Bermudzki trójkąt śmierci

BERMUDZKI TRÓJKĄT ŚMIERCI
Hen­ryk Mąka

Bel­lona, Warszawa 2012

W książce Hen­ryka Mąki — znanego pub­l­i­cysty zain­tere­sowanego wątkami marynisty­cznymi — obok tytułowego Trójkąta Bermudzkiego, pojawia się wiele innych tem­atów, które łączy jeden wspólny mianownik: morze oraz trudna do zgłę­bi­enia tajem­nica. Naszą podróż po tej krainie zagadek rozpoczy­namy od Atlantydy oraz jej stol­icy Pose­j­donii. Opier­a­jąc się na opisie miasta dostar­c­zonym przez Pla­tona w dia­logu Kri­tias, autor stara się odt­worzyć jego wygląd i odpowiedzieć na pytanie, które od lat zadają sobie naukowcy: jaka była przy­czyna zniknię­cia pod powierzch­nią oceanu tak doskonale rozwiniętej cywilizacji?

Przy okazji dowiadu­jemy się, że mit Atlantydy z powodze­niem wyko­rzys­tują mieszkańcy pewnej niewielkiej urug­wa­jskiej osady u ujś­cia La Platy, którzy taką właśnie nazwę nadali swo­jej mieścinie. Ich, skierowane do turys­tów, hasło reklam­owe brzmi: Nie szukaj Atlantydy na dnie Atlantyku, ona jest nad Atlantykiem. Przy­jeżdżaj do nas! Czekamy!

W kole­jnym rozdziale razem z autorem zgłębi­amy tajem­nicę zaginię­cia dwóch pol­s­kich miast nabrzeżnych: Truso oraz Winety, by w końcu wysłuchać leg­endy o Lata­ją­cym Holen­drze — słyn­nym okrę­cie — widmo. Ci, którzy spo­tykali go na swym kur­sie opowiadali niest­wor­zone rzeczy, np. o tym, że załogę statku stanowią ludzkie szkielety, a kap­i­tan przy­pom­ina samego diabła.

Opuszc­zone przez załogi żaglowce do dziś stanowią trudną do rozwiąza­nia zagadkę. Pomimo zaan­gażowa­nia sporych środ­ków pieniężnych i najlep­szych śled­czych, jacy byli wów­czas pod ręką, nadal nie wiemy, co właś­ci­wie wydarzyło się na pokładach Mary Celeste czy Jamesa Chestera, by sięgnąć po dwa zaled­wie przykłady z całej serii dzi­wnych przypadków.

Po tej dawce dreszczyku, który nieod­mi­en­nie towarzyszy tego rodzaju zdarzeniom, Mąka sku­pia uwagę na mors­kich przesą­dach i leg­en­dach, opisu­jąc prawdziwe losy dom­nie­manego odkry­wcy Ameryki Jana z Kolna, jak też postać Jonasza — człowieka z zasady przy­cią­ga­jącego nieszczęś­cia na wzór bib­li­jnego pro­roka, który chciał oszukać Boga, a trafił do żołądka wieloryba…

Ciekawym seg­mentem omaw­ianej tu książki są tem­aty trak­tu­jące o Trójką­cie Bermudzkim oraz obec­ności UFO nad Bał­tykiem. Autor daje rzetelny przegląd tajem­niczych wydarzeń, jak też przy­tacza próby ich wyjaśnień, z których wejś­cie do tunelu cza­so­przestrzen­nego czy dzi­ałanie zato­pi­onych na dnie morza urządzeń dawnych cywiliza­cji nie należą wcale do najbardziej zaskakujących.

Na końcu doda­jmy, że Hen­ryk Mąka to nie tylko dzi­en­nikarz zain­tere­sowany tajem­ni­cami pow­iązanymi z morzem, ale też podróżnik i badacz, który wielu opisy­wanych przez siebie zagadek dotknął, by tak rzec, oso­biś­cie. Fakt ten, jak również doskon­ałe przy­go­towanie mery­to­ryczne pis­arza — wielo­let­niego redak­tora peri­odyków poświę­conych tem­atyce marynisty­cznej, spraw­iają, że napisana przez niego książka wyróż­nia się na tle innych podob­nych tomów, twor­zonych przy biurku i w opar­ciu o ustal­e­nia innych autorów.

Recen­zja: Niez­nany Świat 8/​2015

W sprzedaży

PZP

Strona korzysta z plików cook­ies w celu real­iza­cji usług i zgod­nie z Poli­tyką pry­wat­ności. Możesz określić warunki prze­chowywa­nia lub dostępu do plików cook­ies w Two­jej przeglądarce.