Uciekająca cywilizacja

Zgodnie z teorią o uciekającej cywilizacji wielcy tego świata, korzystając z supertechnologii, rozwijają potajemnie program kosmiczny. Tworzą flotę orbitalnych okrętów, które pewnego dnia ewakuują ich ze skażonej, głodującej Ziemi


Piotr Cielebiaś

W filmie Elizjum (2013) Ziemia jest totalitarną kolonią półniewolników pracujących dla kasty bogaczy, którzy zbiegli przed zanieczyszczeniami, chorobami gniewem tłumu na sielankową stację kosmiczną. Jej mieszkańcy nie tylko opływają w luksusy, ale mają również dostęp do najnowszych zdobyczy techniki i medycyny. W wywiadzie dla The Telegraph reżyser i scenarzysta filmu Neill Blomkamp powiedział, że jego obraz to nie science-fiction czy wizja XXII wieku, ale odniesienie do tego, co dzieje się tu i teraz. (…)

 Przeglądaj SPIS TREŚCI numeru 3/2018

O krok dalej idzie amerykański dziennikarz i ufolog Richard M. Dolan, twierdzący, że idea pokrewna stacji Elizjum weszła już w fazę urzeczywistniania. Jak wyjaśnia, od 1945 r. elity realizują potajemny plan rozwoju supertechnologii, dzięki którym oddalają się od uzależnionej od węgla, ropy i gazu reszty ludzkości. Niewykluczony jest również scenariusz, w myśl którego w bliżej nieokreślonej przyszłości garstka wybrańców przejmie kontrolę nad resztą populacji, albo, gdy zajdzie taka potrzeba, najbogatsi ewakuują się z pogrążonej w kryzysie Ziemi, poszukując nowego siedliska w przestrzeni kosmicznej. Według Dolana ta grupa to tak zwana

Odrywająca się cywilizacja

(ang. Breakaway Civilization), która tworzy technikę przyszłości już teraz, choć niestety, na co wszystko wskazuje, jedynie dla wąskiego kręgu beneficjentów…

To jedynie fragment niniejszego artykułu. Pełną wersję przeczytasz w NŚ 3/2018 dostępnym także jako e-wydanie.

W sprzedaży



Newsletter

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Więcej informacji w Polityce prywatności.