Picie alkoholu ma „dobre strony” - mówią naukowcy

Do zaskaku­jącego wniosku dos­zli naukowcy z Uni­ver­sity of Texas w Austin. I nie są osamot­nieni, gdyż równole­gle podobne wyniki opub­likowali badacze z Uni­w­er­sytetu Szkoły Zdrowia Pub­licznego w chińskiej prow­incji Szantung.


Nowe ustal­e­nia, przed­staw­ione na łamach mag­a­zynu Jour­nal of the Amer­i­can Col­lege of Car­di­ol­ogy, sugerują, że umi­arkowane kosz­towanie napo­jów wyskokowych może sprzy­jać… dłu­gowieczności! Jak się bowiem okazuje, u osób, które reg­u­larnie piją niewielkie ilości alko­holu, ryzyko śmierci np. z powodu prob­lemów z sercem jest – w porów­na­niu z absty­nen­tami – niższe aż o 29 procent!

Umi­arkowane ilości alko­holu, czyli dwa drinki dzi­en­nie w przy­padku mężczyzn i jeden u kobiet, mogą wpłynąć także na obniże­nie poziomu złego cho­les­terolu (LDL) i zwięk­sze­nie dobrego (HDL) we krwi. Alko­hol wydaje się również prze­ci­wdzi­ałać pow­stawa­niu w naczy­ni­ach krwionośnych płytek, które bloku­jąc tęt­nice wywołują udar.

W podob­nym tonie wypowiada się ekspert Świa­towej Orga­ni­za­cji Zdrowia (WHO), dr Kari Poiko­lainen. Jego zdaniem picie alko­holu jest znacznie zdrowsze niż pow­strzymy­wanie się od niego. Uważa on także, że w ciągu dnia, bez obawy o swoje zdrowie można wypić litr wina albo pięć półl­itrowych kufli piwa.

Przekonań byłego eksperta WHO nie podzielają inni lekarze. Wielu z nich pod­kreśla, że alko­hol – chce się tego, czy nie – jest toksyną, a ryzyko wynika­jące z jego spoży­wa­nia przewyższa hipote­ty­czne zalety.

WCh

Więcej

Sko­men­tuj na naszej grupie dyskusyjnej (Facebook)

Przeglą­daj listopad­owe wydanie Niez­nanego Świata

W sprzedaży





Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglądarce.