UFO: Co sfotografowali nasi Czytelnicy?

W 2018 r. otrzymaliśmy kilka ciekawych zdjęć prezentujących niezidentyfikowane obiekty latające. Trzy przypadki zainteresowały nas szczególnie. Z pytaniem, co przedstawiają te fotografie, zwróciliśmy się do zaprzyjaźnionych ufologów


 3/2019

W pierwszym przypadku świadkowi udało się uwiecznić parę srebrzystych spodków nad Grodziskiem Wielkopolskim, w drugim na tle zachodzącego nad Warszawą słońca Czytelniczka uchwyciła coś, co przypomina latający talerz. Trzecie zdjęcie wykonał profesor wyższej uczelni - znany polityk "prawej strony", którego dane, zgodnie z życzeniem, pozostają do wiadomości redakcji. Przedstawia ono przedziwny jaskrawy obiekt w promieniach zachodzącego słońca. 

Po wstępnych analizach oraz uzyskaniu dodatkowych informacji, o opinie na temat nadesłanych materiałów poprosiliśmy zaprzyjaźnionych z nami ufologów, będących jednocześnie pasjonatami fotografii. Co powiedzieli?

Dyski nad Grodziskiem Wielkopolskim

Osoby nastawione sceptycznie do zagadki niezidentyfikowanych obiektów latających (NOL) podkreślają, że w dzisiejszych czasach, kiedy wielu ludzi nosi w kieszeni telefony komórkowe wyposażone w wysokiej jakości aparaty fotograficzne, istnieje zdumiewający, ich zdaniem, deficyt zdjęć UFO. To nie do końca prawda. Z doświadczenia naszego i zaprzyjaźnionych badaczy wynika, że świadkowie często podejmują próby udokumentowania obserwacji dziwnych obiektów, ale te są zbyt daleko albo znajdują się w ruchu. Trudno wymagać od NOL-a, by zatrzymał się i zapozował - podkreślają badacze. Zmieniła się też forma publikacji tego typu zdjęć - dziś rzadko trafiają one do mediów głównego nurtu. Autorzy przesyłają je bezpośrednio do ufologów, bądź publikują na portalach społecznościowych czy też internetowych forach.

Przeglądaj spis treści numeru 3/2019 lub zamów wersję elektroniczną NŚ

Niektórzy mają jednak szczęście i sięgają po aparat w odpowiedniej chwili. Tak było w przypadku Pana Aleksandra S. z Grodziska Wielkopolskiego, od którego w styczniu 2018 r. otrzymaliśmy trzy fotografie. Zainteresowały nas od razu, ponieważ autor - to ważne - widział obiekty gołym okiem. Miało to miejsce 17 czerwca 2017 r. na krótko przed zapadnięciem zmroku...

To jedynie fragment artykułu. Pełną wersję przeczytasz w NŚ 3/2019 dostępnym także jako e-wydanie

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.