz doty­czył on kresu starożyt­ności, po której ludzka społeczność weszła w okres średniowiecza.

Zagładę świata nato­mi­ast należy rozu­mieć jako unices­t­wie­nie wszelkiego życia na Ziemi wraz ze zniszcze­niem samej plan­ety. Tę wizję zwias­towało zgod­nie, czyli na ten sam czas (rok 3797), dwoje najwięk­szych jas­nowidzą­cych: Nos­tradamus i Baba Wanga.

O tym, że wyraże­nie koniec świata nie ma nic wspól­nego z zagładą ludzkości, świad­czy też pewien fakt. Otóż wszelkie pro­roctwa na ten temat, zarówno Apokalipsa św. Jana, jak i pro­roctwa Indian czy ludów Dalekiego Wschodu, posi­adają jeden wspólny mianownik: po kre­sie naszego świata ma nastąpić na Ziemi pokój, porządek, spraw­iedli­wość i rozwój nowej ludzkiej społeczności.

Ten aspekt szczegól­nie pod­kreślają wizje Dalekiego Wschodu, które cechuje więk­szy optymizm i łagod­ność w porów­na­niu z wyobraże­ni­ami wywodzą­cymi się z zachod­niego kręgu kul­tur­owego. I tak na przykład wyz­nawcy hin­duizmu twierdzą, że naj­gorsza z epok, za którą uważa się naszą współczesną, zwaną Wiekiem Żelaza, dob­iega właśnie końca. Świat zmierza ku nowej erze, w której powszech­nie będzie akcep­towane dobro ogółu oraz spraw­iedli­wość. Z kolei w pro­roctwach bud­dyzmu odna­j­du­jemy przy­pada­jącą na ten czas przełomu nową wizję ludzkości, która powoli owocuje, rozsiewa się i jest zapowiedzią lep­szej przyszłości. Impulsem do prze­budzenia się do życia w nowej erze ma być nowy Budda — Maitreya, który będzie głosił na Ziemi odmi­enną, opartą na pełnej har­monii duchowość.

Czy przejście z Ery Ryb w nowy wiek, zwany Erą Wodnika, odbędzie się w sposób łagodny, czy też zagrażają nam jakieś niepokoje?Dalekowschod­nie wizje i kon­cepcje przyszłości dos­tosowali do swoich idei wyz­nawcy New Age, nazy­wa­jąc obecny okres Cza­sem Końca, co zbiega się ze schyłkiem Ery Ryb. Wierzą oni, że dzięki prak­tykom duchowym i pracy na rzecz pokoju na Ziemi, prze­jś­cie z Ery Ryb w nowy wiek, zwany Erą Wod­nika, odbędzie się w sposób łagodny.

Poszczególne wizje doty­czące końca naszego świata, jakie głosili patri­ar­chalni wieszcze i pro­rocy, różnią się sposobem prze­jś­cia od owego końca do nowego początku. Czy odbędzie się ono łagod­nie, czy w sposób katastroficzny?

Wyraże­nie koniec świata należy zatem rozu­mieć jako upadek rzeczy­wis­tości zdomi­nowanej przez patri­ar­chalne sys­temy religi­jne i społeczne. (Nawet w mowie potocznej często zdarza się uży­wać tego wyraże­nia na określe­nie m.in. bardzo trag­icznej sytuacji).

Sfor­mułowanie nasz świat, często pod­kreślane przez patri­ar­chal­nych pro­roków i pro­rokinie w kon­tekś­cie jego końca, jest podobne, wręcz tożsame z wyraże­niem nasza era.

Jak ogól­nie wiadomo, punk­tem odniesienia dla kalen­darza zachod­niego kręgu kul­tur­owego pozostaje czas nar­o­dzin Chrys­tusa. Tak zostało ustalone w śred­niowieczu przez wiodącą wów­czas europe­jską potęgę, Koś­ciół katolicki. Dla odmi­any wyz­nawcy islamu liczą swoją erę od chwili ucieczki Mahometa z Mekki do Medyny, tj. od roku 622. Dla nich trwa więc rok 1436. Z punktu widzenia Izraelitów nato­mi­ast mamy obec­nie 5775 r. Liczą oni bowiem czas od roku 3761 p. n. e., który uważają za początek stworzenia naszego świata. Jeszcze inny czas panuje w tej chwili dla Chińczyków.

O lat­ach, wiekach i tysią­cle­ci­ach przed nar­o­dze­niem Chrys­tusa mówi się zatem, że ist­ni­ały przed naszą erą. Czas po Jego nar­o­dz­i­nach uważa się za okres naszej ery. Spo­tykamy tutaj zatem to samo, lub przy­na­jm­niej podobne, sfor­mułowanie, jak w przy­padku wyraże­nia nasz świat. Nasza era określa dla zachod­niego kręgu kul­tur­owego czas panowa­nia chrześ­ci­jaństwa, nato­mi­ast nasz świat, jak uważam, należy utożsamiać z okre­sem dziejów ludzkiej społeczności, w którym domin­ują pryn­cypia patri­ar­chatu, twor­zonego również przez chrześcijaństwo.

W sprzedaży

PZP

Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglądarce.