Co po tamtej stronie?

Od zara­nia dziejów ludzie prag­nęli uchylić drzwi do zaświatów. Ich poz­nanie miało dopełnić sensu egzys­tencji, ukoić ból po stra­cie blis­kich, złagodzić lęk przed śmier­cią. Przyzy­wane lub samoist­nie przekracza­jące próg obu światów duchowe byty bywały bohat­erami domowych sean­sów, pub­licznych pokazów, a z cza­sem filmów i badań naukowych. Współcześnie jed­nak mylimy spiry­tyzm z okul­tyzmem, zaś wytrychem do innych dymen­sji stały się… mobilne aplikacje.


Mał­gorzata Stępień

W tym miejscu krótka dygresja. Będąc w Paryżu, odwiedz­iłam zabytkową nekropolię Père-​Lachaise. Ten odpowied­nik naszych Powązek słynie jako miejsce wiecznego spoczynku Fran­cuzów i cud­zoziem­ców zasłużonych dla europe­jskiej kul­tury. Leżą tu m.in. Oscar Wilde, Hon­ore Balzac, Fry­deryk Chopin czy Maria Callas. Prze­wod­niczka uprzedz­iła mnie: U Chopina zawsze jest mnóstwo świeżych kwiatów, bo Fran­cuzi uważają go za swego rodaka. Ale najwięk­sze tłumy gro­madzą się koło Jima Mor­risona.

Sprawdz­iłam: mogiłę Chopina zdo­bił raptem bukiet czerwono-​białych goździków z szarfami — i to od pol­skiej ambasady, zaś przy gro­bie rock­mana stało paru amerykańs­kich turys­tów. Nato­mi­ast przy jed­nej z kwa­ter rzeczy­wiś­cie kłębił się spory tłumek. Gdy się wresz­cie przezeń przedarłam, spod kopca kwiatów odczy­tałam epitafium: Allan Kardecfon­da­teur de la philoso­phie spirite.

Co takiego jest w spiry­tyzmie, że trwa do dziś, choć wiru­jące sto­liki pokrył kurz w lamusie historii?

Czy­taj spis treści listopad­owego Niez­nanego Świata

Język duchów

Już ludy pier­wotne wierzyły, że duchy przod­ków trwają po ich śmierci i mogą kon­tak­tować się z żyją­cymi, zazwyczaj za pośred­nictwem sza­mana. W egip­s­kich wierzeni­ach dusza ludzka — khou mogła wędrować po świecie, przyj­mować różne posta­cie i przenikać do ciał żyją­cych. Homer (VIII w. p.n.e.) w Ody­sei przed­stawia stara­nia Odyseusza, prag­nącego naw­iązać kon­takt z duchami. W cza­sach rzym­s­kich Jam­blichus (III-​IV w. n.e.) w swym dziele O mis­te­ri­ach opisy­wał kon­takty z bogami i duszami zmarłych za pośred­nictwem mediów spirytystycznych.

Z cza­sem skon­struowano przyrządy do rozmów z zaświatami: mag­iczne sto­liki i spec­jalne plan­sze. Znano je już w Chi­nach ok. 600 roku p.n.e., a także w Egip­cie, gdzie miały formę okrągłej płytki z sym­bo­l­ami i zaw­ies­zonego na nici pierś­cienia. Wiek później w Grecji ade­pci Pitago­rasa (zm. ok. 497 p.n.e.) orga­ni­zowali seanse, pod­czas których misty­czny sto­lik na kółkach pod­jeżdżał w kierunku znaków, co filo­zof wraz z adeptem Filo­laosem inter­pre­tował zgro­madze­niu jako objaw­ie­nie z niewidzial­nego świata. Przyrządy takie były pop­u­larne także w Rzymie w III wieku n.e. Łaciński teolog Ter­tu­lian (ok. 160220) pisał w Apologii o wiru­ją­cych stołach, które udzielają pyta­ją­cym rozum­nych odpowiedzi. Wspom­i­nał o nich także filo­zof i teolog Ory­genes (185254) — zwolen­nik teorii preegzys­tencji dusz.

W śred­niowieczu zain­tere­sowanie spiry­tyzmem osłabło na rzecz astrologii. Dopiero dzięki Emanuelowi Swe­den­bor­gowi (16891772) nas­tał jego renesans.

Ten szwedzki filo­zof i uczony odrzu­cił kartez­jański model świata, gdy doz­nał objaw­ienia. Uznał, że ujrzana przez niego metafizy­czna struk­tura świata oraz nasz byt po śmierci stanow­iły boski przekaz. Nato­mi­ast Abra­ham z Wor­ma­cji w swoim siedem­nas­towiecznym dziele Księga prawdzi­wej prak­tyki z pradawną boską magią zdradza, jak wyk­sz­tał­cić w sobie zdol­ności medi­u­miczne. Pow­stała wkrótce w Niem­czech oparta na tej filozofii…

To jedynie frag­ment niniejszego artykułu. Pełną wer­sję przeczy­tasz w 11/​2017 dostęp­nym także jako e-​wydanie.

W sprzedaży





Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglądarce.